Wisiała nad nim dymisja. Kosiniak-Kamysz dowiózł Tuskowi ustawę

Redakcja Redakcja Wojsko Obserwuj temat Obserwuj notkę 55
We wtorek szef MON, Władysław Kosiniak-Kamysz ogłosił, że następują zmiany w ustawie o żandarmerii wojskowej. Dotyczyć będą one m.in. zatrzymań żołnierzy. – Poszanowanie godności munduru żołnierza wojska polskiego będzie naprawdę najwyższym nakazem – powiedział wicepremier na konferencji prasowej. Projekt miał być gotowy na poniedziałek pod rygorem dymisji - tak sugerował premier Donald Tusk.

Poszanowanie dla żołnierzy 

– Zmieniamy ustawę o żandarmerii wojskowej – zapowiedział Kosiniak-Kamysz na wtorkowej konferencji w Ministerstwie Obrony Narodowej. – Dodamy do tej ustawy o żandarmerii wojskowej artykuł, w którym doprecyzowujemy zasadność użycia środku przymusu bezpośredniego w postaci użycia kajdanek – wyjawił szef MON.

– W przypadku zatrzymania żołnierza pełniącego czynną służbę wojskową, żołnierze żandarmerii wojskowej w toku wykonywania czynności służbowych mają dodatkowo obowiązek poszanowania godności i honoru żołnierza i służby wojskowej, w tym munduru żołnierza wojska polskiego, stosując zatrzymanie w czasie wykonywania przez tego żołnierza czynności lub zadań służbowych jako środek ostateczny, o ile nie zachodzi konieczność zatrzymania żołnierza na gorącym uczynku – wyjaśnił Kosiniak-Kamysz, określając, że przytacza cały nowy artykuł, bo wie, ile ta sprawa wywołuje emocji. 


Kosiniak-Kamysz: Wyciągamy wnioski 

Szef MON podkreślił, że tej zmiany do tej pory nikt nie dokonał, mimo wielu użyć kajdanek wobec żołnierzy wojska polskiego “w różnych sytuacjach". – W sytuacjach takich, w których ta zasadność była bezwzględnie konieczna i w sytuacjach, których była moim zdaniem nadgorliwość stosowania tego przepisu – dodał.

– Ale żołnierze żandarmerii działali w oparciu o określone przepisy. Trzeba je doprecyzować. I to jest nasza rola, że wyciągamy wnioski z tej sytuacji, zmieniamy ten przepis, że to jest ostateczność i poszanowanie godności munduru żołnierza wojska polskiego będzie naprawdę najwyższym nakazem – zaznaczył Kosiniak-Kamysz. Przygotowanie projektu ws. użycia broni przez mundurowych na granicy było priorytetem po wybuchu afery w wojsku i artykule Onetu. Donald Tusk w piątek powiadomił nawet, że szef MON ma czas do poniedziałku na zaprezentowanie przepisów. Brzmiało to jak wyraźne ultimatum pod adresem wicepremiera. 

Jedna sprawa na cztery z zarzutami dla żołnierzy

Podczas wtorkowej konferencji prasowej Kosiniak-Kamysz p również, że prześledzono wszystkie sprawy dotyczące rzekomo bezprawnego użycia broni przez żołnierzy. Jak wskazał, pod tym kątem wszczęto cztery postępowania - jedno w listopadzie 2023 r., a pozostałe trzy - w tym roku . – Tylko w jednym przypadku, opisanym w artykule Onetu, skończyło się to postawieniem zarzutów – wskazał.

Minister podkreślał, że w każdej z tych spraw postępowanie wszczęte było z urzędu lub na wniosek dowódcy jednostki. – To nie było na wniosek grupy aktywistów, organizacji, tylko dowódcy jednostki, w tej sprawie opisanej przez Onet - dowódcy WZZ Podlasie gen. (Rafała) Miernika, który uznał za stosowne wyjaśnienie tej sprawy na podstawie obowiązujących przepisów – mówił.

Kosiniak-Kamysz podkreślił, że rząd chce nie tylko zmienić przepisy dotyczące samego użycia broni, ale także planuje powołać biuro pomocy prawnej, które ma służyć żołnierzom Wojska Polskiego, funkcjonariuszom Straży Granicznej oraz policjantom. – Żeby bezpieczna i bezpłatna pomoc prawna trafiła do każdego – wskazał szef MON. Biuro miałoby pomagać w każdej sprawie, jednak w szczególności w tych dotyczących użycia broni przez funkcjonariuszy.

Zatrzymanie żołnierzy 

W ubiegłym tygodniu Onet opisał sprawę zatrzymania i postawienia zarzutów dwóm żołnierzom w związku z użyciem przez nich broni podczas interwencji wobec grupy osób usiłujących nielegalnie przekroczyć granicę. Według prokuratury, żołnierze nie znajdowali się w sytuacji bezpośredniego zagrożenia życia, kiedy oddali w kierunku imigrantów co najmniej kilka strzałów. Żołnierzy zawieszono w czynnościach służbowych i oddano pod nadzór przełożonego. 

MP

Konferencja w Ministerstwie Obrony Narodowej. Fot. MON

Czytaj dalej:

Komentarze

Inne tematy w dziale Społeczeństwo