Liczenie głosów w lokalu wyborczym w Gdańsku. Fot. PAP/Andrzej Jackowski
Liczenie głosów w lokalu wyborczym w Gdańsku. Fot. PAP/Andrzej Jackowski

Drastyczna pomyłka pomiaru exit poll w wieczór wyborczy. Tak się tłumaczy IPSOS

Redakcja Redakcja Wybory Obserwuj temat Obserwuj notkę 45
Sondaż exit poll realizowany przez Ipsos nie wykazał się wiarygodnością. Wyniki odbiegały dość znacząco od tych, które przedstawiła Państwowa Komisja Wyborcza. Zdaniem przedstawiciela firmy sondażowej, "wyniki sondażu i oszacowania mieściły się w ramach założonego marginesu".

Ipsos się nie popisał 

Tuż po zakończeniu głosowania do Parlamentu Europejskiego, główne stacje telewizyjne przedstawiły wyniki sondażu exit poll realizowanego przez Ipsos. Przedstawiały się one następująco: KO zdobyła 38,2 proc. głosów, PiS - 33,9 proc., Konfederacja - 11,9 proc., Trzecia Droga (PSL i Polska 2050) - 8,2 proc., a Lewica - 6,6 proc.

Koalicja Obywatelska nie mogła się jednak długo cieszyć z tak dużej przewagi nad PiS. W poniedziałek Komisja Wyborcza zaprezentowała oficjalne wyniki wyborów do PE. Różnica między KO a partią Jarosława Kaczyńskiego wyniosła zaledwie 0,9 pkt proc., a nie jak zakładał Ipsos - 4,3 pkt proc. Tak prezentowały się oficjalne wyniki: KO zdobyła 37,06 proc. głosów, PiS - 36,16 proc., Konfederacja - 12,08 proc., Trzecia Droga (PSL i Polska 2050) - 6,91 proc., a Lewica - 6,3 proc.


“Zastanawiam się czy to większa kompromitacja sondażowni i twórców exitpoll czy polityków, którzy na podstawie - kolejny raz z d... wziętych exitów ogłaszali sukces. A może (może przede wszystkim) dziennikarzy, którzy mając świadomość jak niemal co wybory kompromitują się sondazownie - ogłaszają na ich podstawie okladkowo "kto wygrał"? Zwłaszcza jeśli sondaże dają (nic tam że fejkowy) sukces ich ukochanej partii" – zastanawiał się Wojciech Wybranowski, redaktor naczelny “Holistic News”.

Wszystko mieściło się w ramach założonego marginesu

Ipsos jest mocno krytykowany po wynikach. Przedstawiciele sondażowni odnieśli się do zarzutów. – Wyniki badania - nasze oszacowania, mieszczą się w ramach założonego marginesu. W przypadku badania exit poll zakładamy średnio 2 pkt procentowe przy wynikach podawanych o godz. 21:00 zaraz po zamknięciu lokali wyborczych oraz +/- 1 pkt procentowy przy wynikach late poll – powiedział w rozmowie z Wirtualnymi Mediami Paweł Predko, operations director w Ipsos.

Zaznaczył także, że wszystkie badania oparte na próbach, w tym badania exit poll, są obarczone tzw. błędem statystycznym. – To kluczowe pojęcie, które pomaga zrozumieć, jak interpretować wynik badań. Błąd statystyczny wynika z faktu, że badanie nie obejmuje wszystkich osób z populacji, ale tylko ich losowo dobraną próbę, metodologicznie będącą reprezentacją całej tej populacji – podsumował. 

MP

Liczenie głosów w lokalu wyborczym w Gdańsku. Fot. PAP/Andrzej Jackowski

Czytaj dalej:

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka