Olbrzymi projekt rządowy trafił do Sejmu
Na konferencji prasowej przed rozpoczęciem obrad, Szymon Hołownia podkreślał, że będzie to bardzo ważne, najbardziej intensywne, wielowątkowe posiedzenie w X kadencji. - To będzie najbardziej wypełnione legislacją posiedzenie z dotychczasowych posiedzeń Sejmu X kadencji - mówił. Jak dodał, w programie jest aż 12 rządowych projektów ustaw, 6 poselskich (3 PiS-u, 2 Polski 2050, jeden komisyjny) oraz jeden projekt prezydencki. W sumie Sejm rozpatrzy 19 projektów ustaw.
Hołownia przekazał, że w nocy do Sejmu wpłynął rządowy projekt ustawy powodziowej. - Rada Ministrów w bardzo rzetelny, koalicyjny sposób wypracowywała ostatnie poprawki i nadawała ostatnie szlify temu projektowi - zaznaczył.
Podkreślił, że jest to olbrzymi projekt, w który zaangażowane jest 12 ministerstw oraz zapewnił, że Sejm chce bardzo rzetelnie nad nim pracować. - Chcemy nad tym projektem pracować tak rzetelnie, jak się da, dlatego nie będziemy powielać złych wzorców poprzedników, pchać tego po nocach, dodawać nagle jakieś wrzutki. Cały dzisiejszy dzień i jutrzejsze przedpołudnie nasze służby będą ten projekt czytały, posłowie też oczywiście mogą się z nim zapoznać - zapewnił Hołownia.
Dodał, że projekt będzie procedowany wraz z projektem, który zgłosiło PiS ws. pomocy powodzianom.
Sejm powoła nadzwyczajną komisję
Marszałek poinformował też, że liczy, iż w czwartek Sejm powoła nadzwyczajną komisję, która będzie zajmowała się rozpatrzeniem projektów powodziowych oraz wszystkich projektów ustaw dotyczących usuwania skutków powodzi, w tym rządowym projektem. Hołownia przekazał także, że zaproponuje koalicjantom, żeby przewodniczącym tej komisji został Mirosław Suchoń, który jest jednocześnie przewodniczącym komisji infrastruktury.
Główne obrady zaplanowano na wieczór w środę. Mają potrwać 3,5 godziny. Najpierw informacja prezesa Rady Ministrów i członków rządu nt. powodzi w południowo-zachodniej Polsce. Przewidziano 15 minutowe oświadczenia w imieniu klubów i 5-minutowe w imieniu kół. Informacja ta - będąca ostatnim punktem środowych obrad - ma się rozpocząć o 18.15 i potrwać do 21.45. Marszałek Sejmu poinformował, że w debacie będzie limit 52 pytań dla klubów i kół.
Rano, kiedy Sejm miał zajmować się innymi projektami, tematyka powodziowa już wybiła się na pierwsze miejsce. Prowokacyjnie zaczął Marek Jakubiak (Kukiz'15), który zaproponował, aby debatę nad informacją rządu o powodzi poprowadziła wicemarszałek Monika Wielichowska (KO), której opozycja zarzuca, że była przeciwna budowaniu zbiorników retencyjnych na Dolnym Śląsku, a co posłanka nazwała hejtem i zrzuciła winę na Wody Polskie.
Oczekują tego mieszkańcy Dolnego Śląska, z całą pewnością będą zadowoleni - podkreślił.
Jakubiak i Mentzen o niemieckiej agenturze
Jakubiak nawiązał do wcześniejszych głosowań w Sejmie nad skróceniem procedur związanych z rozpatrywaniem projektów dotyczących walki z powodzią. W jednym z tych głosowań minister klimatu Paulina Hennig-Kloska zagłosowała przeciwko. W związku z tym poseł zaproponował powołanie komisji śledczej "na temat wpływów służb niemieckich na polską scenę polityczną z uwzględnieniem szczególnym ministerstwa ochrony środowiska".
Hennig-Kloska, zwracając się do Jakubiaka, podkreśliła, że była to "oczywiście zwykła pomyłka". - Tego typu pomyłki się zdarzają. Byłam pewna, że to głosowanie dotyczy wniosku o odrzucenie bardzo ważnej ustawy o OSP, na co nie mogliśmy pozwolić - zaznaczyła minister. Przekazała, że niebawem złoży w tej sprawie oświadczenie.
Sławomir Mentzen (Konfederacja) wniósł o przerwanie obrad do czasu aż premier Donald Tusk wyjaśni, czy "całkowita ślepota państwa polskiego względem niemieckiej agentury i agentury wpływu to jeszcze jest głupota, czy już zdrada".
- Nie ma żadnego powodu, a potrzeba wręcz wielkiej naiwności, żeby uważać, że niemiecka agentura wpływu działa w Polsce inaczej niż w Niemczech. Od lat wiadomo, że Niemcy finansują najróżniejsze ekologiczne organizacje, które zajmują się powstrzymywaniem inwestycji w Polsce, w tym inwestycji przeciwpowodziowych. W tym czasie polskie służby nie znalazły ani jednego niemieckiego agenta - powiedział Mentzen.
Wniosek posła Konfederacji o przerwę został odrzucony. Z kolei Andrzej Śliwka (PiS) zarzucił premierowi Donaldowi Tuskowi, że wiedział od 10 września o nadchodzącej powodzi i lekceważył zagrożenie, a teraz zwala winę na bobry. Polemizował z nim Zbigniew Konwiński (KO), który stwierdził, że obecny rząd wybudował więcej wałów przeciwpowodziowych niż poprzedni przez 8 lat.
ja
Zdjęcie: Marszałek Sejmu Szymon Hołownia na sali plenarnej podczas posiedzenia Sejmu fot. PAP/Radek Pietruszka
Czytaj także:





Komentarze
Pokaż komentarze (39)