Mariusz Szczygieł krytykuje Nawrockiego: autopromocja i desperacja
Znany dziennikarz i pisarz nie kryje oburzenia wizytą Nawrockiego w USA. Na swoim Instagramie opublikował komentarz, w którym zasugerował, że prezes IPN próbuje budować swój autorytet, wykorzystując chwilowe spotkanie z Donaldem Trumpem. Szczygieł odwołał się do zjawiska, które jego zdaniem jest powszechne – fotografowania się z celebrytami i politykami w celu budowania fałszywej wiarygodności.
„Jest taki typ osób, które jeśli zrobią sobie zdjęcie z kimś znanym, kogo widzą w sumie kilkadziesiąt sekund, wykorzystują potem ten fakt na różne sposoby” – napisał, dodając przykład osoby, która w każdym e-mailu zamieszczała zdjęcia ze znanymi postaciami życia publicznego.
Szczygieł wprost stwierdził, że Karol Nawrocki robi to samo, publikując zdjęcie z Trumpem, aby „dodać sobie wartości i wiarygodności”.
„Mógł się sfotografować z Putinem” – mocne słowa o Trumpie
W dalszej części wpisu Szczygieł porównuje Donalda Trumpa do Władimira Putina, nazywając ich „dwoma przemocowcami i cynikami”, którzy trzymają zachodni świat „za twarz”. Jego zdaniem, Nawrocki swoim zachowaniem daje przyzwolenie na cechy, które uosabia były prezydent USA: chamstwo, autorytaryzm, ignorancję i cynizm.
Dziennikarz ostrzega, że taki wizerunek może zaszkodzić kandydatowi na urząd Prezydenta RP, szczególnie że – jak twierdzi – poparcie dla Trumpa w Polsce systematycznie spada.
„Brzytwy się chwyta” – czy spotkanie z Trumpem to akt desperacji?
Szczygieł kończy swój komentarz mocną metaforą: „Nawrocki albo nie grzeszy rozsądkiem, albo brzytwy się chwyta. Tyle, że zawsze jak łapiemy ostrze brzytwy gołą ręką, musi dojść do zranienia”. Według niego, gest ten nie wynika z przemyślanej strategii politycznej, lecz z desperackiej próby wybicia się w kampanii wyborczej.
Zdaniem dziennikarza, Nawrocki gra rolę, do której nie ma ani predyspozycji, ani zdolności, a próba wykorzystania wizerunku kontrowersyjnego polityka może obrócić się przeciwko niemu.
na zdjęciu: Karol Nawrocki z Donaldem Trumpem w Gabinecie Owalnym. fot. biuro prasowe Białego Domu
Salonik







Komentarze
Pokaż komentarze (311)