Zwolnienia grupowe dotykają też spółki państwowe
Najwięcej zwolnień deklarują obecnie spółki państwowe, w tym PKP Cargo i Poczta Polska, które od miesięcy przechodzą proces restrukturyzacji. Redukcje dotykają jednak także firm prywatnych.
Sieć handlowa Makro zamyka swoje hale w Rybniku, Słupsku, Toruniu i Zabrzu, co oznacza utratę pracy przez kilkaset osób. Kolejnych 800 pracowników zwolni koncern technologiczny Fujitsu, który ogranicza działalność w Polsce. Sytuacja, która do tej pory wydawała się stabilna, coraz częściej pokazuje niepokojące oznaki spowolnienia gospodarczego.
Kraków najbardziej odczuwa skutki zwolnień
Jednym z miast najbardziej dotkniętych falą redukcji jest Kraków. Od początku roku do końca września aż 29 firm zgłosiło zamiar przeprowadzenia zwolnień grupowych, które mogą objąć 3903 osoby. Najwięcej zgłoszeń wpłynęło w lutym, kwietniu i lipcu.
Najbardziej zagrożona jest branża IT, ale redukcje obejmą także księgowość, doradztwo podatkowe, obsługę klienta i call center.
Na liście firm, które ogłosiły zwolnienia etatów, znalazły się międzynarodowe koncerny:
- Shell Polska – likwiduje 250 etatów, choć pracownicy obawiają się, że może chodzić nawet o 800 miejsc pracy
- Heineken Polska – przenosi część działalności do Indii, co oznacza utratę od 500 do 700 stanowisk
- Aldi – redukuje około 100 etatów w biurze otwartym zaledwie rok temu w Krakowie
Przyczyny masowych zwolnień
Eksperci wskazują kilka przyczyn fali zwolnień. Według Oskara Sobolewskiego z HRK Payroll Consulting, część pracodawców przenosi działalność za granicę ze względu na rosnące koszty pracy w Polsce. Takie decyzje dotyczą głównie dużych korporacji, które mają zaplecze i możliwości organizacyjne do relokacji produkcji lub centrów usług.
Do tego dochodzą inne czynniki - takie, jak automatyzacja procesów, rozwój sztucznej inteligencji, rosnące ceny energii i kredytów.
Choć wskaźniki zatrudnienia nadal wyglądają stosunkowo dobrze, to ekonomiści ostrzegają, że może to być początek większego kryzysu na rynku pracy, który najmocniej uderzy w duże miasta i sektor nowoczesnych usług biznesowych.
Fatalna sytuacja w Łodzi
Niepokojące sygnały płyną również z innych ośrodków, w tym z Łodzi. We wrześniu stopa bezrobocia w mieście wyniosła ponad 5 procent, a liczba zarejestrowanych bezrobotnych sięgnęła 18 tysięcy.
Przed tamtejszym urzędem pracy mieszkańcy mówią wprost o braku perspektyw. – Ogranicza mnie wykształcenie, mam zasadnicze, więc możliwości się zawężają – relacjonuje edna z kobiet w rozmowie z RMF FM.
Z kolei mężczyzna po 50. roku życia skarży się tak: – Trudno znaleźć pracę na pełny etat. Pracowałem jako kierowca przez pięć lat, ale zarabiałem najniższą krajową – wspomina.
Bezrobocie rosło we wrześniu
Szacowana stopa bezrobocia rejestrowanego we wrześniu wyniosła 5,6 proc. - to o 0,1 pkt proc. więcej niż w sierpniu. Co gorsza, to o 0,6 pkt więcej niż we wrześniu ubiegłego roku. Liczba osób bezrobotnych zarejestrowanych w urzędach pracy w Polsce w końcu września 2025 roku według wstępnych danych wyniosła 867,6 tys.
Red.





Komentarze
Pokaż komentarze (54)