na zdjęciu: Oddział banku PKO Bank Polski SA w Gdańsku. fot. PAP/Adam Warżawa
na zdjęciu: Oddział banku PKO Bank Polski SA w Gdańsku. fot. PAP/Adam Warżawa

Opłaca się coraz mniej, ale Polakom to nie przeszkadza. Trwa wyścig z czasem

Redakcja Redakcja Inwestycje Obserwuj temat Obserwuj notkę 3
Spadające stopy procentowe coraz mocniej uderzają w ofertę depozytową banków. Oprocentowanie lokat i obligacji detalicznych nieustannie maleje, a klienci starają się zdążyć z założeniem lokat na dotychczasowych warunkach. W danych widać jednak, że mimo obniżek Polacy wciąż masowo lokują swoje oszczędności w bankach i obligacjach skarbowych.

Oprocentowanie lokat i obligacji znów w dół

Listopad to kolejny miesiąc, w którym banki obniżały oprocentowanie lokat i rachunków oszczędnościowych. Niższe stawki obowiązywać mają też od grudnia w przypadku detalicznych obligacji skarbowych. Jest to konsekwencja obniżania stóp procentowych przez Radę Polityki Pieniężnej. Przeciętne oprocentowanie faktycznie zakładanej lokaty to 3 proc., a jeśli wierzyć prognozom, będzie gorzej. Trwa wyścig o skorzystanie z dotychczasowej oferty.

W obliczu inflacji blisko celu (2,5 proc.) średnie oprocentowanie najlepszych lokat i rachunków oszczędnościowych wydaje się całkiem atrakcyjne. Niestety, aby z nich skorzystać, trzeba przeważnie spełnić szereg dodatkowych wymagań. Najwyżej oprocentowane kuszą 7 proc. odsetek, ale obarczone są licznymi ograniczeniami i dodatkowymi warunkami. Promocje te są często limitowane czasowo, więc istnieje ryzyko, że po zakończeniu promocji warunki nie zostaną utrzymane.


Polacy masowo zakładają lokaty i kupują obligacje

– Tu też leży odpowiedź na pytanie: dlaczego do banków wciąż napływa sporo oszczędności, skoro oferowane oprocentowanie spada? Wytłumaczeniem może być chęć skorzystania z wciąż jeszcze dostępnych warunków, zanim zostaną pogorszone w ślad za spadającymi stopami procentowymi. W ciągu zaledwie miesiąca założyliśmy lokaty o wartości prawie 82 miliardów złotych – tak przynajmniej sugerują najświeższe dostępne dane, a więc te za wrzesień. To cały czas bardzo przyzwoity wynik, nawet biorąc pod uwagę, że dwa miesiące wcześniej założyliśmy lokaty na kwotę o ponad 11 miliardów złotych wyższą niż we wrześniu – wyjaśnia Bartosz Turek, niezależny analityk finansowy.

Lokaty to nie wszystko, bo znacznie więcej pieniędzy trzymamy w bankach na kontach zwykłych i oszczędnościowych. NBP zdążył już podsumować październik. Z danych banku centralnego wynika, że Polacy trzymali w bankach ponad 1,4 bln zł (1 413 miliardów). To o prawie 105 miliardów więcej niż przed rokiem. Wciąż więc chętnie zanosimy do banków nasze pieniądze, choć tu również w poprzednich miesiącach były okresy, w których zasób naszych środków w bankach potrafił przyrastać w porównaniu do sytuacji sprzed roku nawet o ponad 120 miliardów.


Podobnie sytuacja wygląda w przypadku obligacji skarbowych, za pomocą których Polacy pożyczają pieniądze rządowi. Wraz z kolejnymi cięciami stóp procentowych Minister Finansów obniża też oprocentowanie oferowanych nam papierów. Mimo tego od kwietnia, kiedy zapowiedziano pierwsze w bieżącym roku cięcie oprocentowania obligacji, sprzedaż detalicznych papierów skarbowych utrzymuje się na przyzwoitym poziomie (od 6 do nawet ponad 8 miliardów złotych miesięcznie). To również można wytłumaczyć wciąż jeszcze chęcią skorzystania z dotychczasowej oferty, póki jest jeszcze dostępna. Pod koniec listopada Ministerstwo Finansów poinformowało, że z początkiem grudnia oferować będzie papiery z niższym niż dotychczas oprocentowaniem. To oczywiście oznacza znowu mniej zaciekłą walkę o środki oszczędzających, bo oferta rządowa jest bowiem rozwiązaniem konkurencyjnym wobec bankowych depozytów. Redukcji oprocentowania depozytów sprzyjają cięcia stóp procentowych i podążające za nimi obniżki oprocentowania detalicznych papierów skarbowych.


Rynek czeka na decyzję RPP i możliwe kolejne cięcia stóp

– W tym kontekście ważne jest więc, że dziś cięcie stóp procentowych na kolejnym posiedzeniu RPP wydaje się znacznie bardziej prawdopodobne niż jeszcze 2–3 tygodnie temu. Co prawda napływające dane sugerują ożywienie w przemyśle i konsumpcji, ale też wyraźnie wyhamowało w październiku tempo wzrostu wynagrodzeń. Ten argument przy dobrych danych na temat dynamiki inflacji może wziąć górę i doprowadzić do cięcia stóp procentowych również w grudniu. Taki ruch wyceniają już kontrakty terminowe na stopę procentową. Sugerują one ponadto, że dalszych cięć spodziewać możemy się w przyszłym roku, choć już ich skala i tempo powinny być znacznie mniejsze niż w tych z 2025 roku.

Nad ofertą depozytową wisi wciąż też widmo podwyżki podatku dochodowego (CIT) płaconego przez banki. Jeśli wejdzie on w życie, to banki mogą chcieć przerzucić przynajmniej część kosztów wyższej daniny na swoich klientów. To oznaczać może wyższe opłaty, droższe kredyty lub gorzej oprocentowane depozyty – podsumowuje Bartosz Turek.


Z tego artykułu dowiedziałeś się:

  • Jak spadające stopy procentowe wpływają na oprocentowanie lokat i obligacji
  • Dlaczego mimo obniżek Polacy nadal masowo deponują środki w bankach
  • Co dzieje się ze sprzedażą obligacji detalicznych przy niższym oprocentowaniu
  • Jakie czynniki mogą wpłynąć na kolejne cięcia stóp procentowych i ofertę depozytową banków

Tomasz Wypych

na zdjęciu: Oddział banku PKO Bank Polski SA w Gdańsku. fot. PAP/Adam Warżawa

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj3 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Gospodarka