PAP/EPA/AARON SCHWARTZ / POOL
PAP/EPA/AARON SCHWARTZ / POOL

„Tournée” USA rozszerzone o Kolumbię i Meksyk? Trump przyznał to wprost

Redakcja Redakcja USA Obserwuj temat Obserwuj notkę 98
Prezydent USA Donald Trump zapowiedział, że Kolumbia i Meksyk muszą liczyć się z poważnymi konsekwencjami, jeśli nie powstrzymają przemytu narkotyków do Stanów Zjednoczonych. Nie wykluczył interwencji zbrojnych, podkreślając, że jego administracja rozważa kolejne operacje w regionie po sobotnich działaniach wobec Wenezueli.

Trump: Kolumbia „nie będzie długo” wysyłać narkotyków do USA

Donald Trump oskarżył prezydenta Kolumbii Gustavo Petro o tolerowanie handlu kokainą i zapowiedział, że Stany Zjednoczone nie pozwolą na dalszy przemyt narkotyków. W odpowiedzi na pytania dziennikarzy przyznał, że możliwość operacji wojskowej „brzmi dobrze”. Jego słowa padły podczas rozmowy z mediami na pokładzie Air Force One w trakcie lotu powrotnego z Florydy do Waszyngtonu.

- Wenezuela jest bardzo chora. Kolumbia też jest bardzo chora i jest rządzone przez człowieka, który lubi produkować kokainę i sprzedawać ją Stanom Zjednoczonym. Ale powiem wam, że nie będzie tego robił zbyt długo - powiedział Trump. 


Meksyk „musi się ogarnąć”. USA naciskają na działania przeciw kartelom

W podobnym tonie prezydent USA wypowiedział się o Meksyku, twierdząc, że kraj ten jest silnie kontrolowany przez kartele.

- Meksyk musi wziąć się w garść, bo one (narkotyki - red.) przepływają przez Meksyk, a my będziemy musieli coś zrobić. Chcielibyśmy, żeby Meksyk to zrobił. Oni są do tego zdolni. Ale niestety kartele są w Meksyku bardzo silne - mówił Trump.

Zapewnił, że regularnie proponuje prezydentce Claudii Sheinbaum wysłanie amerykańskich wojsk do walki z przestępczymi strukturami, ale Meksyk odrzuca tę opcję. Trump stwierdził, że jeśli Meksyk sam nie podejmie zdecydowanych działań, USA „będą musiały coś zrobić”.


Wenezuela, Kuba, Grenlandia – Trump kreśli szerszą strategię

Trump odniósł się również do sytuacji w regionie po obaleniu Nicolasa Maduro, przekonując, że Wenezuela znajduje się w praktycznej strefie wpływów USA, a jej odbudowa wymaga pełnego dostępu do zasobów, w tym ropy.

- (...) Kraj jest w ruinie. Był fatalnie zarządzany. Ropa naftowa płynie po prostu na bardzo niskim poziomie (...) Powinni mieć większy dochód, więcej ropy - powiedział Trump.


Zasugerował, że Kuba może wkrótce stracić stabilność bez wsparcia Caracas. Wrócił także do wątku Grenlandii, wskazując jej strategiczne znaczenie i sugerując, że USA „naprawdę jej potrzebują” ze względów bezpieczeństwa.

- Mogę wam powiedzieć, że w celu zwiększenia bezpieczeństwa na Grenlandii (Duńczycy) sprowadzili jeszcze jeden psi zaprzęg - zadrwił prezydent USA. Trump dodał, że w rzeczywistości Unia Europejska potrzebuje, aby USA przejęły kontrolę nad wyspą i że UE o tym wie.

na zdjęciu: prezydent USA Donald Trump. fot. PAP/EPA/AARON SCHWARTZ / POOL

red.

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj98 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (98)

Inne tematy w dziale Polityka