na zdjęciu: tankowiec w eskorcie helikoptera, zdjęcie ilustracyjne. fot. Mustafa Ciftci / Anadolu Agency/ABACAPRESS.COM/PAP
na zdjęciu: tankowiec w eskorcie helikoptera, zdjęcie ilustracyjne. fot. Mustafa Ciftci / Anadolu Agency/ABACAPRESS.COM/PAP

Nowe informacje w sprawie rosyjskiego tankowca. Niespodziewany „gość” operacji

Redakcja Redakcja Rosja Obserwuj temat Obserwuj notkę 47
Brytyjski dziennik „The i” ujawnił, że samoloty RAF były zaangażowane w amerykańską operację zajęcia rosyjskiego tankowca Marinera (dawniej Bella 1). Maszyny rozpoznawcze monitorowały jednostkę podczas jej rejsu między Islandią a Wielką Brytanią, a z brytyjskich baz miały startować także amerykańskie samoloty uczestniczące w misji. To nowe potwierdzenie, że Londyn odegrał istotną rolę w operacji, która już wcześniej wywołała napięcia między USA a Rosją.

Brytyjski udział w operacji. RAF monitorował tankowiec na Atlantyku

Jak podaje „The i”, samoloty rozpoznawcze brytyjskich Królewskich Sił Powietrznych brały udział w monitorowaniu tankowca, gdy ten przepływał przez Atlantyk między Islandią a Wielką Brytanią. Co więcej, z brytyjskich baz lotniczych wystartowały również amerykańskie maszyny biorące udział w operacji. Według gazety działania te miały odbywać się za zgodą i wiedzą rządu w Londynie. Brytyjskie władze mają wydać oficjalne oświadczenie w tej sprawie. O sprawie pościgu za tankowcem pisaliśmy wcześniej w tym artykule.

Informacje te pojawiły się krótko po tym, jak Dowództwo Europejskie USA (EUCOM) oficjalnie potwierdziło zajęcie jednostki M/V Bella 1, płynącej pod rosyjską banderą i zmienionej wcześniej nazwy na Marinera. Operacja miała być związana z omijaniem amerykańskich sankcji. 


Bella 1 ścigana od grudnia. Zmiany bandery, ucieczka i rosyjska eskorta

Tankowiec Bella 1 od miesięcy znajdował się w centrum międzynarodowego sporu. Jednostka powiązana była z Iranem i Wenezuelą oraz objęta sankcjami jeszcze w 2024 r. za transport irańskiej ropy. Początkiem eskalacji był 20 grudnia, kiedy amerykańska Straż Przybrzeżna próbowała zatrzymać statek na Morzu Karaibskim. Załoga – składająca się z obywateli Rosji, Ukrainy i Indii – odmówiła wykonania poleceń, zmieniła kurs i rozpoczął się pościg.

Statek przez tygodnie był ścigany przez amerykańskie jednostki. W trakcie ucieczki namalowano na jego burcie rosyjską flagę, zmieniono nazwę na Marinera i wpisano go do Rosyjskiego Rejestru Morskiego. Z czasem pojawiły się doniesienia, że Rosja wysłała nawet okręt podwodny oraz inne jednostki wsparcia, które miały eskortować tankowiec na Atlantyku. Moskwa wystosowała także notę dyplomatyczną do USA, wzywając do zaprzestania pościgu.


USA: tankowiec bezpaństwowy i pod fałszywą banderą. Sprawa ma wymiar polityczny

Według Białego Domu Bella 1 była w praktyce statkiem bezpaństwowym i pływała pod fałszywą banderą. Amerykańskie służby utrzymywały, że tankowiec celowo zmieniał tożsamość i rejestr, by uniknąć sankcji. Zajęcie jednostki, które EUCOM potwierdził w środę, kończy wielotygodniowy pościg, ale jednocześnie może stać się kolejnym punktem spornym w relacjach USA–Rosja.

Dla Londynu ujawnienie udziału RAF oznacza również wejście Wielkiej Brytanii w spór u boku Stanów Zjednoczonych. Jeśli rząd w Londynie potwierdzi te doniesienia, operacja może mieć także wymiar polityczny i sojuszniczy, a nie wyłącznie militarny.


Sprawa Marinera z lokalnego incydentu morskiego stała się więc elementem międzynarodowej gry, w której mieszają się wątki sankcji, prawa morskiego, geopolityki oraz relacji transatlantyckich. Wciąż nie jest jasne, jak na oficjalne zajęcie statku i brytyjskie zaangażowanie odpowie Moskwa.

na zdjęciu: tankowiec w eskorcie helikoptera, zdjęcie ilustracyjne. fot. Mustafa Ciftci / Anadolu Agency/ABACAPRESS.COM/PAP

RD

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj47 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (47)

Inne tematy w dziale Polityka