na zdjęciu: Klaudia Zwolińska po odebraniu nagrody dla Sportowca Roku „Przeglądu Sportowego”. fot. PAP/Leszek Szymański
na zdjęciu: Klaudia Zwolińska po odebraniu nagrody dla Sportowca Roku „Przeglądu Sportowego”. fot. PAP/Leszek Szymański

TYLKO U NAS. Jak hejterzy zabronili Zwolińskiej zostać sportowcem roku

Redakcja Redakcja Wideo Salon24 Obserwuj temat Obserwuj notkę 16
Klaudia Zwolińska, polska kajakarka górska, została najlepszym sportowcem Polski 2025 roku w 91. plebiscycie „Przeglądu Sportowego”, pokonując m.in. Igę Świątek i Wilfredo Leona. To znaczące osiągnięcie w plebiscycie o ponad 90-letniej tradycji, wybieranym przez kibiców. To, co stało się po ogłoszeniu wyników, jest jednak bardzo przykre. Mistrzynię po gali spotkał ogromny hejt, o którym opowiedziała w rozmowie z Mateuszem Pacakiem, dziennikarzem Salon24.pl.

Historyczne osiągnięcie Klaudii Zwolińskiej i triumf w plebiscycie „Przeglądu Sportowego”

Klaudia Zwolińska ma za sobą kapitalny rok. 27-letnia zawodniczka z Nowego Sącza przeszła do historii swojej dyscypliny, zdobywając w mistrzostwach świata w Penrith medale we wszystkich trzech konkurencjach - złote w slalomowych K1 i C1 oraz brązowy w crossie. W prestiżowym, odbywającym się co roku plebiscycie „Przeglądu Sportowego” na najlepszego polskiego sportowca Zwolińska zgromadziła 442 735 punktów, wyraźnie wyprzedzając drugą Świątek (346 491 pkt). Mówimy więc nie o wygranej o „włos”, a przewadze wynoszącej blisko 100 tys. więcej głosów. Przy okazji sukcesu Klaudii przypominamy naszą rozmowę z mistrzynią - wywiadu udzieliła nam w okresie świątecznym na koniec ubiegłego roku. (dalszy ciąg tekstu pod materiałem wideo)

Oglądaj lub posłuchaj wywiadu z Klaudią Zwolińską na kanale YouTube Salon24:

Klaudia Zwolińska sportowcem roku. Po wygranej w plebiscycie spadł na nią hejt

Zwycięstwo Zwolińskiej stało się pretekstem do burzliwej dyskusji w mediach społecznościowych i części mediów sportowych. Choć wielu kibiców gratuluje sukcesu i podkreśla, że triumf kajakarki jest dowodem docenienia sportów olimpijskich mniej obecnych w mediach, inni kwestionują wynik i bagatelizują historyczne osiągnięcia kajakarki.

Krytycy wskazują, że zawodnicy z bardziej popularnych dyscyplin — jak tenis czy piłka nożna — mają większy wpływ na sportowy krajobraz i dlatego powinni znaleźć się na pierwszym miejscu. Wśród opinii pojawiły się komentarze takie jak: „To chyba żart — powinna być Świątek, potem Kubica, a dopiero za nimi Zwolińska”. Mocno w mediach społecznościowych uruchomiła się grupa tzw. "silnych razem", która na każdy możliwy sposób próbuje obrazić naszą mistrzynię. 


Reakcja Klaudii Zwolińskiej na hejt

W rozmowie z Mateuszem Pacakiem w Salon24.pl Zwolińska odniosła się do fali komentarzy po swoim zwycięstwie, w tym także do fragmentów wywiadu, które — jej zdaniem — zostały zmanipulowane przez niektóre media. Zwróciła uwagę, że po ogłoszeniu wyników pojawiło się wiele pozytywnych głosów, a jej triumf był też odbierany jako świeże spojrzenie na nagrodę: – Myślę, że po mojej wygranej było bardzo dużo takich pozytywnych głosów i wiele osób się cieszyło, że była taka świeżość… — mówiła.

Zwolińska podkreśla, że hejt odróżnia od krytyki i zauważa, że nie miała wcześniej bezpośredniej styczności z takim natężeniem negatywnych komentarzy: – Ten hejt się pojawia, ale też nie ma go jakoś dużo, ale rzeczywiście był taki intensywny, że aż mnie przytłoczył i zaskoczył – przyznaje Klaudia.


Zaznaczyła też, że niezależnie od krytycznych komentarzy, jej celem jest wzmacnianie sportu i wykorzystanie sukcesu dla dobra swojej dyscypliny. – Zapracowaliśmy na to, tyle było głosów, wygrałam plebiscyty na Sportowca Roku i po prostu chcę teraz się tym cieszyć i wykorzystać to dla dobra mojej dyscypliny.

Zwolińska odniosła się również do przyszłości i ujawniła, że czymś, co mogłoby przebić jej dotychczasowe sukcesy mogłyby być zwycięstwa na Igrzyskach Olimpijskich. – No może trzy medale na Igrzyskach...ale proszę, dajcie mi chwilę nacieszyć się tym, co mam, a niedługo będę po prostu do tego dążyć.


Sukces sportowy a budowa narracji

Dla wielu kibiców triumf Zwolińskiej w plebiscycie to nie tylko osobisty sukces, ale dowód, że sportowcy z mniej medialnych dyscyplin mogą zdobywać szerokie poparcie. Wskazuje się, że jej triumf może pomóc w promocji kajakarstwa górskiego w Polsce i zmienić sposób myślenia o sportach olimpijskich mniej obecnych w przekazach medialnych. Jednocześnie dyskusja po plebiscycie pokazuje, jak silne emocje wzbudzają sportowe rankingi i jak różne są oczekiwania kibiców wobec nagród tego typu.


na zdjęciu: Klaudia Zwolińska po odebraniu nagrody dla Sportowca Roku „Przeglądu Sportowego”. fot. PAP/Leszek Szymański

RD

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj16 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (16)

Inne tematy w dziale Społeczeństwo