Portal Onet opisał korespondencję z zamkniętego czatu bliskiego otoczenia Szymona Hołowni, z której wynika, że dwie panie minister z rządu brały udział w rozmowach o możliwym zablokowaniu wewnętrznych wyborów na nowego przewodniczącego Polski 2050. Chodzi o minister kultury Martę Cienkowską oraz sekretarz stanu w KPRM Adrianę Porowską. Wcześniej portal TVN24+ opublikował screeny korespondencji na czacie, w których Cienkowska doradza, by "j...ć przychylne media" i "przesunąc wybory" w partii.
Polska 2050 w rozkładzie
Z publikacji Onetu zatytułowanej "Tajemniczy czat z Hołownią. Ujawniamy korespondencję, która rozsadziła Polskę 2050” dowiadujemy się, że zamknięta grupa dyskusyjna została założona przez samego Hołownię. Nosiła nazwę "2026” i skupiała 12 najbardziej zaufanych polityków ugrupowania – posłów i ministrów określanych wewnątrz partii jako "szymonici”. Na czacie nie znalazł się żaden z oficjalnych kandydatów startujących w wyborach na nowego szefa partii.
Onet opisuje, że to właśnie na tym czacie miały pojawić się pomysły przesunięcia lub obejścia demokratycznych procedur wyborczych, tak aby Hołownia zachował faktyczną kontrolę nad ugrupowaniem.
Chciałyby, aby Hołownia zachował władzę
W artykule przytoczono obszerne fragmenty rozmów, podkreślając, że są one cytowane w oryginale, z pominięciem jedynie wulgaryzmów. Portal pisze wprost: "Dwie ministry z rządu Donalda Tuska uczestniczyły w próbie storpedowania demokratycznych wyborów nowego przewodniczącego Polski 2050 po to, aby władzę nad partią zachował Szymon Hołownia”.
Dalej Onet ujawnia treść korespondencji z początku stycznia. "Z kopii korespondencji prowadzonej na czacie — którą cytujemy w oryginale, usuwając jedynie wulgaryzmy — wynika, że bardzo szybko pojawia się tam pomysł storpedowania wyborów i znalezienia furki prawnej, by Hołownia mógł dalej rządzić partią nawet bez wyborów. Inicjatorką takiej dyskusji jest Marta Cienkowska, ministra kultury z nadania Polski 2050. Kilkakrotnie dopytuje o to w dyskusji prowadzonej od 3 stycznia. Pisze wprost: »Nie da się przesunąć tych wyborów na świętego nigdy? Albo wywalić tych wszystkich cudownych walczących ze sobą kandydatów na zbity pysk?«. Szybko znajduje poklask. »Ogłosimy Szymona Królem« — pisze Adriana Porowska, która jest wiceprzewodniczącą Polski 2050 i z nadania partii sekretarzem stanu w Kancelarii Premiera”.
Korespondencję opisał wcześniej TVN24+. "J... przychylne media. Jak zmienimy zarząd i się weźmiemy do roboty to wszyscy zapomną o tej napier...nce i planowanym przez nas przewrocie. Nie ma co pier... bez sensu, trzeba przesunąć te wybory" - napisała minister kultury do koleżanki z partii (wykropkowane wulgaryzmy).
Reakcje minister
Obie działaczki polityczne w rozmowie z Onetem podkreśliły, że korespondencja miała charakter prywatny i nie dotyczyła realnych działań politycznych. Marta Cienkowska argumentowała, że wewnętrzne dyskusje są naturalne w ugrupowaniu przechodzącym kryzys wizerunkowy, a swobodny język wynikał z nieformalnych relacji między uczestnikami czatu. Zaznaczyła też, że jej prywatny styl wypowiedzi nie ma związku z pełnioną funkcją ministerialną.
Adriana Porowska przekonywała natomiast, że rozmowy prowadzone w zamkniętej grupie nie miały charakteru oficjalnego, nie dotyczyły pracy rządu ani obowiązków służbowych, a sformułowanie o "ogłoszeniu Szymona królem” miało – jak tłumaczyła – charakter żartobliwy.
Fot. Marta Cienkowska, minister kultury/PAP
Red.
Inne tematy w dziale Polityka