Żurek zapytany o dymisję. W tle sprawa Ziobry

Redakcja Redakcja Śledztwa Obserwuj temat Obserwuj notkę 20
Czy czas na stanowisku ministra sprawiedliwości dla Waldemara Żurka jest policzony? Takie opinie padają ze strony niektórych dziennikarzy. Ministra o ten wątek zapytał Bogdan Rymanowski w Radiu Zet, nawiązując do ścigania posła PiS Zbigniewa Ziobry.

"Młyny sprawiedliwości dopadną Ziobrę"

Waldemar Żurek poda się do dymisji, jeśli nie uda się wkrótce sprowadzić Zbigniewa Ziobrę do Polski? Przypomnijmy, że były minister sprawiedliwości, któremu prokuratura chce postawić 26 zarzutów karnych i go aresztować, otrzymał azyl na Węgrzech. - Nie, bo ściągniemy Ziobrę do Polski. Być może nie za mojej kadencji, ale młyny sprawiedliwości mielą i doprowadzą skutecznie do stawienia się Ziobry przed wymiarem sprawiedliwości - odparł Żurek w Radiu Zet. 

Nie wiadomo, kto wygra wiosenne wybory na Węgrzech, bo sondaże przed głosowaniem zazwyczaj dają większe szanse opozycji, a na końcu wygrywa Fidesz. Viktor Orban nie jest bez szans w starciu z TISZA. Z kolei bez niego u władzy Ziobro prawdopodobnie straci azyl. Żurek przekonywał w Brukseli, by zająć się Budapesztem.

- Byłem w Brukseli, rozmawiałem z szefową PE. Temat jest tam głośny – czy Węgry nie łamią unijnego prawa do azylu. Wszystkie kraje unijne nie mają zaufania do wymiaru sprawiedliwości Węgier i do Orbana - zastrzegł minister sprawiedliwości. - Są prowadzone procedury praworządnościowe wobec Węgier, wstrzymywane są środki unijne. Jest opcja atomowa – zawieszenie możliwości głosowania, a potem usunięcie z Unii. Wszyscy mają dość Węgier i ich zachowania - wskazał Żurek. Polski rząd może też zaskarżyć postawę Budapesztu do TSUE. 


"Żurek już nie wstanie"

Skąd pogłoski o dymisji? Według dziennikarza Wojciecha Szackiego z "Polityki Insight", Donald Tusk jest coraz bardziej zniecierpliwiony brakiem efektów w rozliczeniach poprzedniego rządu. Po to wymienił Adama Bodnara na Waldemara Żurka, by omijać niektóre procedury i przeprowadzać szybciej aresztowania i procesy. Sytuacja nie jest jednak kolorowa dla obozu rządzącego. 

- Nie chcę powiedzieć, że Żurek się przejadł, bo byłoby to wracanie po raz siedemsetny do tego samego żartu z nazwiska, ale rzeczywiście to już nie jest ten sam Żurek, którego obserwowaliśmy na początku. Do krytyki ze strony opozycji, do narastającej irytacji ze strony premiera, dochodzi też krytyka poprzednika - Adama Bodnara. Też część organizacji, które za rządów PiS protestowały przeciwko łamaniu praworządności, zwraca uwagę, że Żurek zbyt elastycznie podchodzi do niektórych zasad i na przykład odwołuje ręcznie prezesów sądów wbrew opinii kolegiów w tych sądach. Chyba te media społecznościowe, w których brylował, to było jednak przedawkowanie tego narzędzia - sugerował Szacki w podcaście "Nasłuch". 

- Żurek już nie wstanie i raczej będziemy rozglądali się za jakimś nowym ministrem, niekoniecznie w perspektywie tygodni, ale pewnie miesięcy. I gdyby miała być rekonstrukcja, to teraz on jest jednym z pierwszych kandydatów do zrekonstruowania - mówił dziennikarz "Polityki". 


Red. 


Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj20 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (20)

Inne tematy w dziale Społeczeństwo