Oktagon UFC przed Białym Domem i Prezydent Nawrocki z Janem Błachowiczem przed wylotem do Waszyngtonu/
Oktagon UFC przed Białym Domem i Prezydent Nawrocki z Janem Błachowiczem przed wylotem do Waszyngtonu/

Nawrocki, Trump i UFC. Polska w światowej lidze

Redakcja Redakcja Prezydent Obserwuj temat Obserwuj notkę 408
Radosław Sikorski napisał, że trzyma kciuki, by prezydent Nawrocki "wszedł co najmniej do półfinału". W UFC nie ma półfinałów. To nie jest złośliwość szefa polskiej dyplomacji. To jest jego niewiedza, i ona mówi o debacie wokół wizyty Karola Nawrockiego na urodzinach Donalda Trumpa więcej niż cokolwiek innego. "To świetna wiadomość, że prezydent Nawrocki zasiądzie przy oktagonie UFC w Białym Domu" - pisze Piotr Paciorek.

 Z tego artykułu dowiesz się: 

  • Dlaczego Nawrocki jedzie do Waszyngtonu i co z tej wizyty może wyniknąć dla Polski
  • Czym UFC różni się od freakfightów i dlaczego mylenie ich to błąd
  • Ilu Polaków walczy dziś w UFC i dlaczego Jan Błachowicz jest tam znany jako "Legendary Polish Power"
  • Kim jest Iwo Baraniewski i dlaczego UFC nazwało jego debiut "najlepszą pierwszą rundą w historii"

 Nawrocki na Gali UFC przy oktagonie 

 Prezydent Karol Nawrocki jedzie 14 czerwca do Waszyngtonu na osobiste zaproszenie Donalda Trumpa. Na południowym trawniku Białego Domu odbędzie się gala UFC Freedom 250, przy okazji 80. urodzin Trumpa i 250-lecia niepodległości Stanów Zjednoczonych. Zaplanowana jest rozmowa o bezpieczeństwie Polski, obecności wojsk amerykańskich i współpracy energetycznej.

To nie jest wycieczka. Relacja z Waszyngtonem to kręgosłup polskiej polityki zagranicznej, nie jeden z wielu kierunków. Polska wydaje na obronność, negocjuje stałą obecność wojsk, rozmawia o inwestycjach. Dostęp do Trumpa ma w tym kontekście konkretną wartość. Nawrocki ten dostęp ma. Macron nie pojechał. Starmer nie pojechał. Merz nie pojechał. Wśród zagranicznych głów państwa potwierdzonych na tej gali jest tylko jedna. Polska.


Trump jest jaki jest. Ameryka wybrała go na kolejną kadencję i ten wybór obowiązuje przez następne trzy lata, niezależnie od tego, co o nim myślimy. Można siedzieć w Warszawie i pisać złośliwe tweety. Albo można być w Białym Domu i siedzieć przy samym oktagonie, czyli macie, "ringu", w którym walczą zawodnicy. 

Półfinał, który nie istnieje

Na wieść o wyjeździe minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski opublikował wpis: "Trzymam kciuki, aby prezydent Nawrocki wszedł co najmniej do półfinału."

Gdyby Sikorski wiedział, na jaką imprezę jedzie prezydent, wiedziałby, że tam nie ma półfinałów. Bo nie ma. UFC to nie jest turniej. To indywidualne walki, każda osobno kontraktowana. Szef polskiej dyplomacji publicznie skomentował wydarzenie, którego zasad nie zna.

Sikorski ma syna służącego w US Army. Żołnierze amerykańscy znają UFC jak własną kieszeń, wystarczyło zapytać.

Rząd, który tak reaguje na dyplomatyczny atut własnego prezydenta, nie demonstruje ironii. Demonstruje ignorancję.

"Legendary Polish Power" i dwanaście orłów 

Skoro już drwić, to przynajmniej z rozeznaniem. Polska ma 12 zawodników i zawodniczek pod kontraktem UFC. Nie jest to liga celebrytów bijących się dla oglądalności. To najlepsza organizacja sportów walki na świecie, do której trafia dosłownie najlepszy promil ze wszystkich trenujących MMA.


Joanna Jędrzejczyk zdobyła pas UFC w kategorii słomkowej i obroniła go pięć razy. Jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych polskich sportowczyń na świecie wtedy.

Jan Błachowicz zdobył pas kategorii półciężkiej w 2020 roku. W USA chodzi pod hasłem "Legendary Polish Power". Nie jako ksywka ringowa, lecz jako marka, którą wybudował sobie sam, walka po walce. Z prezydentem Nawrockim leciał do Waszyngtonu. Na salę Białego Domu wchodzi jako jeden z najbardziej rozpoznawalnych Polaków w Ameryce.

Rozmowa z Joanną Jędrzejczyk i relacja z Gali Strike King 2 w Salon24:


Mateusz Gamrot jest w czołowej dziesiątce rankingu kategorii lekkiej. A Iwo Baraniewski, 27-latek z Warszawy, jeszcze nie przegrał w UFC ani jednej walki i jeszcze nie spędził tam ani jednej drugiej rundy. Trzy walki, trzy nokauty w pierwszej rundzie. UFC oficjalnie nazwało jego debiut "najlepszą pierwszą rundą w historii" organizacji. Trzy razy z rzędu dostał bonus "Performance of the Night". Łącznie tylko z premii zarobił 250 tysięcy dolarów, więcej niż wynoszą jego gaże za walki. Przed nim takich trzech bonusów z rzędu nie zebrał żaden Polak w UFC. 


Ci sportowcy wychodzą do oktagonu z orzełkiem na piersi. Każdy z nich robi dla wizerunku Polski za granicą więcej niż niejeden urzędnik. Trzeba też przyznać, że na gali UFC w Białym Domu, w oktagonie nie zobaczymy żadnego zawodnika z Polski.

UFC to nie freakfight

Jedno zdanie na wyjaśnienie, bo ta pomyłka w Polsce jest nagminnie powtarzana. UFC i freak fight to dwie zupełnie różne rzeczy. Freak fight to komercyjna rozrywka: youtuber bije się z influencerem, widzowie płacą za emocje i zasięgi. Nikt nie myli boksu olimpijskiego z galą, na której raper staje naprzeciwko aktora. Z UFC jest dokładnie tak samo.

UFC działa z pełnym regulaminem, niezależnymi sędziami i jedną z najsurowszych kontroli antydopingowych w sporcie zawodowym. KSW, polska federacja MMA, takich procedur systemowo nie ma. To nie jest zarzut wobec zawodników. To fakt organizacyjny.

UFC dopuszcza zawodników z Rosji. Ale Roland Garros też.  Można to krytykować, ale konsekwentnie, a nie wybiórczo, przy okazji komentowania wizyty prezydenta.

Taki mamy klimat (miedzynarodowy)

Urodziny przy oktagonie to nie jest kolacja w ambasadzie z białym obrusem. Wiadomo. Ale taki mamy klimat i takiego prezydenta ma teraz Ameryka. Polska jest przez Trumpa traktowana przyzwoicie. Jesteśmy postrzegani jako sojusznik, który płaci za obronność i nie filozofuje. Traktat się przy oktagonie nie podpisze. Ale zaufanie, które otwiera drzwi do takich rozmów, buduje się właśnie wtedy, gdy ktoś jest obecny, a nie gdy siedzi w Warszawie i wyśmiewa zaproszenie, którego nie dostał.

Drwić z Nawrockiego za to, że jest w Waszyngtonie, nie rozumiejąc ani co tam robi, ani z jakiego sportu się śmiejemy, to zły pomysł.

Zwłaszcza dla ministra spraw zagranicznych.

 Piotr Paciorek

Fot: Oktagon UFC przed Białym Domem i Prezydent Nawrocki z Janem Błachowiczem przed wylotem do Waszyngtonu/ East News, X.com

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj408 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (408)

Inne tematy w dziale Polityka