„Nie ulega wątpliwości, że nastąpiła nadzwyczajna zmiana stosunków” – uważa dr Marek Koenner, radca prawny, w artykule na portalu wyborcza.pl. Czy sądy staną teraz po stronie kredytobiorców?
Dotychczas stały na stanowisku, że zmiana kursu waluty „co do zasady mieści się w ryzyku kontraktowym, bowiem jest faktem powszechnie znanym, że kurs waluty nie jest wartością stałą, lecz zmienną, zależną od bardzo wielu czynników w gospodarce i polityce” – pisze prawnik, przytaczając stanowisko Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 25 kwietnia 2014 r.
Jego zdaniem, 15 stycznia sytuacja się zmieniła: „W jednej chwili, na mocy decyzji Centralnego Banku Szwajcarii, kurs franka szwajcarskiego wypadł ze swoich torów zmienności, a zmiana ta była najwyższą dzienną zmianą od ponad 40 lat. Była to zmiana, której nikt nie mógł przewidzieć - ani kredytobiorcy ani same banki. Przez cały dzień w komentarzach analityków finansowych pojawiają się twierdzenia o niezwykłym zjawisku na rynku finansowym (nawet o tym, że z taką sytuacją nie mieliśmy do czynienia od czasów II wojny światowej). (…) To zmiana o ponad 20%. O ile mi wiadomo, w handlu walutami za bezpieczne poziomy przyjmuje się zmiany +/- 3 % jako bezpieczne”.
Nadzwyczajna zmiana stosunków, o której mówi art. 3571 § 1 k.c. (klauzula rebus sic stantibus) zakłada, że „jeżeli z powodu nadzwyczajnej zmiany stosunków spełnienie świadczenia byłoby połączone z nadmiernymi trudnościami albo groziłoby jednej ze stron rażącą stratą, czego strony nie przewidywały przy zawarciu umowy, sąd może po rozważeniu interesów stron, zgodnie z zasadami współżycia społecznego, oznaczyć sposób wykonania zobowiązania, wysokość świadczenia lub nawet orzec o rozwiązaniu umowy. W mojej ocenie wszystkie przesłanki do zastosowania tego przepisu właśnie zaistniały” – pisze prawnik.


Komentarze
Pokaż komentarze (14)