Radoslaw Sikorski.fot. wikimedia
Radoslaw Sikorski.fot. wikimedia

Sikorski reaktywował fundację. "Fakt": Ustawił kolegów z MSZ

Redakcja Redakcja Polityka Obserwuj notkę 39

Radosław Sikorski wznowił działalność Fundacji Międzynarodowej Solidarności. Placówka ma działać na rzecz demokracji w odległych regionach świata. Pracownicy MSZ po zmianie władzy będą sowicie opłacani - ujawnia tabloid "Fakt".

Fundacja została założona w 1997 r. i istniała przez osiem lat. Reaktywował jej działalność Sikorski w 2011 r. Według "Faktu", były szef MSZ zamierza zapewnić posady dla współpracowników, którzy pożegnają się z ministerstwem po wyborach parlamentarnych. Członkowie zarządu są praktycznie nieusuwalni, a ich zarobki przewyższają pensje ministrów.

Prezesem instytucji jest były wiceszef polskiej dyplomacji, Krzysztof Stanowski. Według tabloidu, otrzymuje co miesiąc ponad 17 tys. złotych pensji. O trzy tysiące złotych mniej dostają wiceprezesi fundacji - jednym z nich był do niedawna Marcin Wojciechowski, obecnie mianowany ambasadorem RP w Kijowie. Członkowie zarządu mają dziewięcioletnie kadencje, a statut pozwala odwołać 1/3 raz na trzy lata.

Polska przeznaczy 2.5 mld złotych do 2020 r. na rozwój demokracji np. w Kenii. Funduszami dysponuje właśnie reaktywowana przez Sikorskiego placówka.

- Akurat mieliśmy prezydencję w Unii Europejskiej. Sikorski i Tusk uznali, że wypada dać przykład, czemu dziwili się np. Francuzi, bo oni wydają na politykę rozwoju tyle, ile muszą i tylko na te projekty, które im się biznesowo opłacają - mówi cytowany przez "Fakt" informator z MSZ.

Źródło: Fakt.

© Artykuł jest chroniony prawem autorskim. Wykorzystanie tylko pod warunkiem podania linkującego źródła.

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj39 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (39)

Inne tematy w dziale Polityka