To mit, że raka można zagłodzić - to on zagłodzi chorego, jeśli mu się na to pozwoli. O pokutujących wśród chorych mitach mówili specjaliści na II Narodowym Kongresie Żywieniowym w styczniu w Warszawie.
Chory na raka musi jeść
Dlaczego odpowiednia dieta w trakcie leczenia choroby nowotworowej jest taka ważna? Dlatego, że chorzy na raka są szczególnie narażeni na niedożywienie. Wynika to z samej natury niektórych nowotworów oraz skutków ubocznych stosowanych terapii i powikłań choroby. - Tymczasem zaledwie kilka procent chorych na raka otrzymuje szczegółowe zalecenia żywieniowe od swoich lekarzy, zaś do dietetyka pacjenci trafiają za późno – uważa dr Iwona Sajnór z Instytutu Żywności i Żywienia.
Niedożywienie u chorych na nowotwór zwiększa częstość powikłań, śmiertelność i koszty leczenia. Według dra Stanisława Kłęka ze szpitala w Skawinie, niedożywienie zagraża m.in. wszystkim tym chorym, którzy nie są w stanie pokryć w ciągu 10 dni zapotrzebowania na składniki odżywcze i kalorie w 60 proc. zalecanej normy. - Ludzie potrafią wydawać miliony dolarów na nowe leki, a oszczędzają na prostym jedzeniu - irytuje się lekarz.
Raka nie da się zagłodzić
Raka nie da się zagłodzić. W sytuacji, kiedy chory nie może w normalny sposób dostarczyć sobie wszystkich potrzebnych składników, zaleca się podawanie mu specjalnych odżywek. Jeśli i to nie pomaga, trzeba go karmić przez sondę lub dojelitowo. Z tym w szpitalach bywa problem.
Kolejne badania publikowane w renomowanych czasopismach pokazują, że złe odżywianie w trakcie choroby nowotworowej pogarsza rokowanie, proces gojenia się ran, zwiększa powikłania i liczbę zgonów. Doktor Kłęk zaznacza, że w całej terapii konieczna jest rozmowa z pacjentem, by rozumiał i akceptował metody leczenia - także te dotyczące diety i sposobu podania pożywienia.
AK
© Artykuł jest chroniony prawem autorskim. Wykorzystanie tylko pod warunkiem podania linkującego źródła.
Artykuł współfinansowany z funduszu prewencyjnego PZU.


Komentarze
Pokaż komentarze (1)