Internet to obecnie najpopularniejsze źródło informacji, także o zdrowiu. Jednak znalezione w nim wiadomości nie mogą zastąpić wizyty u lekarza.
Tobias Boldt z firmy Bayer przeprowadził badania w kwestii zaufania do internetu jako źródła wiedzy. Wynika z nich, że Internet jest uznawany obecnie za łatwo dostępne, a często główne i jedyne źródło informacji o zdrowiu – niektórzy określają je terminem „doktora Google'a". Tyle że, jak wskazują badania wiadomości znalezione w sieci niekoniecznie są godne zaufania. Poza mnóstwem dobrych treści w internecie znaleźć można wiele błędnych danych. Badacz twierdzi, że należy pomagać ludziom w wyszukiwaniu uzasadnionej, wiarygodnej i potwierdzonej medycznie wiedzy, co umożliwi im lepsze dbanie o zdrowie.
Ludzie wierzą w mity medyczne z Google'a
Przyswojenie skomplikowanych zagadnień wymaga wysiłku. Przez brak czasu i pośpiech wygodniej jest zatem sięgnąć po uproszczone informacje dostępne w Google, niż zagłębić się w wiedzę naukową. Uproszczenia uporządkowują rzeczywistość, dlatego wiele ludzi wierzy w mity medyczne. Coraz więcej pacjentów przychodzi do lekarza z wydrukowanymi stronami ściągniętymi z internetu dotyczącymi ich dolegliwości. Oczekują potwierdzania diagnozy, którą sobie sami postawili. Jednak informacjom z internetu nie można ufać. Nie wiadomo, czy ktoś podpisujący się jako prof. dr hab. Jan Kowalski, jest prawdziwym lekarzem, czy fałszywym kontem stworzonym, aby reklamować lekarstwo czy suplement. Większość internatów nie odróżnia prawdziwej wiedzy od subiektywnych opinii. Tak powstają proste przekazy, które funkcjonują potem jako mity medyczne.
Samoleczenie lekami na receptę
Do samoleczenia Polacy stosują najczęściej naturalne spożywcze produkty lecznicze (85 proc.), a w dalszej kolejności leki wydawane bez recepty (73 proc.) i środki ziołowe (66 proc.). Jednak niepokojące jest, że ponad 60 proc. Polaków stosuje w ramach samoleczenia leki przepisywane na receptę. Jeśli badania potwierdzają się w rzeczywistości i Polacy rzeczywiście leczą się samodzielne, tj. bez porady lekarza, to jest to niepokojące. Jeśli faktycznie leki wydawane na receptę byłyby używane bez porady lekarskiej, np. dzięki zachowywaniu takich leków „na później" po zakończeniu terapii, to takie podejście wymaga dalszych działań edukacyjnych.
źródło: Rzeczpospolita, Gazeta.pl
KJ
© Artykuł jest chroniony prawem autorskim. Wykorzystanie tylko pod warunkiem podania linkującego źródła.
Artykuł współfinansowany z funduszu prewencyjnego PZU.
Zobacz też:
Kawa jest zdrowa. "Mity medyczne, które mogą zabić".
Inne tematy w dziale Rozmaitości