Wigilia pod Pałacem Prezydenckim. Fot. PAP
Wigilia pod Pałacem Prezydenckim. Fot. PAP

Żakowski w "Wyborczej" zły na opozycję. Chodzi o to, jak politycy spędzali Wigilię

Redakcja Redakcja Media Obserwuj temat Obserwuj notkę 129

"Co wyście, do jasnej cholery, robili w Wigilię o 15.30?" - pyta Jacek Żakowski na łamach "Gazety Wyborczej" posłów opozycji. Kilkudziesięciu aktywistów Obywateli RP i KOD pod Pałacem Prezydenckim manifestowało sprzeciw wobec rządów PiS. Polityków PO i Nowoczesnej nie było wśród nich.

- Dla zaangażowanej części społeczeństwa coraz trudniejsze do zrozumienia jest to, że po przegranym zrywie (w sali plenarnej Sejmu) sprzed roku politycy i partie polityczne próbują uprawiać politykę jak zawsze. Czyli w godzinach pracy - na luzie, regulaminowo. A po godzinach Madera, kapusta, telewizja… - utyskuje znany publicysta.

- To była ważna chwila. Gdy po prezydenckich podpisach zniszczenie rządów prawa stało się historycznym faktem, każdy, kto przyszedł, mógł dostać i dać innym wsparcie i nadzieję, nim banał świąt całkiem zalał mózgi. (...) A Was tam nie było - kieruje Żakowski pretensje do opozycji.

Według publicysty "Gazety Wyborczej" - w normalnych okolicznościach Wigilia to czas, spędzany z rodzinami. Jednak w Polsce nie jest normalnie, a powaga sytuacji wymagała, by politycy opuścili swoich bliskich na kilka godzin i pokazali, że zależy im na odsunięciu PiS od władzy. - Paradoks polega na tym, że ci, którzy się zebrali, niewątpliwie są o tym przekonani. A zabrakło tych, którzy głośno i często niezwykle dobitnie zawodowo nas o tym przekonują - podkreślił Żakowski.

Sugeruje nawet, że poparcie dla opozycji będzie topnieć, a wyborcy mogą zostać w dniu wyborów w domu. - Zmęczyliście się? Zniechęciliście? Rozleniwiliście się, bo sądzicie, że i tak musimy na Was głosować, jeśli nie chcemy PiS-u? A jak się okaże, że jednak nie musimy? - pyta opozycję.

Pod Pałacem Prezydenckim w niedzielę protestowała tylko grupka sympatyków KOD i Obywateli RP. Odśpiewano kolędy, rozłożono ogromny stół ze świątecznym obrusem, krytykowano PiS. - Ten obraz ludzi przy stole przed Pałacem rozmawiających o złamaniu konstytucji i przyjęciu naruszających prawo ma uświadomić, że nie można przejść obojętnie nad tym do porządku dziennego - mówił jeden z inicjatorów protestu z organizacji "Wolne sądy".

Źródło: "Gazeta Wyborcza"

GW

© Artykuł jest chroniony prawem autorskim. Wykorzystanie tylko pod warunkiem podania linkującego źródła.



Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj129 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (129)

Inne tematy w dziale Kultura