Szwecja: Antyimigrancka partia Szwedzcy Demokraci trzecią siłą. Będzie problem z rządem

Radość zwolenników szwedzkich socjaldemokratów po ogłoszeniu wyników wyborów, fot. PAP/EPA/Claudio Bresciani
Radość zwolenników szwedzkich socjaldemokratów po ogłoszeniu wyników wyborów, fot. PAP/EPA/Claudio Bresciani

Antyimigracyjna i nacjonalistyczna partia Szwedzcy Demokraci, która zajęła trzecie miejsce w wyborach parlamentarnych, chce mieć wpływ na wybór nowego rządu.

Najwięcej głosów zdobyła, po przeliczeniu 99 proc. głosów, zwycięża rządząca dotychczas Szwecją Partia Robotnicza-Socjaldemokraci (S) z wynikiem 28,4 proc. Konserwatywno-liberalna Umiarkowana Partia Koalicyjna (M) zajęła drugie miejsce z wynikiem 19,8 proc. głosów. Jej lider Ulf Kristiansson bezskutecznie wezwał premiera do dymisji. Trzecie miejsce osiąga antyimigranckie ugrupowanie Szwedzcy Demokraci (SD), otrzymując 17,6 proc. głosów. Frekwencja w niedzielnych wyborach wyniosła 84,8 proc.

image
Ulf Kristiansson żądał dymisji obecnego premiera, fot.  PAP/EPA/Henrik Montgomery

Nieoczekiwany sukces Szwedzkich Demokratów powoduje, że nie ma większości żaden z dotychczasowych bloków - ani czerwono-zielony z socjaldemokratami na czele, ani centroprawicowy, w którym prym wiedzie konserwatywno-liberalna Umiarkowana Partia Koalicyjna.


Wyborcza sensacja w Szwecji

- Ja i mój rząd będziemy dążyć, aby przekroczyć dotychczasowy podział na bloki czerwono-zielony i centroprawicowy - powiedział dotychczasowy premier Szwecji Stefan Loefven z Partii Robotniczej-Socjaldemokraci.

image
Dotychczasowy premier Szwecji Stefan Loefven, fot. PAP/EPA/Claudio Bresciani

SD w nowym parlamencie może liczyć na 62 mandaty i być języczkiem u wagi między dotychczasowymi koalicjami.

Szwecję czekają długie polityczne pertraktacje, których celem będzie zbudowanie większości w parlamencie. Podczas wieczoru wyborczego przewodniczący Szwedzkich Demokratów Jimmie Akesson zadeklarował, że chce mieć wpływ na ukształtowanie nowego rządu. - Jesteśmy gotowi do współpracy - powiedział. Ta zapowiedź oznacza, że poprze on raczej centroprawicowe partie. Z drugiej strony socjaldemokraci będą próbować zbudować większość opierając się na głosach liberałów oraz agrarnej Partii Centrum.

image
Lider SD Jimmie Akesson zadeklarował chęć współpracy przy tworzeniu rządu, fot. PAP/EPA/Janerik Henriksson

Koalicja partii lewicowych może liczyć jedynie na 144 mandaty w 349-osobowym parlamencie, zaś prawicowy sojusz bez SD na 143 mandaty. Żadna z partii nie zadeklarowała chęci rozmów do czasu podania oficjalnych wyników, które mają być ogłoszone jeszcze dziś.

- Szwedzi zagłosowali w sposób wolny i demokratyczny. Jesteśmy przekonani, że rząd, który powstanie zgodnie z procesem konstytucyjnym kraju, będzie kontynuował mocne zaangażowanie na rzecz UE - oświadczył w imieniu KE jej rzecznik Margaritis Schinas.

źródło: PAP

ja

© Artykuł jest chroniony prawem autorskim. Wykorzystanie tylko pod warunkiem podania linkującego źródła.

Lubię to! Skomentuj156 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka