108 obserwujących
5905 notek
14282k odsłony
2804 odsłony

Wybory samorządowe 2018. Komentarze publicystów. Wpadka "Newsweeka"

Przyjmowanie protokołów wyborczych w miejskiej komisji wyborczej w Szczecinie, fot. PAP/Marcin Bielecki
Przyjmowanie protokołów wyborczych w miejskiej komisji wyborczej w Szczecinie, fot. PAP/Marcin Bielecki
Wykop Skomentuj44

Wyniki wyborów samorządowych zaskoczyły także publicystów. Najszerzej komentowany jest wynik PiS, które przegrało batalię o duże miasta, a skala poparcia do sejmiku odbiega na niekorzyść od tej, którą wskazywały  przedwyborcze sondaże.

"Newsweek" zaliczył wpadkę z okładką

Największą wpadkę zaliczył "Newsweek", który spodziewając się, że w Warszawie dojdzie do drugiej tury, opublikował okładkę, na której zestawił twarze Rafała Trzaskowskiego i Patryka Jakiego. Tymczasem w stolicy wszystko rozstrzygnęło się już wczoraj i to Rafał Trzaskowski wygrał w cuglach wybory na prezydenta Warszawy. Redaktor naczelny "Newsweeka" przeprosił za nietrafioną okładkę.

Kurski: Pyrrusowe zwycięstwo

PiS tych wyborów nie wygrał - pisze Jarosław Kurski w "Gazecie Wyborczej". Choć jego próg zwycięstwa ustawiony był bardzo nisko. W poprzednich wyborach wygrał w pięciu sejmikach, ale rządził samodzielnie tylko w jednym – na Podkarpaciu. Mając 32,3 proc.,trąbi, że to zwycięstwo. Pyrrusowe. Przegrali mimo szantaży, że władza centralna „pomoże i sfinansuje”, jeśli włodarzem zostanie kandydat PiS. Przegrali mimo nagonki na PSL. Przegrali mimo bezwstydnej, nachalnej propagandy w mediach narodowych, niegdyś publicznych.

Staniszkis: Trzaskowski był poważny, a Jaki "pajacowaty"

Zdaniem prof. Jadwigi Staniszkis prawdziwą miarą zwycięstwa nie są wyłącznie sejmiki, a wyniki w dużych miastach. - Mimo, że Jarosław Kaczyński ogłosił sukces, uważam że to jest jednak klęska - mówi w rozmowie z Interią prof. Staniszkis. - Wygrana Rafała Trzaskowskiego w pierwszej turze to prztyczek w pisowski nos. Jest to także istotne dlatego, że to początek całej serii wyborczej - dodaje. Jej zdaniem Trzaskowski był poważny, natomiast Patryk Jaki prezentował "pajacowaty" sposób zachowania.

Prof. Staniszkis ocenia również, że wynik wyborów samorządowych "pokazuje, że ludziom nie podobają się rządy PiS". - Mimo tych wszystkich dobrych działań socjalnych, jakie oferuje partia Kaczyńskiego, ludzie bardziej cenią sobie wolność i trójpodział władzy - mówi.

Publicystka Kataryna ubolewa, że warszawiacy mogli wybierać innych kandydatów, spoza PO i PiS, a z tego nie skorzystali.



Chwedoruk: Morawiecki nie nadawał się do walki z PSL

Prof. Rafał Chwedoruk jest zaskoczony wynikiem PSL. Jego zdaniem "każdy dwucyfrowy wynik tej partii byłby sukcesem, ale wynik, który przekracza 15 proc. to bardzo duży sukces". - Zamiast powtórzyć manewr ze Zbigniewem Kuźmiukiem albo Januszem Wojciechowskim, czyli stworzyć płaszczyznę dialogu, wykorzystania słabości części działaczy PSL, PiS wybrało strategię jednoznacznej konfrontacji. To zawiodło - uważa Chwedoruk. Jego zdaniem premier Mateusz Morawiecki był ostatnim możliwym kandydatem do walki z PSL. I kierownictwo PiS będzie musiało zadać sobie pytanie, czy premier w nadchodzącym roku ma być nadal główną twarzą partii konserwatywno-socjalnej - dodaje politolog.

Ziemkiewicz: PiS zmarnował szansę na wsi

Również Rafał Ziemkiewicz zwraca uwagę na wysoki wynik PSL, które jego zdaniem, będzie rozdawać karty w sejmikach i dobierać sobie koalicjanta. Zdaniem publicysty PSL wygrał nie jako anty-pis, ale jako „miejscowi”. "PiS po 2015 miał historyczną szansę pozyskać „miejscowych”, sam widziałem zasiedziałych wójtów i sołtysów od lat zżytych w symbiozie z „peezelem” szukających wtedy drogi do zaprzyjaźnienia się z nową władzą. Zmarnował tę szansę na własne życzenie" - pisze Ziemkiewicz w "Do Rzeczy".

Jako przyczyny publicysta wymienia: "Fatalna ustawa o handlu ziemią, śmiesznie łatwa do obejścia dla cudzoziemców i koncernów, w które teoretycznie była wymierzona, za to komplikująca niemiłosiernie życie drobnych rolników, wycofanie się z potrzebnej i dobrze przyjętego na wsi uproszczenia przepisów o wycince drzew, miastowe fanaberie: wznawiana uporczywie wojna z hodowcami zwierząt futerkowych, na wsi odbierana jako wojna z rolnictwem w ogóle, wojna z myśliwymi, skutkiem której było kolejne wkurzające „miejscowych” prawo – o szacowaniu szkód łowieckich, no i odebranie mieszkańcom prowincji ich ulubionych, piknikowych wypadów w niedzielę do galerii handlowych, nie przypadkiem przecież tak często budowanych na dworcach…"

Chrabota: Schetyna zrobił z wyborów plebiscyt

Bogusław Chrabota uważa, że błędem było straszenie wyborców, że niewybranie wskazanych przez partię Prezesa kandydatów będzie skutkowało brakiem wsparcia finansowego. - To był wyborczy szantaż, a te zwykle budzą opór - uważa publicysta. Według niego swoje zrobiło kompletnie nietrafione w czasie pytanie ministra Zbigniewa Ziobry do Trybunału Konstytucyjnego i decyzja TSUE o zawieszeniu przepisów ustawy o SN. "Bardzo pomieszał PiS-owi szyki odświeżony kotlet taśm od Sowy z premierem. I premiera pewnego filmu, który obejrzały trzy miliony wystraszonych ludzi. Ale najważniejsza była (to już nie błąd) strategia Schetyny, który zrobił z wyborów plebiscyt. Ten plebiscyt wygrał tam gdzie było można. To dla PiS ważna lekcja przed kolejnymi wyborami" - podsumowuje Chrabota.

Wykop Skomentuj44
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka