120 obserwujących
6264 notki
15685k odsłon
1346 odsłon

Wielka debata na stadionie. Poroszenko: Za Zełenskim stoi Rosja

Zełenski i Poroszenko na Stadionie Olimpijskim w Kijowie.
Zełenski i Poroszenko na Stadionie Olimpijskim w Kijowie.
Wykop Skomentuj37

Kandydaci na prezydenta Ukrainy debatują na Stadionie Olimpijskim w Kijowie. Wołodymyr Zełenski wystąpił jako pierwszy i oświadczył, że sam głosował na Petra Poroszenkę w poprzednich wyborach, lecz się wtedy pomylił.

Urzędujący prezydent odpowiedział, że jego kontrkandydat to opakowaniem, za którym ukrywa się Moskwa. Druga tura wyborów prezydenckich na Ukrainie odbędzie się w niedziele. Zwolenników kandydatów na kijowskim stadionie umieszczono w oddzielnych sektorach, między którymi stoją policjanci. W sektorze Poroszenki jest znacznie więcej ludzi niż w sektorze jego przeciwnika.

Zełenski: jestem wynikiem błędów Poroszenki

Pierwszy na scenę wyszedł Zełenski. - Czy mogłem sobie wyobrazić, że ja, prosty chłopak z Krzywego Rogu, będę walczył z prezydentem Ukrainy, którego wybraliśmy w 2014 roku? Co najciekawsze, sam głosowałem na Poroszenkę, ale się pomyliłem. My wszyscy się pomyliliśmy - powiedział. - Czy mogliśmy wtedy pomyśleć, że jego hasło 'żyć po nowemu' będzie oznaczało dla nas 'jak przetrwać'? Że jego obietnica, że ludzie się wzbogacą, będzie oznaczała wzbogacenie się jego samego? - pytał. Zełenski oświadczył, że w poprzednich wyborach ludzie głosowali na jednego Poroszenkę, a wybrali zupełnie innego. - Ponieważ istnieje dwóch Poroszenków. Pierwszy krzyczy "Putin, ja ci pokażę", a drugi przekazuje po cichu pozdrowienia Putinowi do Moskwy. Pierwszy mówi, że oddał swój biznes pod zarządzanie zewnętrznej firmie, a drugi powiększa swój majątek o 82 razy w ciągu roku. Ja nie jestem politykiem, jestem prostym człowiekiem, który przyszedł złamać ten system. Ja jestem wynikiem pańskich błędów i obietnic - powiedział Zełenski.

"Ładne opakowanie, w którego wnętrzu siedzą oligarchowie"

Prezydent Petro Poroszenko oświadczył natomiast, że Zełenski jest "ładnym opakowaniem, w którego wnętrzu siedzą ludzie (byłego premiera Mykoły - red.) Azarowa, ludzie (obalonego w 2014 r. prezydenta Wiktora - red.) Janukowycza, piąta kolumna, Rosjanie i zbiegli z kraju oligarchowie". - Jeszcze nie mamy wyników wyborów prezydenckich, a oni już podnieśli głowy i wczoraj przyszli po Prywatbank - podkreślił Poroszenko, odnosząc się do partnera biznesowego Zełenskiego, oligarchy Ihora Kołomojskiego, który chce odzyskać znacjonalizowany w 2016 r. największy bank komercyjny Ukrainy.

Kandydaci padli na kolana

Ostatecznie debata upłynęła na wzajemnych oskarżeniach. Poroszenko oskarżał Zełenskiego o powiązania z oligarchami i sugerował, że nie będzie samodzielnym prezydentem. Z kolei Zełenski przypominał prezydentowi o licznych aferach korupcyjnych, których w ostatnich latach nie nadążały opisywać ukraińskie media.

Pod koniec, obaj kandydaci uklękli na scenie. Wcześniej Zełenski oświadczył, że jest gotów uklęknąć przed każdą matką, która nie doczekała się powrotu syna z frontu wojny w Donbasie, i przed każdym dzieckiem, które straciło tam swojego ojca. Podobnie uczynił Poroszenko.

Zobacz galerię zdjęć:

Zełenski i Poroszenko na Stadionie Olimpijskim w Kijowie.
Zełenski i Poroszenko na Stadionie Olimpijskim w Kijowie. Zełenski i Poroszenko na Stadionie Olimpijskim w Kijowie. Zełenski i Poroszenko na Stadionie Olimpijskim w Kijowie.
Zełenski i Poroszenko na Stadionie Olimpijskim w Kijowie. fot. PAP

Sondaże dają zwycięstwo Zełenskiemu

Pierwsza tura wyborów prezydenckich odbyła się na Ukrainie 31 marca. Zełenski zajął wówczas pierwsze miejsce, uzyskując 30,2 procent poparcia. Na Poroszenkę zagłosowało niemal 16 procent uprawnionych. Według czwartkowego sondażu Zełenskiego zamierza poprzeć 52 procent uczestników badania, jego przeciwnika natomiast, urzędującego prezydenta Petra Poroszenkę 19 procent. Kolejne 19 procent respondentów nie zdecydowało jeszcze, na kogo odda swój głos, 10 procent nie zamierza iść do urn - wynika z sondażu.

Ostrzeżenie przed zamachem podczas występu prezydenta w TV

Ostrzeżenie przed zamachem ogłoszono podczas występu prezydenta Ukrainy Petra Poroszenki w publicznej stacji telewizyjnej, dokąd przybył na przewidzianą ordynacją wyborczą debatę przed II turą wyborów prezydenckich, w której ubiega się o reelekcję.

„Poinformowano mnie właśnie, że w studiu znajduje się człowiek, który może dokonać aktu terrorystycznego” – oświadczyła prowadząca program dziennikarka Myrosława Barczuk, mówiąc, że uczestnicy programu mogą opuścić pomieszczenie.

Poroszenko powiedział, że w nim pozostanie. Jego kontrkandydat w wyborach, showman i producent telewizyjny Wołodymyr Zełenski na debatę nie przyszedł.

„Poproszono mnie, bym poinformowała, że akt terrorystyczny, o którym mówiłam, związany był z telefonem na linię alarmową 102 i mógł to być atak na prezydenta” – wyjaśniła następnie prowadząca.

Służba Bezpieczeństwa Ukrainy podała, że telefon mógł być wykonany w Rosji. „SBU odnotowała anonimowy telefon w rzekomym podłożeniu bomby w telewizji publicznej. Nie wykluczamy, że został wykonany z terytorium Rosji” – oświadczyła rzeczniczka służby Ołena Hitlanska.

Jak dodała, podczas wcześniejszego spotkania Poroszenki z jego kontrkandydatem, aktorem komediowym Wołodymyrem Zełenskim na Stadionie Olimpijskim w Kijowie, na linię alarmową nadchodziły telefony z Rosji z informacjami o ładunkach wybuchowych podłożonych w tym obiekcie.

KJ


Wykop Skomentuj37
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka