112 obserwujących
6132 notki
15227k odsłon
2607 odsłon

Pedofilia w Słupsku. Neumann nie musi przepraszać Biedronia

Robert Biedroń. Fot. PAP/Jakub Kamiński
Robert Biedroń. Fot. PAP/Jakub Kamiński
Wykop Skomentuj28

Sąd zakazał Sławomirowi Neumannowi (PO-KO) rozpowszechniania nieprawdziwej informacji o braku reakcji Roberta Biedronia (Wiosna) na przypadek pedofilii w Słupsku. Sąd oddalił jednocześnie żądanie przeprosin, sprostowania i 100 tys. zł zadośćuczynienia - czego domagała się we wniosku Wiosna. 

W poniedziałek Sąd Okręgowy dla Warszawy-Pragi orzekając z pozwu Komitetu Wyborczego „Wiosny” zakazał szefowi klubu PO-KO Sławomirowi Neumannowi na czas trwania kampanii wyborczej do PE rozpowszechniania nieprawdziwej informacji, że Biedroń - gdy był prezydentem Słupska - nie zrobił nic dla wyjaśnienia sprawy podejrzenia pedofilii w jednej z jemu podległych jednostek organizacyjnych miasta. 

Neumann zarzucił w środę Biedroniowi, że gdy był prezydentem Słupska, w sprawie domniemanego pedofila zachował się jak w filmie braci Sekielskich. „Nie mów nikomu - tak się zachował” - powiedział Neumann na briefingu prasowym. Zarzut Neumanna dotyczył sprawy słupskiego instruktora tańca Pawła K., którego prokuratura oskarżyła o dziewięć przestępstw, w tym pięć o charakterze seksualnym na szkodę czterech małoletnich uczestniczek prowadzonego przez niego kursu tańca w Słupskim Ośrodku Kultury. 

Sąd zakazał Sławomirowi Neumannowi (PO-KO) rozpowszechniania nieprawdziwej informacji o braku reakcji Roberta Biedronia (Wiosna) na przypadek pedofilii w Słupsku
Sąd zakazał Sławomirowi Neumannowi (PO-KO) rozpowszechniania nieprawdziwej informacji o braku reakcji Roberta Biedronia (Wiosna) na przypadek pedofilii w Słupsku. Fot. PAP/Jakub Kamiński

Pozew w trybie wyborczym wniósł w czwartek Komitet Wyborczy Wiosny. Wiosna we wniosku w trybie wyborczym domagała się od Neumanna przeprosin, sprostowania, zaprzestania podawania fałszywych informacji na temat reakcji na przypadek pedofilii w Słupsku ze strony Biedronia oraz 100 tys. zł odszkodowania na konto Kampanii Przeciw Homofobii trafiło 100 tys. zł. Sąd, który zajął się sprawą w piątek odroczył wyrok do poniedziałku. 

Zgodnie z poniedziałkowym postanowieniem Sądu Okręgowego Warszawa-Praga, sąd zakazał Neumannowi na czas trwania kampanii wyborczej do PE rozpowszechniania nieprawdziwej informacji, że Biedroń nie zrobił nic dla wyjaśnienia sprawy podejrzenia pedofilii w jednej z jednostek organizacyjnych podległych prezydentowi Słupska, gdy tę funkcję pełnił Biedroń. W pozostałym zakresie sąd oddalił wniosek Wiosny; dotyczył on nakazania sprostowania, przeproszenia oraz nakazanie opublikowania przeprosin, nakazania wpłaty 100 tys. zł na rzecz organizacji pożytku publicznego. 

Biedroń na briefingu po ogłoszeniu wyroku powiedział, że jest z niego zadowolony. „Wiosna” nie będzie apelować, bo nie chodziło o pieniądze, tylko o zakaz rozpowszechniania nieprawdziwych informacji - powiedział. – Sąd przychylił się do naszego wniosku, sąd przyznał nam rację, sąd przyznał, że Sławomir Neumann kłamał w tej sprawie, rozpowszechniał nieprawdziwe informacje. Jesteśmy zadowoleni z tego wyroku, nie będziemy apelować w tej sprawie – powiedział lider Wiosny. 

– Nam nie chodziło o pieniądze, czy by w jakiś sposób przedłużać tę sprawę, tylko sprostować nieprawdziwe, kłamliwe informacje rozpowszechniane przez lidera PO – mówił Biedroń. "To się powiodło i kończy sprawę – dodał. 

Pełnomocniczka komitetu i wiceprezeska Wiosny Gabriela Morawska-Stanecka podkreśliła, że sąd orzekł, że Neumann ma zakaz rozpowszechniania nieprawdziwych informacji, stwierdzając, że skłamał, mówiąc, że w sprawie pedofilskiej w Słupsku Robert Biedroń nie zrobił nic. – Sąd powiedział, że porównanie postawy Biedronia do biskupów, którzy kryją pedofilów jest skandaliczne, jest to nieprawda i kłamstwo – dodała. 

Morawska-Stanecka powiedziała, że sąd uzasadnił, iż nie zdecydował o przeprosinach, bo o takie działanie musiałby wnieść sam Biedroń, a nie komitet wyborczy. Również dochodzenie zadośćuczynienia mogłoby nastąpić w innym trybie niż wyborczy - w cywilnym pozwie przeciw Neumannowi. Biedroń zaznaczył, że nie zamierza takiego pozwu składać. 

Lider Wiosny podkreślił, że kłamstwami w polityce jego ugrupowanie się brzydzi, ucieka od nich. – To pokazuje, że musimy zmienić oblicze polityki, żeby już żaden Sławomir Neumann nie kłamał w tego typu sprawie – powiedział Biedroń. 

Sławomir Neumann powiedział, że jest zadowolony z wyroku sądu, ponieważ sąd odrzucił większość żądań Biedronia. Również on zapowiedział, że nie będzie apelował. W ocenie Neumanna poniedziałkowe orzeczenie sądu oznacza, sąd na pięć żądań KW „Wiosna” uwzględnił tylko jedno. – Robert powinien jednak zrozumieć, że to nie my jesteśmy jego wrogiem – dodał polityk. Jak dodał, sąd potwierdził w swojej sentencji, że Biedroń skłamał, mówiąc o tym, że doniósł w tej sprawie do prokuratury. 

Sławomir Neumann
Sławomir Neumann. Fot. PAP/Adam Warżawa

– Nie można natomiast mówić, że Biedroń nie zrobił niczego, bo wówczas zlecił czynności doradcze w tej sprawie – wyjaśnił poseł. – Wnioski zostały jednak odrzucone przez sąd w stosunku cztery do jednego – podkreślił Neumann. 

– Cały czas twierdzę, że nie szukam przeciwnika w Robercie Biedroniu i lepiej, żeby nie szukał przeciwnika w nas. My przekonujemy Polaków, żeby głosowali na nas nie na PiS – dodał szef klubu PO-KO. – Zdziwiony byłem tym pozwem, sąd pewnie też. Myślę, że Robert zrozumie, że to nie my jesteśmy jego wrogiem – powiedział polityk. 

Wybory do Parlamentu Europejskiego odbędą się w Polsce 26 maja, wybieramy 52 osoby. 

Zgodnie z Kodeksem wyborczym, jeżeli rozpowszechniane, w tym również w prasie, materiały wyborcze, w szczególności plakaty, ulotki i hasła, a także wypowiedzi lub inne formy prowadzonej agitacji wyborczej, zawierają informacje nieprawdziwe, kandydat lub pełnomocnik wyborczy danego komitetu wyborczego ma prawo wnieść do sądu okręgowego wniosek o orzeczenie m.in. zakazu rozpowszechniania takich informacji czy nakazanie sprostowania tego rodzaju informacji. 

Sąd okręgowy rozpoznaje taki wniosek w ciągu 24 godzin w postępowaniu nieprocesowym. Na postanowienie sądu okręgowego przysługuje w ciągu 24 godzin zażalenie do sądu apelacyjnego, który również ma 24 godziny na jego rozpoznanie.

KW

Wykop Skomentuj28
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka