113 obserwujących
6141 notek
15256k odsłon
6517 odsłon

Wybory do PE. Debata w TVP. Happening w studiu. Posłanka PiS przestraszyła się znaczka

Debata w studiu TVP, kadr z programu.
Debata w studiu TVP, kadr z programu.
Wykop Skomentuj168

W niedzielę wybory do Parlamentu Europejskiego. Komitety wyborcze podsumowały swoje programy wyborcze podczas telewizyjnej debaty w TVP. Choć komentatorzy oceniają, że debata była nudna, to było podczas niej kilka momentów i wypowiedzi, które zostaną zapamiętane.

W czwartkowej debacie, zorganizowanej przez TVP, wzięli udział przedstawiciele sześciu komitetów, które wystawiają listy kandydatów do PE w całej Polsce - PiS, Koalicji Europejskiej, Wiosny Roberta Biedronia, Kukiz'15, Konfederacji oraz Lewicy Razem.

Przedstawiciele komitetów wypowiadali się w ramach wydzielonego czasu. Pod koniec debaty politycy otrzymali czas na swobodną wypowiedź.

Paweł Kukiz (Kukiz'15) powiedział, że wyborcy decydując w wyborach do PE na kogo głosować mają do wyboru trzy scenariusze: wyjście Polski z Europy i wejście "pod but Moskwy, do ruskiego kołchozu", "trwanie w eurokołchozie na dotychczasowych zasadach" oraz "trzecią drogę" - drogę Kukiz'15 - "Polski w Europie i Europy dla Polski, Europy równych ojczyzn".

Krzysztof Bosak (Konfederacja) podkreślił, że Konfederacja "to porozumienie dumnych Europejczyków, dumnych Polaków, którzy nie wstydzą się swojej tożsamości i są gotowi bronić swoich interesów, wolności i niepodległości także w PE". Mówił, że reprezentuje koalicję propolską. - Zrzeszyliśmy te siły, które nie kierują się strachem, nie kierują się oportunizmem, tylko dobrem ojczyzny. Polska, to nasza matka, brońmy jej - powiedział Bosak przypominając, że głosowanie będzie w Dzień Matki.

Krzysztof Śmiszek (Wiosna) podkreślił, że jest Polakiem i Europejczykiem. - Tak jak większość Polaków jestem dumny, że jesteśmy w UE, która jest wspólnotą wartości, dobra, troski o innych, różnorodności i solidarności - mówił. Ocenił, że w tych wyborach zdecydujemy "czy będziemy patrzeć w przyszłość, czy będziemy postępowi, czy będziemy, tak jak obecni tu politycy, kłócić się i spierać o przeszłość, o pieniądze, o rzeczy, które Polaków mnie obchodzą". - Polaków obchodzą: zdrowie, czyste środowisko, rozwój i sytuacja młodzieży - Wiosna jest taka, powstała po to, żeby takie wartości wcielać w UE - stwierdził polityk.

Jan Olbrycht z KE zaapelował, żeby wyborcy "na zimno ocenili, kto jest w stanie zabezpieczyć silną pozycję Polski w Europie". "Kto jest w stanie to zrobić? Kto jest racjonalny? Kto jest pragmatyczny?" - pytał Olbrycht. - Ważne jest żebyśmy zmienili rząd w październiku - mówił. Ocenił też, że wybory do PE są pierwszym krokiem do zmiany rządu.

Adrian Zandberg (Lewica Razem) podkreślił, że "zamiast walczyć z Europą, trzeba umieć się dogadać i wynegocjować rzeczy, które są dla Polski ważne". - Chcemy zbudować w Polsce nowoczesne, europejskie państwo dobrobytu. Takie, w którym ludzie nie muszą się bać o jutro. Lewica Razem to są wyższe płace, europejska płaca minimalna, tańsze mieszkania dla młodych ludzi, równy dostęp do ochrony zdrowia i bezpłatne leki na receptę - zachęcał wyborców.

Jadwiga Wiśniewska (PiS) zapewniła, że tylko jej formacja może zagwarantować "dojście do europejskiego poziomu życia". - Możemy obronić nasze prawo do 500+, 300+, Emerytura+, obniżonego wieku emerytalnego, możemy obronić nasze prawo do wychowywania dzieci zgodnie z naszymi wartościami - zapewniła. Podkreśliła, że PiS w PE będzie miał "obowiązki polskie i będzie stał po stronie polskich spraw". Dodała, że tylko PiS może zapewnić odmowę wypłaty roszczeń żydowskich.

Polska w strefie Euro

Wcześniej uczestnicy debaty odpowiadali na pięć kolejnych pytań. Na odpowiedzi mieli minutę. Pierwsze pytanie w debacie dotyczyło wprowadzenia Polski do strefy euro.

Zandberg ocenił, że "obecna konstrukcja euro nie jest zbyt fortunna". - Jak będą nowe miejsca pracy, lepsze płace, wtedy rozmawiajmy o euro - powiedział. Śmiszek przypominał, że przyjęcie euro jest zobowiązaniem Polski podjętym podczas wstępowania Polski do UE. - Powinniśmy je przyjąć, ale nie dziś, bo polska gospodarka nie jest na to gotowa - ocenił.

Wiśniewska mówiła dość enigmatycznie, raz, że gwarantem naszego wzrostu gospodarczego jest euro, a raz, że złotówka. - Euro jest gwarantem naszego wzrostu gospodarczego. My mamy dzisiaj wzrost gospodarczy trzykrotnie większy niż w strefie euro. Kiedy popatrzymy na sytuację w państwach, które przyjęły euro, takich jak Grecja, która przyjmując euro miała wzrost gospodarczy 10-krotnie niższy niż Niemcy, dziś ta różnica na niekorzyść Grecji sięga 18-krotności. Tak więc euro jest gwarancją wzrostu gospodarczego i nie możemy podejmować działań takich, które nie służą polskiej gospodarce. A to Polska jest dziś liderem wzrostu gospodarczego i miejscem, w którym warto inwestować. Zatem mocna złotówka to mocna polska gospodarka – oświadczyła.

Posłanka prawdopodobnie się przejęzyczyła i myśląc "złotówka", mówiła "euro", co trochę rozbawiło jej politycznych konkurentów w mediach społecznościowych.

Wykop Skomentuj168
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka