123 obserwujących
6379 notek
16130k odsłon
1034 odsłony

Awantura w Sejmie o program Czyste Powietrze. Opozycji nie udało się odwołać Kowalczyka

Premier Mateusz Morawiecki i minister środowiska Henryk Kowalczyk, fot. PAP/Marcin Obara.
Premier Mateusz Morawiecki i minister środowiska Henryk Kowalczyk, fot. PAP/Marcin Obara.
Wykop Skomentuj34

Henryk Kowalczyk pozostaje na stanowisku ministra środowiska. Sejm odrzucił wniosek o wyrażenie wobec niego wotum nieufności. Opozycja krytykuje Kowalczyka za opieszałość w walce ze smogiem, co może doprowadzić do utraty środków unijnych na ten cel. Zdaniem PiS obecny rząd przez 2-3 lata zrobił dziesięć razy więcej niż poprzednia ekipa przez osiem lat.

Przedstawiciele PO-KO przekonywali we wniosku o odwołanie Henryka Kowalczyka, że zaniechania szefa resortu środowiska mogą doprowadzić do utraty potężnych środków europejskich na walkę ze smogiem w programie Czyste Powietrze. Chodzi o pieniądze na wymianę starych pieców. Według ekspertów, w ciągu roku w Polsce wymienionych powinno być ok. 400 tys. starych pieców z 4 milionów istniejących, a udało się to zrealizować w niewielkim stopniu. Według posłów opozycji "nieudolność" ministra może doprowadzić do utraty 35 mld zł z funduszy UE na realizację tego programu.

Przeciwnego zdania było PiS, które argumentowało, że na razie pieniądze w ramach tego programu pochodzą ze środków krajowych, z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Fundusze unijne nie są zagrożone, bowiem rząd chce je pozyskać z nowej perspektywy unijnego budżetu, od 2022 roku, w wysokości 30 mld zł.

Głosowanie nad wotum nieufności dla ministra środowiska poprzedziła debata, w której wyliczano mu wszystkie błędy. Oprócz programu Czyste Powietrze, Kowalczyk był krytykowany m.in. za aprobatę dla importu węgla z Rosji oraz śmieci i odpadów do Polski.

Agnieszka Pomaska z PO-KO zarzuciła Kowalczykowi, że w ramach programu Czyste Powietrze zaledwie 20 tys. wniosków uzyskało pozytywną zgodę na wypłatę dotacji. - Kolejne 60 tys. czeka w kolejce, bo system jest niewydolny - zaznaczyła. Zwróciła ponadto uwagę, że wątpliwości co do skuteczności realizacji programu, kanałów jego dystrybucji, ma Komisja Europejska oraz Bank Światowy. Komisja zarekomendowała m.in., by do programu wprowadzić samorządy, aby przyjmowały wnioski i dystrybuowały środki.

Występująca w imieniu klubu PO-KO Gabriela Lenartowicz dodała, że program ten jest źle skonstruowany m.in. w kwestii progów, od których wypłacane są najwyższe dotacje dla beneficjentów. - Biednych nie stać, a bogaci nie dostaną - mówiła. Przypomniała, że najwyższa 90-proc. dotacja przysługuje właścicielom domów, gdzie dochód na osobę w rodzinie nie przekracza 600 zł. - Tych ludzi nie stać na podatek od nieruchomości - zaznaczyła.

Posłowie PO-KO krytykowali też działania resortu środowiska ws. Puszczy Białowieskiej. Według nich program ratowania Puszczy przed kornikiem jest realizowany przez MŚ "piłą i siekierą", ponieważ Kowalczyk wydał zgodę, mimo niekorzystnego wyroku TSUE, na dalszą wycinkę w Puszczy (155 tys. m sześc. drewna).

Szef ludowców Władysław Kosiniak-Kamysz nazwał Kowalczyka "ministrem gruzowiska", a nie środowiska. W swoim wystąpieniu krytykował rząd za zwiększenie importu rosyjskiego węgla do Polski i za to, że "pogrzebał zieloną energię" w kraju. - Tania zielona energia wam wadzi, ale ruski węgiel wam nie wadzi? - pytał. Zwrócił uwagę, że w ostatnich latach do Polski sprowadzono 30 mln ton węgla z Rosji, a w tym roku to może być 15 mln ton. -  Gdzie jest zapowiadane przez was embargo na sprowadzanie rosyjskiego węgla? - pytał.

Według niego "nową piątką PiS" jest blokada OZE, sprowadzanie do Polski węgla z Rosji, sprowadzanie do kraju odpadów, czy utrata 100 mld zł z UE na walkę ze smogiem.

Józef Brynkus (Kukiz'15) zapowiedział, że jego klub poprze wiosek PO-KO. Zaznaczył, że powodem tej decyzji jest m.in. sposób realizacji programu Czyste Powietrze, które, jak ocenił, "przebiega fatalnie". Według posła, "rząd składa tylko deklaracje, np. dotyczące współpracy z samorządami i na tym sprawa się kończy". Jak ocenił Brynkus, resort "świadomie powstrzymywał swoją decyzyjność, by nie wydatkować funduszy, których nie ma - tak, by przed wyborami zostały pieniądze na programy socjalne PiS".

Negatywna ocena Kowalczyka - mówił Brynkus - wynika też ze sprawy niewyjaśnionych dotąd pożarów składowisk śmieci. Jak ocenił poseł Kukiz'15, resort środowiska "nie podjął dostatecznych działań kontrolnych", a minister "nie dość wyraźnie uczulił swoich podwładnych na tę sprawę" i w rezultacie urzędnicy przerzucają się odpowiedzialnością, zamiast podjąć stosowne działania. Brynkus krytykował też Kowalczyka za brak skuteczności w zwalczaniu ASF oraz niedostateczne, jego zdaniem, działania na rzecz ochrony czystości wód.

Kowalczyka bronił klub PiS oraz premier Mateusz Morawiecki. Posłanka Anna Paluch oceniła wniosek o wyrażenie wotum nieufności wobec ministra jako "kłamliwy, bałamutny i sprzeczny z realiami".

Odnosząc się do zarzutów dotyczących realizacji programu Czyste Powietrze, Paluch wyliczała, że jest on realizowany od 10 miesięcy, a w tym czasie złożono wnioski o wartości ponad 1,5 mld zł, 30 tys. z nich już rozpatrzono, a beneficjentom wypłacono 40,5 mln zł.

Wykop Skomentuj34
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka