387 obserwujących
1818 notek
4626k odsłon
  1526   8

Dziennik Konwoju z Gdańska do Białej Cerkwi

Michał Błaut
Michał Błaut
Na prośbę Waldka Binieckiego z USA, codziennie relacjonowałam wydarzenia związane z pomocą humanitarną uchodźcom z Ukrainy . Z perspektywy organizowania pomocy z Gdańska. Polonia czekała na konkretne opisy i w ten sposób chciałam zrobić opis tego nieprawdopodobnego zrywu serca wszystkich Polaków. 3 Konwój właśnie wraca. A ja dzielę się z Wami moim opisem wydarzeń.

Konwój humanitarny Gdańsk/Biała Cerkiew/ Gdańsk

Biała Cerkiew, niespełna 80 km od Kijowa. Miasto ma 200 tys. ludności. Znakomita większość pomocy humanitarnej trafia do miast na zachodniej stronie i w rejon Kijowa.

Krzysztof Puternicki trafił tam z pierwszym konwojem 4 marca. Pojechał na prośbę znajomej Ukrainki. Błyskawicznie zgromadziliśmy sporo rzeczy, z wymienionej przez nią listy potrzeb. Do Krzysia dołączył Maciek, który zdecydował się praktycznie w biegu, bez chwili namysłu. Bardzo długo jego żona sądziła, że jest na granicy…..Po drodze na granicę odebrali załatwione przez znajomych Krzysia radiotelefony. W Medyce doładowali karimaty, śpiwory i żywność.W drodze powrotnej do Polski Krzysztof opowiedział nam o sytuacji na miejscu. Otóż do miasta Biała Cerkiew nie trafiają bezpośrednie dostawy. Mają duży problem z zaopatrzeniem.
   Bardzo szybko dochodzimy do wniosku, że zrealizowanie potrzeb mieszkańców, szpitala i obrony cywilnej wymagać będzie sporych nakładów. Trzeba też zapewnić paliwo i jakieś skromne posiłki. Czasem trzeba będzie także załatwić nocleg, niekoniecznie uda się to bezkosztowo. Ponadto potrzebne będą zbiórki. Które pozwolą część rzeczy pozyskać z darów serca od firm i prywatnych ludzi.
  Dzwonię do Michała, z którym, na co dzień walczę z miastem o wstrzymanie idiotycznej inwestycji w Gdańsku. On jest radnym dzielnicy i znanym działaczem społecznym. Pytam, czy zna jakąś Fundację przy pomocy, której możemy przeprowadzić zbiórkę oraz proszę o pomoc w stworzeniu na FB akcji zbiórkowej. Michał błyskawicznie załatwia miejsce magazynowe na zbiórkę. W lokalu Radzy Dzielnicy Wrzeszcz Górny.  Kontaktuje się ze swoim kolegą Rogerem, który doradza użycie na ten cel portalu zrzutka.pl. Oczywiście akceptuję formę zrzutki. Muszę jednak sprawdzić jak się ją zakłada, ponieważ nigdy z niej nie korzystałam. Piszę opis zbiórki. Wysyłam do chłopaków, żeby ocenili czy taka firma jest ok. Kiedy jestem w fazie końcowej zakładania –dostajemy info od Rogera, że założył ją na siebie. W sumie to i lepiej, on korzystał z takiej formy, więc na pewno lepiej się będzie się orientował w formie rozliczeń wydatków itp. Zanim Krzysztof wrócił była założona zrzutka i powstała strona na FB. Michał załatwił logo, które później na projekt nalepek na samochody opracowała Asia Pasymowska.

Pozostało tylko powiadomienie znajomych i nieznajomych o całej akcji. Krzysztof opowiedział o niej w Radio Gdańsk, Strefie Prestiżu, dwukrotnie w Radio Wnet. Ja zajęłam się wysyłaniem maili w Polsce i do USA. Odzew był niesłychanie szybki.

Wiedzieliśmy już, że uda nam się zorganizować więcej dostaw niż myśleliśmy pierwotnie. Osobą odpowiedzialną na Ukrainie  za kontakt z Polską jest absolwentka polonistyki. Olena koordynuje wraz z Merem miasta i dowódca obrony cywilnej – działania pomocowe dla ludności i coraz większej liczby, uciekających przed skutkami najazdu Rosjan, ludzi trafiających z okolicznych miasteczek i wsi do ich miasta.

Dzięki wsparciu wielu ludzi Krzysztof zawiózł leki przeciwbólowe, antybiotyki, środki opatrunkowe, krótkofalówki, konserwy i wiele innych rzeczy. O wdzięczności Białocerkwian nie będę pisać. Były łzy, podziękowania. Mer miasta, dowódca obrony cywilnej i Olena zrobili listę kolejnych swoich potrzeb. Pilnych. Aktualna lista została udostępniona przez Rogera na FB „Konwój humanitarny z Gdańska do Białej Cerkwii”.

Krzysztof z Maćkiem wrócili 7 marca. Zarówno zbiórka jak i strona były już aktywne. Ustaliliśmy, że chcemy wysłać pomoc dla tych, którzy muszą pozostać z różnych względów na miejscu oraz wsparcie w postaci zorganizowania autokarów z Polski do przewozu uchodźców (obecnie koczujących w szkołach, halach i domach w Białej Cerkwii) do Lwowa lub do Polski. Bez naszej pomocy oni nie przetrwają tej wojennej pożogi. Naszym mottem stały się słowa naszego Papieża-Polaka.

Człowiek jest wielki nie przez to, co posiada, lecz przez to kim jest; nie przez co, co ma, lecz przez to, czym dzieli się z innymi.” św Jan Paweł II

7-11 marca
Ostatnich kilka dni minęło jak jeden. Działaliśmy wszyscy jak w transie. Michał i Roger dzwonili do firm, hurtowni, do znajomych próbując zorganizować jak najwięcej rzeczy z listy przygotowanej przez Olenę i Mera z Białej Cerkwi. Każdy z nas reagował na propozycje wsparcia, pojawiające się na stronie Konwój z Gdańska do Białej Cerkwi. Niektórzy mieszkańcy Gdańska dary wozili do lokalu Rady Dzielnicy, inni przywozili je do naszych domów. Każdy przyjmował kartony i siatki, opisując zawartość. Monika, jak zwykle działała jak żywe srebro, jak ją nazwał Michał.   Zaczęły się także pojawiać prośby o przywiezienie rodzin i znajomych Ukraińców, którzy już dotarli do Polski. Listę zrobiliśmy, ale warunkiem jej realizacji jest liczba miejsc w samochodach. Organizacją Konwoju zajął się Krzysztof, wspierany przez Martę. Pierwszy na jego prośbę zareagował właściciel firmy przewozowej. Mamy pierwszy autobus. Drugi autobus został przekazany do naszej dyspozycji przez kolejnego przewoźnika wczoraj. Dzień przed wyjazdem. Mamy więc już możliwość zabrania około 100 matek z dziećmi! Z Gdańska wyjadą 2 samochody dostawcze, Reszta dołączy od granicy, Nie znamy jeszcze finalnej liczby samochodów, które się dołączą do naszej akcji.. Dary są niezwykle ważne, ale wiemy, z e sporo rzeczy musimy dokupić. Janek Worwag działa w swoim klubie żeglarskim w Chicago. Dostaję potwierdzenie ,że

Lubię to! Skomentuj32 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka