5 obserwujących
16 notek
11k odsłon
  372   0

SMOLEŃSK 2010 - Katalog fake newsów (cz. 4)

Jak widać po zacietrzewieniu ich obrońców choćby w komentarzach poniżej, to „fałsze smoleńskie” wciąż im są potrzebne. Bo w gruncie rzeczy tylko na nich opierają swe teorie o „winie Ofiar tej katastrofy”.

39. „Piloci próbowali użyć przycisku ‘Odejście’, który na tym lotnisku nie działał”
Pomijając, że przy załączonych przełącznikach ‘Ścieżka’ i ‘Podejście’ ten przycisk działałby bez ILS, czyli również na tym lotnisku – to nie istnieje zapis, który dowodziłby jego użycia. Za to zapisy potwierdzają używanie innego automatu, ale automatu pochylenia, czyli sterującego prędkością opadania i wznoszenia. I ten automat był aktywny również podczas próby odejścia.
Prawdopodobnie więc zapowiedź Pilotów: „Odejdziemy w automacie” komisje MAK i Millera przypisały do niewłaściwego automatu.

40. „Do badania tego zdarzenia można było zastosować wyłącznie Konwencję Chicagowską”
Gdyby dla tego lotu rzeczywiście miała zastosowanie Konwencja Chicagowska, to nie musiano by się na nią „zgadzać”, bo obowiązywałaby z mocy prawa. Lecz ICAO odmówiło interwencji w sprawie istotnych uchybień raportu MAK, a jej rzecznik jednoznacznie stwierdził, że ten lot, jako wojskowy, pod Konwencję Chicagowską nie podlegał.
Za to podlegał pod polsko-rosyjskie Porozumienie, zawarte w 1994 roku specjalnie dla lotów wojskowych. Artykuł 11 tego Porozumienia gwarantował obu stronom wspólne badanie ewentualnych katastrof, a z dopracowaniem szczegółowych zasad tego badania nie powinno być trudności, skoro Premier D. Tusk i min. E. Kopacz akcentowali „dobrą wolę Rosjan”.
Natomiast Rosjanie, mimo że zaproponowali zastąpienie tego Porozumienia Konwencją Chicagowską, to uchybili istotnym jej zapisom, w tym nie dopuścili polskiego przedstawiciela do udziału w niektórych badaniach i nie dołączyli do swego raportu uwag i sprzeciwów, jakie przekazała im strona polska. Tym samym wypuścili w świat fałszywy przekaz, jakoby Polska uznała winę polskich Pilotów, a brak jakiekolwiek winy po stronie rosyjskich kontrolerów.
Tak więc Premier D. Tusk, przyjmując tę Konwencję ad hoc i bez konsultacji z własnymi specjalistami, doprowadził do sytuacji, w której Polska nie zagwarantowała sobie udziału w dochodzeniu, a jednocześnie utraciła wszelkie środki odwoławcze od kończącego je orzeczenia.

41. „Konwencję Chicagowską Premierowi D. Tuskowi doradzili specjaliści, a przede wszystkim płk E. Klich”
Kiedy Premier D. Tusk publicznie się powołał na tę rzekomą rekomendację płka E. Klicha - nie było to prawdą.  Na ujawnionym niedawno oficjalnym nagraniu rozmowy Premiera D. Tuska z płkiem E. Klichem, którego Premier w dniu 23.04.2010r. wezwał do siebie „na dywanik”, wyraźnie słychać, że płk Klich był zaskoczony narzuceniem Konwencji Chicagowskiej i jej Załącznika nr 13. I skarżył się, że w tej sprawie przez prawie dwa tygodnie dobijał się do Premiera i do jego urzędników, ale nie został przyjęty.

42. „W obliczu tej katastrofy Państwo Polskie zdało egzamin”
Niestety, nie zdało. Stanięcie w dniu katastrofy niewyposażonego w osłonę ekspercką Premiera Tuska naprzeciw kilkudziesięciu doskonale przygotowanych Rosjan, nieskonsultowanie się ekspertami nawet po tym spotkaniu, dopuszczenie do całkowitego zawładnięcia przez Rosjan śledztwem i wrakiem, niewykonanie wymaganych polskim prawem sekcji zwłok, dopuszczenie do ich profanacji i licznych zamian – to tylko grubsze przejawy niewydolności ówczesnych polskich władz.
Inną ilustracją ich niewydolności jest ujawniony przez płka E. Klicha fakt wysłania go w dniu 10.04.2010r. do Smoleńska bez konsultacji z przedstawicielem władz państwowych i bez zaznajomienia go z ich stanowiskiem (którego zresztą, jak widać, nie było). A do tego bez ekspertów, bez tłumacza, bez pieniędzy, bez samochodu, itp.

43. „Rosjanie dobrze współpracowali z polskimi przedstawicielami, a także dołożyli swej własnej staranności”
Gdy w końcu kwietnia 2010r. minister, a późniejsza Premier E. Kopacz tak głosiła z trybuny sejmowej, to kłamała. W tym szczególnie kompromitujące było jej zapewnienie o rzekomym przekopywaniu wrakowiska „na metr głęboko”.
Gdy już została Marszałkiem Sejmu – próbowała się ze swego twierdzenia wycofywać i powołała się na stenogramy sejmowe, w których zapisano, że owego „przekopywania” dokonano tylko w niektórych miejscach. Na jej nieszczęście zachowały się jeszcze zapisy wideo z jej pełnego patosu wystąpienia, a wtedy na zarzut sfałszowania stenogramów tłumaczyła się „pomyłką dokumentalisty”.
Przykre doświadczenie mieli też polscy specjaliści, którym MAK odmówił spełnienia lub odpowiedzi na aż 3/4 złożonych wniosków.

44. „Raport MAK wyjaśnił przyczyny katastrofy”
Raport MAK zawiera kilka istotnych fałszów, mających na celu ukrycie win rosyjskich kontrolerów, a zrzucenie ich na załogę i na pasażerów samolotu Tu-154. Oprócz wymienionych w poprzednich notkach są to; wątpliwe nieodnalezienie rejestratora K3-63, nieprawdopodobne uszkodzenie wideo na smoleńskim lotnisku (nieprawdopodobne, bo w raporcie na obraz z tego wideo MAK się jednak powołuje), wycofanie złożonych bezpośrednio po katastrofie i w obecności polskich prokuratorów zeznań  rosyjskich  kontrolerów,  niedopuszczenie  polskiego  akredytowanego płka E. Klicha do niektórych badań i odmowa ujawnienia ich wyników, przedstawienie w raporcie toru lotu rzekomo w osi pasa, itd.

45. „Rejestrator K3-63 był nieistotny, bo zapisywał tylko kilka parametrów, które zapisały również inne rejestratory”
Unikalność rejestratora K3-63 leżała w tym, że wybrane parametry kreślił w postaci wykresu na taśmie papierowej. A tu szczególnie cenny byłby wykres wysokości barycznej, będący wprost pionową trajektorią lotu, otrzymaną bez kłopotliwego odtwarzania jej z wysokości radiowej i z rzeźby terenu, nad którym samolot leciał. Bo właśnie przy lokalizacji samolotu nad terenem popełniono pewne błędy, a przez nie otrzymywano trajektorie z nienaturalnymi załamaniami i wybrzuszeniami, niepotwierdzonymi w zapisie przeciążeń pionowych.
Jedno z takich rzekomych wybrzuszeń na trajektorii, w przedziale 1930-1700 metrów od lotniska, dla komisji Millera stało się powodem oskarżenia Pilotów o nagłe „zwiększenie prędkości zniżania”. A w rzeczywistości nie było ani tego wybrzuszenia, ani związanego z nim „zwiększenia prędkości zniżania”.

Korekta: Następny z mych konstruktywnych oponentów (a na Salon24 zdarzył mi się dopiero drugi taki) zwrócił mi uwagę, że rozdzielczość zapisu rejestratora K3-63 była nawet dużo gorsza, niż rejestratorów cyfrowych, gdzie na wykresach MAK rozdzielczość  wysokości barycznej wynosi aż 62.5m. Ale również na taśmie rejestratora K3-63 wysokość wykresu wysokości barycznej wg tego komentatora wynosiła zaledwie 7mm, co w całym mierzonym przedziale wysokości barycznej -250 - 13000m też nie dawało żadnych szans na rozpoznanie szczegółów podejścia. Tak więc odtworzenie ścieżki podejścia jedynie ze skojarzonej z mijanym terenem wysokości radiowej byłoby nieuniknione również wtedy, gdyby rejestrator K3-63 się zachował.

Ponieważ nie uważam się za nieomylnego - to niniejsze sprostowanie natychmiast dodaję. I na takie rzeczowe uwagi w dalszym ciągu liczę.

46. „Raport Millera wyjaśnił przyczyny katastrofy”
Raport Millera zawiera kilka kompromitujących go błędów, na których komisja oparła swe oskarżenia Pilotów o błędy pilotażu i o złamanie procedur. Kolejnym jaskrawym przykładem takiego błędu, oprócz opisanych już wcześniej, jest umiejscowienie smoleńskiego lotniska poniżej poziomu standardowego o ciśnieniu 760mmHg, podczas gdy w rzeczywistości znajdowało się powyżej tego poziomu. Stąd komisja błędnie wyliczyła, że Kapitan otrzymując dyspozycję zniżenia się do 1500m, jakoby zniżył się aż do „1332m”, a to byłoby wręcz naruszeniem przestrzeni powietrznej. Tymczasem Kapitan poniżej 1500m wtedy się nie zniżył i przestrzeni powietrznej nie naruszył.
A konkluzję raportu Millera, że przyczyną katastrofy było „przekroczenie wysokości decyzji”, bez wyjaśnienia przyczyny tej utraty wysokości (którą wykazuję w notce „SMOLEŃSK  2010 - Dlaczego (cz. 2)”), można porównać do obwinienia kierowcy, który uległ wypadkowi w obrębie zakazu zatrzymywania się, że przekroczył ten zakaz.


Dalszy ciąg nastąpi.

Lubię to! Skomentuj24 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale