66 obserwujących
481 notek
603k odsłony
846 odsłon

Buenos días camaradas!, czyli co w praktyce oznacza „Madryt nad Wisłą”?

Wykop Skomentuj15

Obłęd u jednostki jest czymś rzadkim – atoli u grup, stronnictw, ludów i epok regułą.
F. Nietzsche

image

„Jestem głęboko przekonany, że przyjdzie taki dzień, kiedy będziemy mieli w Warszawie Budapeszt” – tak w październiku 2011 roku powiedział J. Kaczyński. Dla ilu reprezentantów nadwiślańskiej kawiorowej lewicy i wszelkiej maści progresywistów słowa te stały podstawą do straszenia Polaków albo… obśmiewania pragnień przywódcy ówczesnej opozycji?  Hłe, hłe, hłe… Słychać było niemal wszędzie. Radio, TV, prasa, internet… Do dziś, ten i ów, przywołuje hasło „Budapeszt nad Wisłą” jako synonim Armagedonu. Zapewne wolałby, aby Warszawa stała się drugim Madrytem. Osobiście nie tęsknię do kopiowania w Polsce wzorców wykoncypowanych przez jakikolwiek kraj, gdyż wiem, iż prawdziwą satysfakcję dać nam mogą li tylko rozwiązania powstałe na gruncie rodzimym. No dobrze, ale gdyby miało się tak stać, iżby do władzy doszli apologeci „nowoczesności”, a rozwiązania hiszpańskie miałyby zostać zaimplementowane u nas. To…

Obecnie w ojczyźnie Cervantesa stery rządów trzyma koalicja – mówiąc delikatnie – lewacka. Tworzą ją politycy z Hiszpańskiej Socjalistycznej Partii Robotniczej (PSOE) i związku różnych frakcji politycznych zwanym Unidas Podemos (UP) na czele z Pedro Sánchezem. Należy dodać, iż obecny hiszpański premier to nieodrodny „syn” J.R.L. Zapatero, wsławionego bezkompromisowymi działaniami na rzecz uszczęśliwiania obywateli. Niektórych, rzecz jasna…

Dorobek polityków zarządzających słoneczną Hiszpanią jest całkiem pokaźny. Aby go zobrazować pozwolę sobie na przytoczenie osiągnięć w formie katalogu otwartego:


1.„Demokratyzacja rządów” polegająca na odsunięciu od wpływu na przebieg wydarzeń wszelkich środowisk politycznych, organizacji społecznych i stowarzyszeń, które nie wpisują się  ideologię akceptowaną przez władze centralne. Oczywiście dotyczy to przede wszystkim, a nawet wyłącznie, zwolenników tradycji i konserwatystów, bo już np. dla reprezentantów partii komunistycznej i osób desygnowanych przez kręgi transseksualne znalazło się miejsce w ławach rządowych.
2. Wprowadzenie „małżeństw” jednopłciowych z możliwością dokonywania przez nie adopcji dzieci.
3. Usankcjonowanie medialnej cenzury objawiającej się m.in. w ten sposób, iż dziennikarze przybywający na briefingi prasowe z udziałem członków rządu zostali zobowiązani do wcześniejszego przesyłania pytań na ręce sekretarza stanu ds. komunikacji, który łaskawie wybiera te, które mogą być zadawane.
4. Zadekretowanie „erotycznych gier dla dzieci” od lat sześciu (do niedawna  od lat 12), których celem ma być ukształtowanie młodego pokolenia w kierunku „równości płci, edukacji dla pokoju, edukacji dla odpowiedzialnej konsumpcji i zrównoważonego rozwoju oraz edukacji seksualnej dla zdrowia”. Ponadto zaktualizowanie podręczników dla młodzieży o zadania praktyczne, polegające m.in. na zalecaniu 10-12 letnim dziewczynkom poszukania w okolicy aptek ze środkami wczesnoporonnymi.
5. Zawłaszczanie przez państwo praw obywateli na wszystkich poziomach i w każdy zakresie. Przykładowo minister edukacji Isabel Celaá niedawno oświadczyła: "Nie możemy w żaden sposób myśleć, że dzieci należą do rodziców".
6. Dokonanie bezzasadnej urawniłowki w sferze stosunków pracy, np. poprzez usankcjonowanie przepisów o konieczności jednakowego wynagradzania kobiet i mężczyzn na tych samych stanowiskach pracy.
7. Akceptacja dla niekontrolowanego napływu imigrantów. Wciągu ostatnich kilkunastu lat przybyło na Płw. Iberyjski niemal 5 milionów migrantów (głownie z Afryki Północnej, Bliskiego Wschodu i Rumunii), którzy po przyznaniu obywatelstwa z ochotą głosują na swych neomarksistowskich dobroczyńców.
8. Zgłoszenie projektu dotyczącego tzw. „szybkiej eutanazji”, który według P. Sancheza „jest dokumentem oczekiwanym przez wiele osób w Hiszpanii”.
9. Wprowadzenie zapisów prawnych przeciw… LGBT-fobii, który każe ścigać z urzędu osoby lub instytucje oferujące terapię dla homoseksualistów, a najwyższa zasądzona kara może tu wynieść nawet 120 tys. euro.
10. Wdrożenie „Ustawy o przemocy ze względu na płeć”. Na jej podstawie każdy mężczyzna jawi się jako potencjalny podejrzany. Co więcej, w razie sytuacji spornej, musi udowodnić swą niewinność (!). Ustawodawcy  uznali, że takie rozwiązanie jest wprawdzie wyrazem „dyskryminacji pozytywnej”, ale zgodnie z obowiązującymi zasadami polityki gender ma ono mocne uzasadnienie. I uwaga! Sankcje przewidziane w ustawie dotyczą jedynie sprawców i „sprawców” w relacjach damsko-męskich, ale nie dotyczą już zjawisk przemocowych w relacjach pomiędzy osobami homoseksualnymi.
11. Postponowanie na wszelkie możliwie sposoby osoby gen. Franco i jego zwolenników.
12. Rozkwit niekontrolowanych przepływów finansowych. Np. środki rządu madryckiego, rządów regionalnych oraz zastrzyki finansowe z UE płyną nieprzerwanym i szeroki strumieniem do organizacji zajmujących się wspomaganiem migrantów, „równością płciową”, grup mniejszościowych oraz organizacji feministycznych. Doskonałym przykładem dla ukazania skali zjawiska niech będzie fakt, iż w zaledwie 768 gminach regionu Andaluzji istniej aż 2270 stowarzyszeń typu Federacja Postępowych Kobiet, Federacja Kobiet Rozwiedzionych zasilanych pieniędzmi przez krajowe i międzynarodowe instytucje.
Itd. Itp. Generalnie – obłęd!


Do kompletu osiągnięć współczesnych władców Hiszpanii warto dodać dane zobrazowane na dwóch niniejszych grafikach…
image

image

Chociaż sytuacja nie jest wesoła, to skromnym optymizmem napawa fakt, iż partie sprawujące władzę w Hiszpanii powoli tracą poparcie społeczne. Czy to neomarksistowskie szaleństwo uda się zatrzymać na tyle szybko, że madrycka zaraza nie dotrze  w najbliższych latach do Warszawy? Trudno powiedzieć, ale głośny apel hiszpańskich wojskowych daje sporo do myślenia.
Podsumowując: raczej nie potrzeba mi Budapesztu nad Wisłą, lecz już z cała pewnością nie chcę Madrytu w Warszawie. Jak powszechnie wiadomo dwa razy w historii doznaliśmy „dobrodziejstw” hiszpańskiej choroby. I naprawdę wystarczy!


Link:
https://www.youtube.com/watch?v=8CyPiaocudU

================================

Obrazy wykorzystywane wyłącznie jako prawo cytatu w myśl art. 29. Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych.







Wykop Skomentuj15
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka