44 obserwujących
289 notek
315k odsłon
2872 odsłony

Polska „swołocz” w rosyjskiej TV

Wykop Skomentuj84

Kto rządzi przeszłością, w tego rękach jest przyszłość; kto rządzi teraźniejszością, w tego rękach jest przeszłość.

G. Orwell

image

Traaach! To opadła mi szczęka i trzasnęła o podłogę. Taki odgłos rozległ się wczoraj w pomieszczeniu, w którym oglądałem fragment pewnego rosyjskiego talk-show. Prowadził je Władimir Sołowjow, znany w Rosji celebry ta o ambicjach dziennikarskich i literackich. Swoje umiejętności prezentował w wielu stacjach, ale najwięcej splendoru i rubli przynosi mu gospodarzenie w „Wieczorze z W. Sołowjowem” w kanale Rassija1, jednorazowo gromadzącym przed odbiornikami nawet kilkadziesiąt milionów widzów. Zasady widowiska są dość proste. Zaprasza się kilku, mniej lub bardziej znanych ludzi, usadza się za ich plecami grupę publiczności, wrzuca modny lub/i kontrowersyjny temat, a całą akcje moderuje Władimir. I to jak moderuje! Zaczyna spokojnie, niemal jedwabnie. Dopiero po dłuższej chwili  wyłazi z niego drapieżnik.

Kilka dni temu w gronie zaproszonych dyskutantów znajdował się Polak. – Jakub Korejba (politolog i dziennikarz, od lat mieszkający w Rosji). Jest to zastrzeżenie  o tyle istotne, że w programie poruszano kwestie związane z II Wojna Światową. Wszystko zaczęło się od wrzutki dotyczącej losu Żydów na ziemiach polskich i pytania Sołowjowa skierowanego do J. Korejby: ile pieniędzy zwróciła Polska Żydom za ich cierpienia i zagrabione mienie? Dorzucił kilka słów o polskich „Übermensch-ach”… Nasz rodak próbował się bronić przytaczając fakty. Wspomniał m.in. o tym, że Rzeczpospolita została napadnięta i rozebrana na skutek głębokiej i radosnej współpracy Hitlera za Stalinem. Że ZSRR nie kiwnął palcem w obronie ludności żydowskiej, a nawet wielu uciekinierów z zachodu wydał Niemcom. Rozsierdziło to dyskutantów, a najbardziej prowadzącego. Sołowjow bluznął i wykrzyczał frazę o „polskich patriotach”, którzy przyznali, iż większość  Żydów wyrżnęli wcale nie naziści lecz Polacy!

Korejba starał się bronić , akcentując, że domaganie się przejęcia mienia bezspadkowego to dzieło „oszustów, którzy udają spadkobierców”. Sołowjow znów rzucił „swołoczą”, zakrzyknął zaklęcie o swym pochodzeniu (jakby miało to znaczenie przy ustalaniu prawdy) i wycedził przez zęby: „paszoł won!”. Następnie zarządził wyprowadzenie gościa ze studia, co też uczynili wezwani ochroniarze.



Swego czasu – tak jak prawdopodobnie wielu z nas – miałem okazję zapoznać się z produkcją autorstwa Oprah Winfrey. Były krzyki, bluzgi, mordobicie… Dziwactwo w służbie oglądalności. Nie zauważyłem jednak agresji samej prowadzącej i dlatego dało się to obejrzeć z uśmiechem politowania. Cudactwa Władimira Sołowjowa już nie. Oglądając ten cyrk odczułem potężny niesmak i zażenowanie. Ba! Skonstatowałem, iż rację mają ci, którzy świat Moskali uznają za pochodzący z innego wymiaru, zdecydowanie nieprzyjazny i piekielnie obcy. Do tego zaludniony osobnikami zwierzęco nienawidzącymi wszystkiego co polskie. I na tym mógłbym skończyć, ale…

Stara zasada mówi, że jedno źródło to zbyt mało aby poznać prawdę. Z tej przyczyny poszukałem drugiego. Potem trzeciego i kolejnych. Warto było! Okazuje się bowiem, iż Sołowjow to taki „cyngiel” do wynajęcia. Brutalny, dość bystry, chamski. Całym sobą i swym życiem dowodzi, że ma szacunek wyłącznie wobec silniejszych i wielkim uczuciem darzy dobra materialne. Ponadto mocno pracuje na przydomek „propagandowa tuba władzy”. Taki już jest ich Wołodia. A „nasz” Jakub?

W pierwszej chwili uznałem go za twardziela. Okrążony całym batalionem ruskich miał śmiałość bronić swojego zdania i czynił to dość udolnie. Gdy wytargano go z fotela i pociągnięto w stronę wyjścia poczułem autentyczny żal.  W końcu hadko patrzeć gdy biją naszych. Nowe informacje pozwoliły mi na chłodniejszy ogląd. Otóż, Korejbo to podobno taki „dyżurny Polak” na terytorium Federacji Rosyjskiej, czyli wzorzec białopolaka i Übermensch-a znad Wisły. Wypożyczają go za poważne kwoty przeróżne rosyjskie media. Może jest  naiwny, szczwany, pazerny lub po prostu… głupi. Nie wiem, ale coś jest na rzeczy.

Jakby nie było najsmutniejszym jest to, że po każdym kolejnym pokazie prostactwa Sołowjowa, zza kadru dudniły „burnyje apłodismienty”, czyli potwierdzenie tego, iż wielu Rosjan kupuje nie tylko pajacing, lecz przede wszystkim narrację Wołodii. Ponadto w świat znów wyemitowano komunikat o rzekomym polskim zadufaniu, złodziejstwie i zezwierzęceniu. Sądzę, że Gross, Engelking i Grabowski winni zapoznać się z filmikiem. Na pewno będą zadowoleni.


PS „Rzeź” zaczyna się od ok. 8 minuty.


Linki:

http://www.sroka.pl/?1323,pl_bolszewik
https://www.youtube.com/watch?v=shjcxd4gMHc&feature=youtu.be





Wykop Skomentuj84
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Kultura