48 obserwujących
320 notek
372k odsłony
581 odsłon

Federacja Młodzieży Walczącej – zapomniany epizod z dziejów PRL-u

Wykop Skomentuj15

Lepiej zniszczyć własną młodość, niż nic z nią nie zrobić.
G. Courteline

image

Zawsze gdy zbliża się pierwszy dzień maja przypominam sobie, że dzień ten w założeniach właścicieli PRL-u miał być największym świętem „ludzi pracy”. Co dokładnie miało oznaczać określenie „ludzie pracy” trudno wyjaśnić, gdyż dla tych, którzy pracowali najciężej, Polska ludowa była raczej macochą a nie matką. I tak jak niektóre macochy w tzw. realu, nie darzyła podopiecznych szczególnym uczuciem. Skąpiła już nawet nie smakołyków, ale czasem porządnego posiłku, ograniczała ulubione zabawy, nakazywała z kim należy, a z kim nie można się kolegować, miała w nosie to, że chodzą w dziurawych butach, zakazywała wycieczek poza terytorium przez nią kontrolowane i oczekiwała, iż będą podzielać jej światopogląd. Ten właśnie defekt – w mojej opinii – zadecydował o tym, że narzucony Polakom system zdechł. Rzecz jasna nie zdechł sam, a przyczyn było co najmniej kilka, przy czym ferment wśród nastolatków miał dość istotne znaczenie. Wszak jak to w życiu bywa przychodzi czas, w którym dzieciaki czują się na tyle dojrzałe, że gotowe są wykrzyczeć w twarz zołzowatej macosze co o niej sądzą i czego oczekują, a w razie nieprzemyślanej fizycznej reakcji z jej strony, twardo wyznaczyć granicę, której dla własnego dobra nie powinna przekraczać. Tak też rozwinęły się relacje pomiędzy „ludową mamuśką” a polską młodzieżą w latach osiemdziesiątych.

Aspiracje młodego pokolenia w okresie schyłkowej komuny nie miały szans na realizację bez zasadniczej zmiany. Opresyjność i bylejakość spięte durną ideologią musiały ustąpić normalności. Cóż jednak począć, gdy tego uczynić nie chciały? Specyficzny klincz pomiędzy władzą a społeczeństwem generował różne reakcje wśród młodych ludzi. Jedni wybierali kontestację kulturową, inni – stosunkowo nieliczni – podjęli flirt z właścicielami Polski, znaczna – być może największa część – zaprzyjaźniła się z  marazmem, ale byli też tacy, którzy wzięli przykład ze starszego pokolenia i przyłączyli się do próby wyrąbania okna na wolny świat.

Aktywność ta zmaterializowała się w postaci powołania Federacji Młodzieży Walczącej (FMW). Inicjatorami jej powstania w 1984 r. byli  uczniowie warszawskich szkół ponadpodstawowych, do których w miarę upływu czasu przyłączały się kolejne jednostki i grupy. Rozkwit organizacji nastąpił nieco później, czyli w latach 1987-1988, kiedy to w praktycznie wszystkich większych i wielu mniejszych ośrodkach miejskich istniały grupy utożsamiające się z FMW. Skupiała ona przede wszystkim młodzież szkół ponadpodstawowych (średnich i zawodowych), ale także  pracującą i nieco studentów. W owym czasie liczba stale czynnych aktywistów FMW wynosiła ok. tysiąca, a osób wspierających przynajmniej kilkukrotnie więcej.

Główne cele FMW zostały sformułowane w 1984 r. i ogłoszone w lutym roku następnego w piśmie „Nasze Wiadomości”:

„Od 40 lat trwa nieprzerwana walka o wolność i niepodległość. Wydarzenia ostatnich lat przyniosły aktywizację szerokich mas społeczeństwa, w tym także młodzieży. Młodzi stanęli w pierwszym szeregu walczących z totalitarną władzą. Tworząc dziś Federację Młodzieży Walczącej, chcemy zwiększyć udział młodego pokolenia w tej walce.
Organizacja nasza stawia sobie jeden cel - niepodległą i demokratyczną Polskę. Inne kwestie ustrojowe odgrywają dziś mniejszą rolę i dlatego nie są przez nas określane. FMW nie chce narzucać młodzieży takiego czy innego rozwiązania spraw gospodarczych i społecznych pozostawiając każdemu możliwość swobodnego wyboru. Skupiać będziemy młodzież niezależnie od przekonań politycznych, wszystkich, którzy chcą działać razem z nami.”
image

image

Wachlarz działań młodzieży z FMW był bardzo szeroki. Od uczestnictwa w manifestacjach opozycyjnych (zwykle w pierwszych szeregach), poprzez tworzenie kółek samokształceniowych, kompletowanie biblioteczek woluminów bezdebitowych i kolportaż ulotek, aż po działalność wydawniczą. Wśród najważniejszych pism o zasięgu regionalnym można wymienić: Gdańsk („Monit”, „BISZ”), Gdynia („Antymantyka”), Kraków („ABC”, „BMW” Biuletyn Młodzieży Walczącej), Warszawa („Nasze Wiadomości”, „Bunt”, „Sarmata”), Wrocław („Barykada”, „Szkoła”), Łódź („Zawsze Solidarni”, „Glizda”), Warmia i Mazury („Larwa”, „Sąd Kapturowy”), Szczecin („Lustro”) Płock – Kutno („Orlęta”), Bydgoszcz („Spod Ławki”), Poznań („Wiarus”), Tomaszów Mazowiecki („Kornik”), Tarnów („BIMST” Biuletyn Informacyjny Młodzieży Szkół Tarnowa), Kielce („Jodła”), Nowy Sącz („Za pięć dwunasta”).

Rzecz jasna władza komunistyczna dostrzegała aktywność młodych skupionych w FMW i uznała, że  stwarzają „bardzo duże niebezpieczeństwo, które może być pożywką dla różnej maści politykierów opozycyjnych będących przeciwnikami porozumienia narodowego. Zbliżają się kolejne rocznice zwane »solidarnościowymi«, m.in. 11 listopada oraz wszystkie grudniowe. W związku z tym zachodzi obawa, czy ponownie młodzież nie zostanie wyciągnięta na ulice w celu wykazania, że Polska jest nadal krajem niepokojów społecznych.” O ile komuniści lekceważyli początkowo niewielkie grupki  nastawionej antysystemowo młodzieży, o tyle ostatnie dwa lata istnienia PRL to czas intensywnych działań rozpoznawczych i dezintegracyjnych podejmowanych wobec FMW. Świadczą o tym ustalenia badaczy tematu, według których był czas gdy SB objęła należytym rozpoznaniem tylko jedno z ogólnopolskich spotkań przedstawicieli FMW (zostało zorganizowane 10 września
1988 r. w Bydgoszczy), lecz w następnych miesiącach, tj. w październiku i grudniu,  pozyskała za pośrednictwem agentów bogate informacje o przebiegu spotkań w kilku innych ośrodkach. Wpływ na to miało zapewne sporo czynników, wśród których napływ nowej fali nastolatków w szeregi FMW oraz plany podjęcia rozmów z ułagodzoną częścią środowisk opozycyjnych, miały niebagatelne znaczenie.
image

Wykop Skomentuj15
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Kultura