Krzysztof J. Wojtas Krzysztof J. Wojtas
244
BLOG

Imperium - Polski (8)

Krzysztof J. Wojtas Krzysztof J. Wojtas Kultura Obserwuj notkę 10

 
Przyznam, że w miarę zbliżania się do końca cyklu mam coraz więcej wątpliwości. Czy wskazana droga jest właściwą? Czy znajdzie zrozumienie – wszak nie po to robi się opracowanie, aby schować je do szuflady, a raczej aby zacząć realizować? Czy realizacja, która może mieć negatywne niekiedy konsekwencje dla realizatorów, jest drogą wartą poświęceń?
Bo łatwo jest rzucić jakąś nieodpowiedzialną ideę, która może znaleźć poklask i grupę ”wyznawców”, a której konsekwencją będą restrykcje. I w znacznej części odpowiedzialność spada na twórcę pomysłu. To trudny ciężar do uniesienia.


Tak więc – w uwagach muszą się też znaleźć uwagi tyczące tych zagadnień.

Chyba nie jest trudne do obserwacji, że pojawiła się potrzeba utworzenia jakiejś nowej organizacji, która wychodziłaby naprzeciw pojawiającym się społecznym potrzebom. Na pograniczu manipulacji można określić próby przypisania tej roli PiS-owi. W tej partii było zbyt dużo niekonsekwencji, których nie da się ukryć pod naprędce tworzoną warstwą patriotycznych haseł. Być może nacisk oddolny nieco ukierunkuje zmiany. Można jednak wątpić w faktyczną przemianę.
Próby tworzenia organizacji wspierających - mają podtekst oparty na etycznych wątpliwościach.

W moim przekonaniu, potrzebna jest organizacja o znacznie szerszej podstawie, bazującej na wartościach etycznych, gdzie czynnik narodowy jest tylko wyznacznikiem kierunku działania organizacji o charakterze partii, jako realizatora i wykonawcy działań mających wspomniane wartości etyczne u swej podstawy. Czyli ruch społeczny.

Zatem – to nie powinny być komitety poparcia dla PiS, czy PO, a odwrotnie; to te partie winny w swych działaniach odwoływać się do wartości ruchu. I nie powinno to być popieranie działań partii przez ruch, a znowu przeciwnie – partie winny same dbać o zgodność działań z ideami. Odchodząc od nich tracą prawo do powoływanie się na te wartości.
Ruch z kolei nie może mieć reprezentacji, która w jego imieniu rekomendowałaby jako zgodne ideami ruchu działania partii; to prawo przysługiwać winno w sposób egalitarny członkom ruchu.


Nikt zatem nie miałby prawa do własnej oceny zdarzeń w imieniu ruchu, a jedynie dokonywać ocen w oparciu o wartości leżące u jego podstaw.

Dlaczego taka organizacja?
Wydaje się, że w obecnych warunkach, jest to jedyny sposób na rozpoczęcie procesu przemian bez założenia ich drastycznego charakteru.

Są sugestie i propozycje tworzenia organizacji tajnych i o zbrojnym charakterze. Tymczasem tajność organizacji, a jeszcze charakter zbrojny – to organizacja najbardziej narażona na infiltrację. I do tego zawsze może zostać przedstawiona jako banda – z dobrym uzasadnieniem. Przyznam, że tylko skrajna głupotamoże skłonić w miarę normalnego człowieka do zaangażowania się w takie działania.

Wniosek, jaki się nasuwa jest oczywisty – ruch musi mieć jawny i otwarty charakter.

Drugi kierunek. Oparcie organizacji ruchu, z braku środków, o struktury już istniejące. Np. partie polityczne, struktury kościelne, czy podobne organizacje. 
Otóż wszelkie struktury mające hierarchiczną strukturę – są nieprzydatne; są równie łatwe do infiltracji jak organizacje tajne. Z kolei struktura parafialna KK jest bliska potrzebom, ale ma inne cele organizacyjne. Dlatego z czasem musiałby powstać konflikt interesów. Dobrym przykładem jest Akcja Katolicka, odtwarzana na osobistą sugestię JPII, a która to została zmarginalizowana przez hierarchię; wnioskiem jest, że organizacja świecka nie może działać w ramach struktur kościelnych– struktury organizacyjne winny być rozdzielone.
Kwestią odrębną jest, że obecnie KRK przeżywa pewien kryzys tożsamości, co widać w działaniach niektórych hierarchów. Zatem to KRK potrzebuje wsparcia ze strony chrześcijańskich organizacji świeckich, aniżeli takiej pomocy może sam udzielić.

Ważną konstatacją związaną z tworzeniem polskiej specyfiki narodowej jest rola KRK. Ważną z uwagi na odrębność struktur organizacyjnych, co nie doprowadziło do ścisłego sojuszu „tronu z ołtarzem”, to zaś pozwalało na głoszenie etycznych ocen postępowania władz świeckich. To prawo zaczyna być ostatnio kwestionowane – przy słabości KRK, może runąć ostatnia zapora dla odrzucenia wartości etycznych, jako prawa do oceny postępowania władz świeckich.

Siła KRK jest siłą daną przez założyciela – Chrystusa, który poświęcił dla ludzi nie tylko życie, ale i hańbiącą śmierć. Tylko bowiem najwyższe poświęcenie może być dostatecznym przykładem dla naśladowców.
Zatem, jeśli decydować się na tworzenie ruchu na rzecz Polskiej Idei Imperialnej (rozumianej jako ułożenie warunków współżycia dla wszystkich w obrębie jej działania, a gdzie warunki rozwoju będą najpełniej realizowane) – to siłą ruchu będzie zdolność do poświęcenia ludzi, którzy gotowi zaakceptować tę ideę.

Czy należy stawiać od razu wysokie wymagania?
Chyba jest to nieracjonalne. Przede wszystkim warto porównać z ideami jakie się, także w necie, pojawiają. Wiele z nich jest interesujących i trafnych. Tyle, że są zaleceniami dla innych – „jeśli zrobicie to, co zalecam, to osiągniemy sukces (gdzie mój udział winien znaleźć stosowne miejsce)”.
Czyż nie tak formułowane są te idee?
I jednocześnie warto zwrócić uwagę na odzew; zwykle zerowy, lub nikły. Bo też niech każdy pomyśli o sobie: w jakim zakresie jest gotów do poświęcenia na rzecz Polski?

Myślę, że dopiero po zastanowieniu, uczciwym i głębokim, nad odpowiedzią, można myśleć nad koncepcją organizacyjną ruchu.

Niewątpliwie ruch musi mieć masowy charakter – jest w Polsce blisko 5000 gmin i podobnych jednostek organizacyjnych. Jeśli w każdej z nich zaistnieje grupa około 20 osób akceptujących założenia ruchu (czyli 100 000), to można założyć istotny wpływ na życie społeczne Narodu. Warunkiem zaś koniecznym jest tworzenie się skupisk ruchu nie tylko w miastach, ale przede wszystkim w terenie.
 Co więc może być wspólne dla takiej ilości ludzi?

Tak więc kolejna notka poświęcona będzie zasadom organizacyjnym, a następna, w formie i treści, będzie już deklaracją zasad. Mam nadzieję na rzeczowe uwagi tyczące deklaracji. W moim przekonaniu (tyle mam opracowane) winno to być od trzech do pięciu elementów. Jednak dopuszczalne jest zwiększenie tej liczby – ale nie powyżej 8 – wtedy deklaracja stanie się nieczytelna. Zapraszam do zgłaszania sugestii.


 

członek SKPB, instruktor PZN, sternik jachtowy. 3 dzieci - dorośli. "Zaliczyłem" samotnie wycieczkę przez Kazachstan, Kirgizję, Chiny (prowincje Sinkiang, Tybet _ Kailash Kora, Quinghai, Gansu). Ostatnio, czyli od kilkudziesięciu już lat, zajmuję się porównaniami systemów filozoficznych kształtujących cywilizacje. Bazą jest myśl Konecznego, ale znacznie odbiegam od tamtych zasad. Tej tematyce, ale z naciskiem na podstawy rzeczypospolitej tworzę portal www.poczetRP.pl

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (10)

Inne tematy w dziale Kultura