Krzysztof J. Wojtas Krzysztof J. Wojtas
223
BLOG

Imperium Polski (12) - "dym" ustawy

Krzysztof J. Wojtas Krzysztof J. Wojtas Kultura Obserwuj notkę 10

  Weszła w życie ustawa o zakazie palenia w miejscach publicznych. I wzbudziła moje najbardziej niechętne odczucia. Jako przykład działań o antypolskim charakterze.

Dlaczego?

Muszę wyjaśnić, że paliłem ponad 20 lat, do trzech paczek papierosów dziennie, a od ponad 20 lat nie palę. Mogę chyba zatem powiedzić, że mam jakie takie rozumienie sytuacji. Mało. Dym papierosowy - w ograniczonych ilościach - jest mi przyjemny i nie odczuwa przykrości z tego tytułu. A jednocześnie fakt zaprzestania palenia uważam za jedno z większych osiągnięć, jakie udało mi się dokonać.

Jeszcze za czasów mej młodości istniały pewne zasady tyczące palenia: nie wypadało palić na ulicy, szczególnie kobietom - no chyba, że w parku, na ławce. W domu - tylko po posiłkach. Namiętność palenia traktowana była chorobowo, podobnie jak nadmierny pociag do alkoholu.

Do czego zmierzam? Do tego, że palenie, czy picie, ale można tu dodać narkotyki i inne używki, należały do sfery kultury. I człowiekowi kulturalnemu, w myśl starego typu wychowania, nie wypadało zachowywać się nieodpowiednio w sferze publicznej.

To rodzaj odpowiedzialności przed społeczeństwem za własną postawę.

Podobnie jak to, że młode kobiety, przed zamążpójściem i urodzeniem dzieci, stroniły od wszelkich używek. I jeśli młoda dziewczyna wykazała niechęć wobec dymu papierosowego - a nie było możliwości przejścia do innego pomieszczenia - to nawet starsi i szacowni obywatele - przestawali palić. Bo tego wymagała odpowiedzialność nie tylko za siebie, ale i za przyszłe potomstwo.

Teraz  zaś, coraz częściej, wini się państwo za wady genetyczne dzieci - państwo nie zapewniło warunków urodzenia zdrowego dziecka. Znaczy, kobieta może pić, palić, balować, a za efekty ma odpowiadać państwo. To wynik sławetnego "róbta, co chceta".

Wskazane zachowania wynikały z tradycji polskiej kultury. Teraz próbuje się wprowadzać zakazy i nakazy prawne. To wbrew polskiej tradycji, gdzie kultura bycia była równie ważna, a nawet ważniejsza, niż sucha litera prawa.

 

członek SKPB, instruktor PZN, sternik jachtowy. 3 dzieci - dorośli. "Zaliczyłem" samotnie wycieczkę przez Kazachstan, Kirgizję, Chiny (prowincje Sinkiang, Tybet _ Kailash Kora, Quinghai, Gansu). Ostatnio, czyli od kilkudziesięciu już lat, zajmuję się porównaniami systemów filozoficznych kształtujących cywilizacje. Bazą jest myśl Konecznego, ale znacznie odbiegam od tamtych zasad. Tej tematyce, ale z naciskiem na podstawy rzeczypospolitej tworzę portal www.poczetRP.pl

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (10)

Inne tematy w dziale Kultura