Krzysztof J. Wojtas Krzysztof J. Wojtas
444
BLOG

Imperium Polski (16) - cywilizacje, władza, religia.

Krzysztof J. Wojtas Krzysztof J. Wojtas Kultura Obserwuj notkę 16

 Imperium Polski (16)

Rozważając idee imperialne jako organizację ponadnarodową koniecznym jest określenie bazy wspólnych odniesień, na jakich taka struktura ma się opierać.
Należy przy tym rozróżnić :
Imperium – to jednolita struktura organizacyjna z aparatem przymusu przystosowanym do utrzymywania spójności.
Cywilizacja - to wspólne wartości jednakowo rozumiane i interpretowane w obszarze oddziaływania.

Można twierdzić, że cywilizacje są źródłem powstawania struktur imperialnych. Powody ich powstawania są różne, niejednolite, a ich dyskusja może stanowić osobny wątek tematyczny.

Kolejnym krokiem w rozważaniach jest pytanie o powody powstawania cywilizacji. Czy można wyróżnić jakieś cechy to zróżnicowanie warunkujące?

Wśród pierwszych notek, zamieszczonych na blogach już prawie trzy lata temu, był cykl „Cywilizacje” składający się z 5 części.
Cztery pierwsze opisywały zróżnicowania cywilizacyjne, gdzie bazą były prace prof. Konecznego. Można stwierdzić, że Jego prace zawierają wykaz najbardziej charakterystycznych różnic między cywilizacjami; na tej podstawie dokonany został podział.

W moim przekonaniu, nie wszystkie elementy zostały tam wyraźnie zaznaczone. Stąd też dodałem 5 notkę: http://brakszysz.salon24.pl/83411,cywilizacje-5-uzupelnienie
Gdzie skupiłem się nad sposobem sprawowania ofiar i tym samym kontaktem z Bogiem.

Z kolei Spengler rozważa procesy powstawania dużych organizmów organizacyjnych, ich rozwój i zanik po utracie czynnika motywującego – całość przyrównuje do faz życia organizmów żywych.

Jednak ani Spengler, ani Koneczny, nie rozpatrują przyczyn powstawania zróżnicowanych cywilizacji.
Wydaje się, że tej kwestii warto poświęcić chwilę uwagi. Te czynię bazując na różnicach interpretacji Praw Podstawowych.

Jeden z głosów w dyskusji sugerował odrzucenie 2 z Praw Podstawowych. Tymczasem ten element jest źródłem różnic, które docelowo prowadziły do różnych dróg rozwojowych idei cywilizacyjnych.

W zasadzie do ustalenia przyczyn powstawania odrębnych cywilizacji wystarczy syntetycznie przeanalizować dotychczasowe uwagi. 
Przyczyną jest nie tylko prawo składania ofiar i tym samym prawo kontaktu z Bogiem, ale prawo interpretacji Praw Podstawowych – czyli tworzenie lokalnych zasad postępowania.
Oczywiście zawsze jest to traktowane jako działanie mające boską delegację.

Najbardziej jednoznaczny i charakterystyczny jest system chiński: jedynie cesarz składa ofiarę Niebu i tylko on jest interpretatorem prawa. Cała cywilizacja jest oparta na tym założeniu.

Przeciwnym biegunem jest cywilizacja chrześcijańsko-łacińska, gdzie jedynym Pośrednikiem jest Chrystus, a każdy członek wspólnoty ma prawo, poprzez Chrystusa, kontaktować się z Bogiem i tym samym samodzielnie interpretować Prawa Podstawowe. Tu jest źródło chrześcijańskiego personalizmu.

Pośrednim systemem jest braminizm, gdzie kasta kapłańska stanowi czynnik pośredniczący – mający prawo interpretacji.

Na tym tle system, określony jako turański przez Konecznego, jest nawiązaniem do idei chińskich, ale w społeczności zorganizowanej na wzór wojskowy, gdzie wodza nawet nie pyta się o źródło jego władzy, a jedynie wykonuje rozkazy. 
Istotą systemu staje się wódz i nawet nie poszukiwane jest usprawiedliwienie jego roli. Tak było w przypadku Dżingis Chana, który tolerował społeczeństwo multireligijne, byle wykonywane były jego polecenia. Przejawem takiej postawy był udział jednostek chrześcijańskich, po stronie tatarskiej, w bitwie pod Legnicą (chorągwie z symboliką św. Andrzeja).

Na odrębną uwagę zasługuje judaizm – bo przy konflikcie semicko-semickim (Żydzi kontra Arabowie), systemy wartości cywilizacyjnych są zbliżone (ludy Ksiegi).

Judaizm, jak to zaznaczałem w poprzednich cyklach, jest, w odróżnieniu od naturalnie wykształconych, systemów cywilizacyjnych, tworem sztucznym – wytworem myśli grupy ludzi.
Można nie zgadzać się z tą ideą, ale nie można odmówić genialności jej twórcom.

Ideą podstawową jest stworzenie narodu podległego władzy grupy ludzi, ale bez ujawniania ich tożsamości.
Dalszym elementem jest wpojenie przekonania o wyjątkowej roli wynikającej z przynależności do tego narodu, co jest wynikiem szczególnego posłannictwa zleconego przez Boga – czyli utworzenie idei Narodu Wybranego.
Wykreowanie historii narodu i towarzyszących okoliczności – to już kwestia medialnej manipulacji, gdzie wykorzystano (genialnie) media – taką rolę w tamtym czasie pełniło słowo pisane. Z uwagi na rzadkość pisma i trudności z powielaniem, ale też jednoznaczność przekazu, zachowującego tę cechę wobec ulotności słowa – stanowiło wielką siłę oddziaływania.
Po wykonaniu tej pracy koniecznym elementem było usunięcie z pamięci śladów dawnych wydarzeń historycznych. (To dlatego np. brak zachowanych jakichkolwiek śladów pism pochodzących z okresu poprzedzającego ostatnie ustalenia doktrynalne – tu - z okresu przed Chrystusem).
Warto zaznaczyć, że elementem sprzyjającym był powrót z niewoli babilońskiej, co niejako odcinało naród żydowski od korzeni i pozwalało na budowanie nowej tradycji.
Genialność projektu wynika jeszcze z jednego czynnika – czasu. Bo realizacja idei rozpisana została na okres znakomicie przekraczający czas ludzkiego życia.

Jakie metody zostały zastosowane dla osiągnięcia celu? Niezwykłe, zwłaszcza na tle czasu, gdzie je zastosowano. Majstersztykiem było połączenie prawdy z fałszem w trudny do odróżnienia sposób – jeszcze dziś budzący emocje osób te kwestie rozważających.
Sposobem było nadanie specjalnych i wyłącznych praw rzekomo pochodzących od Boga.

DEKALOG.

Rola Dekalogu jest specyficzna i stanowi genialną manipulację w odniesieniu do Praw Podstawowych. 
Jest zaprzeczeniem przez potwierdzenie.


Dzięki takiej konstrukcji zakulisowi decydenci uzyskali możliwość manipulacji interpretacjami Praw Podstawowych i to bez konieczności ujawniania swej tożsamości.

Niech wyjaśnieniem będzie jedno z przykazań – nie zabijaj.
(Ostatnio coraz częściej pojawiają się głosy, że winno ono mieć postać „nie morduj”).

Z kontrasygnacji Prawa Trwania i Miłości Bliźniego, jako interpretacji zasad postępowania wynika, że w szczególnych sytuacjach może powstać dylemat - jeśli przeciwnik zagraża naszemu istnieniu, to jedyną możliwością może być pozbawienie go życia.
Przykazanie w postaci „nie zabijaj”jest jednoznaczne w wymowie – każde pozbawienie kogoś życia jest naganne.
Jednak, jak napisałem powyżej, taka możliwość, w szczególnych okolicznościach, może wystąpić. 
Wniosek jest jeden – musi istnieć czynnik osądzający prawidłowość wyboru drogi postępowania. Czyli nie ma możliwości własnego osądu sytuacji, a istnieje konieczność „oglądania się” na sędziów.

W dyskusji nawiązującej do tematu, przedstawiony został argument, że można sądzić, że prawo indywidualnego wyboru postępowania w takich sytuacjach jest przyznaniem sobie „prawa do zabijania”.
Tak nie jest, gdyż każdy przypadek musi być rozważany także przez pryzmat Miłości Bliźniego. I wtedy, gdyby nasz egoizm nadmiernie był rozbudzony, to blokadą dla działań egoistycznych będzie możliwość podobnych działań ze strony naszych bliźnich.

Przeciwnie zatem. Prawem do zabijania jest przykazanie „nie zabijaj”, gdyż wobec występowania wyjątków od bezwzględnego przestrzegania tego prawa, decyzję o możliwości stosowania usprawiedliwionych działań wyjątkowych – składa w ręce decydentów interpretacji.
 Lista wyjątków zawsze może zostać rozszerzona i uzasadniona.
Na tej zasadzie usprawiedliwiono działania Dawida mordującego Amalakitów, co wykorzystał Cromwell, przy likwidacji frondy Walijczyków. Zawsze można wyjaśnić, że przeznaczeni do likwidacji są „wstrętni Bogu”.
Tak więc – każdy może być Amalakitą.

Końcowym wnioskiem z tej części rozważań jest:

System władzy, na jakim opiera się cywilizacja, tworzy system religijny.
Nigdy odwrotnie.


Dlatego prawdziwe jest twierdzenie, które sformułowałem kiedyś przy innej okazji – obyczaje są silniejszym elementem tworzącym wspólnotę narodową, aniżeli religie. I na tym tle należy rozważać fenomen polskości. 
 

Jeśli zatem rozważać tworzenie (odtwarzanie) idei cywilizacyjnej, trzeba zacząć od podstaw, czyli odrzucenia Dekalogu, a w zamian powrót do Praw Podstawowych, które także wskazywał Chrystus. Na tym tle winna być także rozważona rola KRK – nie jako odrębnego systemu wartości, ale jako czynnika łączącego naukę Chrystusa z narodową odmiennością; Polska i polskość są wynikiem wzajemnego oddziaływania, a nie „cywilizowania” chrześcijaństwem. Najlepszym po temu przykładem był wpływ Pawła Włodkowica.

Jeśli dokonywać porównań, to Żydzi byli „cywilizowani” ideą władzy, gdzie religia i jej formy, stanowiła element współtworzony i odpowiadający zapotrzebowaniu. Całość była kształtowana świadomie – jako projekt.

Polskość z kolei stanowi naturalny rozwój świadomości społecznej wynikający z odniesienia do otoczenia i wpływu idei chrześcijańskich.

Ale o tym już przy kolejnym wpisie.


 

członek SKPB, instruktor PZN, sternik jachtowy. 3 dzieci - dorośli. "Zaliczyłem" samotnie wycieczkę przez Kazachstan, Kirgizję, Chiny (prowincje Sinkiang, Tybet _ Kailash Kora, Quinghai, Gansu). Ostatnio, czyli od kilkudziesięciu już lat, zajmuję się porównaniami systemów filozoficznych kształtujących cywilizacje. Bazą jest myśl Konecznego, ale znacznie odbiegam od tamtych zasad. Tej tematyce, ale z naciskiem na podstawy rzeczypospolitej tworzę portal www.poczetRP.pl

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (16)

Inne tematy w dziale Kultura