Miała być notka poświęcona ekonomii rodziny, ale jak to zwykle bywa, nasunął się temat bardziej istotny.
WYJAŚNIENIE WSTĘPNE.
Przedstawiając, jako podstawowe dla społeczności ludzkiej, trójprawo”
- Trwania
- Miłości Boga
- Miłości Bliźniego
I wskazując, że jest to największe moje osiągnięcie mentalne, postawiłem się w bardzo dziwnej, a i niezamierzonej roli; chrześcijaństwo opiera się na Dwu Przykazaniach Miłości. Zatem dodanie trzeciego prawa – sytuuje mnie w roli poprawiacza nauki Chrystusa.
Nie było to moim zamiarem – zamiarem było wskazanie, że nauka Chrystusa opiera się właśnie na tych trzech prawach. Koniecznym jest więc wyjaśnienie na jakich przesłankach oparłem swoje myślowe konstatacje.
Przede wszystkim, od razu na wstępie, chcę zastrzec, że odnoszę się tylko do ludzkiego wymiaru nauki Chrystusa. Te zaś zawsze starałem się rozumieć nie w oderwaniu od ówczesnych realiów, ale przeciwnie – w kontekście sytuacyjnym czasu i miejsca.
Koniecznym jest więc zauważenie, że Chrystus nie tworzył praw, a Jego nauka nie ma charakteru „katedralnego” – jest sytuacyjnym wskazaniem reakcji i zachowań.
Czas w którym działał, to oczekiwanie na Mesjasza, który „mocą bożą” da Żydom – narodowi wybranemu, władzę nad światem. Stąd zainteresowanie jego umiejętnościami.
Tymczasem, tym oczekującym na wezwanie do walki o urzeczywistnienie obietnic Pisma – głosi Kazanie na Górze: błogosławieni cisi, ubodzy duchem, pokornego serca....
Nie poucza o prawach, zasadach itd. I dopiero zapytany o największe prawo odpowiada, że Dwa Przykazania Miłości.
Uczy się nas, że to te przykazania uzupełniają – łączą Dekalog. Czy tak jest?
Sądzę, że przeciwnie.
W czasach życia Chrystusa pisma biblijne i okołobiblijne (teraz uznawane za apokryfy), były w znakomitej części spisane i wprowadzone „do obiegu”. Ich znajomość była konieczna dla „uczonych w Piśmie”. Stanowiły zwarty system różnego rodzaju zależności stanowiąc Prawo dla Żydów. To olbrzymi materiał wymagający długotrwałych studiów rozważających wzajemne powiązania.
I jeśli dobrze przyjrzeć się zawartości tych pism – to brak tam jest jednego odniesienia do Miłości . (W Biblii znalazłem kiedyś te dwa prawa, ale pośród setek innych nakazów i zakazów).
Tymczasem Chrystus przeciwstawia się całej konstrukcji systemu stworzonego przez mędrców i mówi – podstawą tego świata jest Miłość.
To nie uzupełnienie – to przeciwstawienie się logice Pism – Starego Testamentu.
Tyle wstępu. Do Dekalogu wrócę w dalszych wyjaśnieniach.
LEWICA, PRAWICA – A WOLNOŚĆ
Przy rozważaniach tyczących określeń prawica – lewica ciągle przewija się odniesienie do wolności.
Wolność – dążenie do niej, staje się uzasadnieniem działań obu stron ideowego konfliktu. Dlatego, jeśli postulowane Prawa Podstawowe mają być ukierunkowaniem i wyznacznikiem ludzkich działań i postaw, to w nich winno się poszukiwać odpowiedzi, czym jest prawicowość, czym lewicowość i jak ma się do tego wolność.
Przede wszystkim – wolność jest osobną kategorią - sama jest prawem.
Jak to rozumieć?
Jak znaki drogowe – są znaki nakazu, są zakazu i są informacyjne. I jeśli dwa pierwsze mogą mieć odniesienie w Prawach Podstawowych – to wolność ma znaczenie informacyjne. Możesz wybrać drogę w prawo, albo w lewo.
Już samo określenie: prawo – niesie w sobie zasadę wyboru. Prawo wszak oznacza, że można z niego skorzystać, ale też i zrezygnować.
Mając dane Prawa (a może nakazy) Podstawowe (czyli jedź z określonymi zależnościami) – wybieramy drogę. W tym wypadku wybór określony jest opcjami wolności „DO” i „OD”.
Wolność „DO” to wolność wyboru zgodnie z zaleceniami Praw Podstawowych.
Wolność „OD”- to realizacja prawa do przeciwstawiania się.
I to jest najbardziej uniwersalne określenie prawicowości i lewicowości.
Prawicowość – to wolność „DO”.
Lewicowość – to wolność „OD”.
Jeśli zatem rozważamy te zależności przez pryzmat Trwania, to wszystko, co służy życiu, jego podtrzymaniu i rozwojowi form dostosowawczych – jest prawicowe. To zaś, co ma charakter indywidualny, egoistyczny i nie tworzy nowych form życia np. homoseksualizm – to lewicowość.
Jednak warto też zwrócić uwagę na naukę KRK – słowa JPII o życiu, jako trwającym od poczęcia do naturalnej śmierci. Tu już bywa pułapka , bo przecież leczymy chorych, którzy bez interwencji zewnętrznej – zmarliby. To delikatny wątek wymagający np. określenia, czy sztuczne podtrzymywanie życia w śpiączce przez długi czas – nie ma już lewicowego charakteru?
Podobne jest podejście do kwestii drugiego z przykazań – Miłości Boga. Tu wszelkie ruchy odrzucające Boga, we wszystkich formach - są lewicowe.
I dalej. Wszystkie formy rasizmu, ksenofobii i różnicowania osoby ludzkiej – są lewicowej proweniencji.
DEKALOG.
Podstawowym pytaniem jest, czy Dekalog może być traktowany jako prawo źródłowe dla wszystkich okoliczności życiowych? Czy jego konstrukcja jest po temu właściwa?
Jeśli spojrzeć na to poprzez pryzmat znaków nakazu i zakazu – to jest tam tylko dwa nakazy (3 i 4 przykazanie – dotyczące li tylko wąsko rozumianych okoliczności), i 8 zakazów.
W świetle rozróżnień opartych o prawo wyboru – wolność , te 8 zakazów należy do grupy określanej jako wolność „OD”. Bo ogranicza samą możliwość wyboru – „OD” wyboru.
W ten sposób można przeprowadzić rozważania względem wszystkich tych 8 przykazań; nie będę tego robił pozostawiając tę opcję czytelnikowi. Dodam jedynie, że nawet tak wydawałoby się oczywiste przykazanie, jak 4 – musi mieć dodatkowe wyjaśnienia. Bo jak zachować szacunek dla osoby przygniecionej wiekiem z zaćmionym umysłem? Czy dalej słuchać poleceń?
Czy w kontekście przytoczonych tu uwag można twierdzić, że przykazania te są nadane bezpośrednio przez Boga jako podstawowe – czyli będące źródłem innych praw?
Wskazałem swoje wątpliwości, zarówno tu, jak i we wcześniejszych opracowaniach. Wnioskiem końcowym jest przekonanie, że uznając Dekalog jako źródło prawa – uznajemy lewicowość jako drogę rozwoju ludzkich społeczności.
Wszak, czy należy jednoznacznie Dekalog odrzucić i potępić?
Spełnił istotną rolę - tego nie można zapominać. Winien dalej pełnić rolę taką jaka mu była przypisana – drogowskazu. Niekiedy kierującego w ślepą uliczkę.
członek SKPB, instruktor PZN, sternik jachtowy. 3 dzieci - dorośli. "Zaliczyłem" samotnie wycieczkę przez Kazachstan, Kirgizję, Chiny (prowincje Sinkiang, Tybet _ Kailash Kora, Quinghai, Gansu). Ostatnio, czyli od kilkudziesięciu już lat, zajmuję się porównaniami systemów filozoficznych kształtujących cywilizacje. Bazą jest myśl Konecznego, ale znacznie odbiegam od tamtych zasad. Tej tematyce, ale z naciskiem na podstawy rzeczypospolitej tworzę portal www.poczetRP.pl
Nowości od blogera
Inne tematy w dziale Kultura