Krzysztof J. Wojtas Krzysztof J. Wojtas
63
BLOG

Rozważania wielkopostne

Krzysztof J. Wojtas Krzysztof J. Wojtas Kultura Obserwuj notkę 0

            Kilka lat temu postanowiłem w okresie Wielkiego Postu  przeprowadzać  rozważania dotyczące jakiegoś zagadnienia związanego z religią. Są to rozmyślania prywatne i jako takie nie mają nawet w zamyśle prawa do ortodoksyjności.

            Dwa lata temu tematem była „Pasja” Gibsona.  I moje wnioski raczej nie pokrywały się ze stanowiskiem, które w skrócie można określić: „cierp, cierp duszo moja , a będziesz zbawiona, a jak nie pocierpisz będziesz potępiona”.

             W tym roku  rozważania dotyczą postaci Chrystusa, jako jedynej w swoim rodzaju na tle podobnych występujących w innych religiach. Takie krótkie porównanie chcę odnieść do hinduizmu, buddyzmu, dżinizmu i judaizmu.

        Wszędzie tam pojawiają się jednostki, które bądź tworzą, bądź ukierunkowują istniejące religie poprzez wskazanie nowych trendów, lub przywracając ich pierwotne znaczenie.

            W buddyzmie postacią porównywalną jest bodhisattwa; Budda to  stan  odpowiadający zdolności zlania się z Absolutem i dlatego nie ma  oddziaływania na świat naszego bytowania. Bodhisattwa z kolei osiąga stan bliski doskonałości, ale jeszcze pozostaje w zakresie ziemskich oddziaływań celem niesienia pomocy innym w ich drodze doskonalenia się.

            Tu istnieje pewna różnica; otóż bodhisattwa osiągnął swój stan doskonałości także dzięki pomocy innych, podobnych sobie postaci, które wspomogły jego rozwój. I teraz sam, z miłości do świata, ale też niejako spłacając dług, pomaga innym. Tymczasem Chrystus swój status zawdzięcza bezpośrednio Ojcu i własnej Osobie. Zatem ani nie jest, ani nie był zależny od innych ludzi w osiągnięciu stanu swej samoświadomości.

            W przypadku dżinizmu mamy do czynienia z nauczycielami, którzy osiągnęli stan doskonałości i pozostali w sferze ziemskich oddziaływań celem pomocy innym. Te postacie mogą być porównywalne z bodhisattwami.

            W hinduizmie,  ostatnie wcielenie Wisznu  - Kriszna jest postacią na wpół legendarną, na wzór greckich herosów, o życiorysie pełnym niezwykłych przygód i zasadzie pełnego uczestniczenia w życiu codziennym. Ta postać, interesująca, jest do podziwiania, a nie do naśladowania.

W judaizmie z kolei wyznawcy oczekują potężnego władcy, który pozwoli narodowi żydowskiemu osiągnąć przewagę nad resztą ludzkości.  To właściwie przeciwieństwo roli i nauczania Chrystusa.

            I teraz można przejść do wskazań Chrystusa.

            Najpierw należy zauważyć, że brak tu elementów w które mamy wierzyć. Jest o duchach krążących po świecie, jest o życiu po śmierci, o Ojcu, że w niebie jest „mieszkań wiele”,  i że nie będzie rozróżniania płci. I chyba tyle pamiętam.

        Reszta to wskazania jak żyć, aby dostąpić zbawienia, (nie czyń drugiemu, co Tobie niemiłe), i wskazówki jakie rzeczy są ważne i pomocne na tej drodze.

            Jeśli teraz porównamy  naukę z Jego życiem, to widać, że nie ma tu żadnej sprzeczności. Bo jeśli Królestwo Jego „nie jest z tego świata”, a  jest zorganizowane wg wskazanych zasad,  to czy możliwe jest poddanie się chwilowym pokusom o jakie posądzana jest ta postać?  (Chodzi mi o sugestie dotyczące miłości erotycznej). Zwłaszcza dla Osoby mającej inne poczucie czasu.

 A dla ciekawości, dla porównania uczonych dywagacji dotyczących czasu, proszę sobie zrobić następujące doświadczenie:

    - Siąść spokojnie, zamknąć oczy i „wymierzyć” odcinek czasu długości np. 10, 30, 60 sekund. Ale z zastrzeżeniem, aby nie liczyć, czy w inny sposób „znakować” czas. Trwać w bezruchu.

        Bo czas naszego postrzegania jest znaczony obiegami ziemi dookoła słońca, obrotami ziemi, czy tykaniem zegara. Czym jest bez tego?

            Czy można założyć, że Osoba Chrystusa nie miała tej świadomości i była uległa podszeptom chwili?

I tyle w tym roku.

członek SKPB, instruktor PZN, sternik jachtowy. 3 dzieci - dorośli. "Zaliczyłem" samotnie wycieczkę przez Kazachstan, Kirgizję, Chiny (prowincje Sinkiang, Tybet _ Kailash Kora, Quinghai, Gansu). Ostatnio, czyli od kilkudziesięciu już lat, zajmuję się porównaniami systemów filozoficznych kształtujących cywilizacje. Bazą jest myśl Konecznego, ale znacznie odbiegam od tamtych zasad. Tej tematyce, ale z naciskiem na podstawy rzeczypospolitej tworzę portal www.poczetRP.pl

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Kultura