Zbliża się data, często niedoszacowanej znaczeniowo, bitwy pod Olszynką Grochowską. Bitwy, która wpłyneła, podobnie jak bitwa pod Raszynem na kampanię w1809 r., na losy Powstania Listopadowego w roku 1831 Czego zatem nie uczą nas na lekcjach historii?
Istotny jest zawsze kontekst historyczny danego zdarzenia. W tym wypadku należy pamiętać o narastających w całej ówczesnej Europie dążeniach niepodległościowych i wolnościowych, z drugiej zaś strony zwiększaniem autorytarnego sposobu sprawowania władzy zwłaszcza w państwach Świętego Przymierza. Prowadziło to do wzrostu społecznej frustracji. Efektem było powstanie w Grecji, która dzięki temu odzyskała niepodległość w 1829 roku, oraz wybuch powstania w Niderlandach i północnej Francji jesienią 1830 roku.
Zarówno Francja, jak i kraje sąsiednie nie dysponowały wojskami, które mogłyby być użyte do stłumienia powstania. W ramach Świętego Przymierza zwrócono się do jedynej potęgi - Rosji, która dysponowała siłami mogącymi wykonać to zadanie. Zapadła decyzja o wysłaniu do objętej powstaniem katolickiej części Niderlandów, wojsk Królestwa Kongresowego. Wyznaczono nawet datę wymarszu - trzecia dekada stycznia 1831 roku.
Wzbudziło to sprzeciw Polaków, zwłaszcza, że bliska była jeszcze pamięć o Legionach skierowanych na Santo Domingo. Zdecydowano o powstaniu, którego wybuch naznaczono na połowę stycznia 1831 roku. Miało to na celu „przejęcie” zaopatrzenia przygotowywanego na wyprawę.
Podchorążowie swą niesubordynacją niepotrzebnie przyspieszyli insurekcję.
A teraz o skutkach. Jest faktem, że poza chwałą oręża, powstanie to nie przyniosło pozytywnych skutków dla Polski. Jednak dzięki niemu, z racji braku sił represyjnych, pozytywnie zakończyło się powstanie w Niderlandach - powstała Belgia. Zmniejszony został rosyjski nacisk na Bałkany; Rosja nie uzyskała lądowego połączenia z Morzem Śródziemnym; podjęty później ponowny zamiar napotkał już przeciwdziałanie Austro-Węgier zainteresowanych przejęciem kontroli nad Hercegowiną.
Ta sprawa odbiła się czkawką jeszcze przy negocjacjach Stalina z Hitlerem w 1940 roku. Osłabienie Rosji przyczyniło się też do opóźnienia podboju ludów Kaukazu.



Komentarze
Pokaż komentarze (3)