Czasem potrzebujemy przygotować jedzenie na bardzo szybko, a jednocześnie mieć jakieś mięsko na kanapkę. Jednym z prostych rozwiązań jest ugotowanie niedużej porcji mięsa. Mięso należy wrzucić do garnka, niewielkiej średnicy i raczej wyższego. Chodzi o to, by zalać je możliwie niewielką ilością wody i tak, żeby mięso przykryć całkowicie.
Przy niedużej ilości wody zagotuje się ona względnie szybko, ale samo mięso i tak musi gotować się odpowiednio długo. Mięso drobiowe gotuje się względnie szybko, wieprzowe około 1,5 do 2 godzin a wołowe wymaga już anielskiej cierpliwości. Ważne, żeby gotować na możliwie niedużym ogniu, aby proces utrzymywania wysokiej temperatury nie wiązał się z gwałtownym gotowaniem całej objętości.
Gdy mięso uzyska właściwy stopień miękkości - nadaje się do wyjęcia i ostudzenia. Pozostaje nam rosół - czyli woda po gotowani mięsa i jeżeli zadbaliśmy o właściwy dobór przypraw - będzie to naprawdę smaczny dodatek do makaronu.
A teraz sposób przyprawienia. Sól dajemy w ilości około 20 g/1 kg mięsa i jeżeli nie było ono wcześniej solone, to można zwiększyć ilość bardzo nieznacznie. Jeżeli mięso było już peklowane, soli dajemy zdecydowanie mniej, tylko tyle, by roztwór był delikatnie słonawy.
Do smaku należy dodać marchewkę, cebulę, dwa do trzech ząbków czosnku, seler, por - oczywiście w ilościach proporcjonalnych do ilości mięsa. Można też dodać pieprz mielony. Można dodać dwa trzy ziarna ziela angielskiego - ale tu już decyduje gust konsumenta.
Gorący wywar można podawać z wcześniej ugotowanym makaronem - także według gustu konsumenta...
A mięso po wystudzeni, krojone na cienkie plasterki, doskonale uzupełnia prostą kanapkę z dodatkiem cebulki czy sera żółtego...
Życzę smacznego.
Inne tematy w dziale Polityka