74 obserwujących
389 notek
387k odsłon
  2440   19

Do nieprzyjaciół Moskali

Drodzy nieprzyjaciele Moskale!

Ten tytuł wydaje mi się trafny, brzmiąc grzecznie i oddając zarazem złożoną rzeczywistość: jesteście ostatnio drodzy i to cholernie drodzy dla świata, a jeszcze bardziej dla Was samych.

Przechodzę od razu do rzeczy: podobno chcecie odbudować imperium. No cóż, pomysł ambitny, ale i ekstrawagancki. Imperia powstają, rosną, osiągają szczyt, a potem się degenerują i upadają. Tak było zawsze i zapewne nadal tak będzie. Nie znam przypadku imperium, które by upadło i które by udało się następnie odbudować, chociaż...

Kryzysy zdarzają się każdemu tworowi politycznemu i nie zawsze oznaczają upadek, jednak wasza Rosja dostała swego czasu drugie życie! Początkowy rozwój Rosji (wtedy jeszcze Moskwy) to zapierający dech w piersi rozrost terytorialny, cywilizacyjny i gospodarczy, który swój szczyt osiągnął w latach 1900-1905, po przyłączeniu Mandżurii. Do Rosji należały wtedy m.in.: znaczna część Polski, Finlandia i ujście Dunaju, a w strefie jej wpływów mieściła się północna Persja. Jednak poza tak ważną dla was rozległością terytorialną, Rosja miała też wspaniałe elity kulturalne i naukowe, stanowiąc zarazem silny i bogaty kraj z dobrze rozwiniętą gospodarką. Tak, to był Wasz szczyt, po którym zaczął się odwrót. Najpierw porażka w wojnie z Japonią (utrata Mandżurii), później klęska w I wojnie światowej, a następnie katastrofa rewolucji bolszewickiej, po której nastąpiło właśnie owo cudowne na pozór odrodzenie imperium w oparciu o ideologię marksizmu- leninizmu.

I tu docieram wreszcie do sedna. Skoro chcecie odbudować imperium, to pytam:

W OPARCIU O CO CHCECIE TO ZROBIĆ?

Jesli pytanie jest niezrozumiałe, to śpieszę wyjaśnić. Historyczne imperia powstawały w oparciu o jakieś przewagi czy chociażby ideologie, nigdy nie udało się zbudować trwałych imperiów jedynie oparciu o gołą przemoc i brutalną siłę. Imperium rzymskie dawało jego mieszkańcom "pax romana", ujednolicone prawo i siłę legionów, imperium Arabów (później Turków) jednoczyło prostą i atrakcyjną religią islamu, imperium brytyjskie niosło postęp cywilizacyjny i techniczny, miniimperium Polskie kusiło atrakcyjnością modelu cywilizacyjnego, swobodami i wolnością, imperium rosyjskie...

No właśnie. Moskwa rozpoczęła swój bezprecedensowy wzrost pod hasłem "zbierania ziem ruskich", łączyła więc ludy pobratymcze (na gruncie wspólnego pochodzenia), podpierając to dodatkowo wspólną wiarą. Ten schemat działał na zachodzie, na wschodzie pracowała przewaga techniczna i militarna nad słabymi i prymitywnymi ludami Syberii i Azji Środkowej. Ale ten etap skończył się w drugiej połowie wieku XVIII kiedy to zaczęliście zajmować obce ziemie Rzeczpospolitej oraz słabnącego Imperium Osmańskiego, a na północy dawne posiadłości Szwedzkie (Finlandia). Ten drugi etap musiał więc bazować już tylko na brutalnej sile i skończył się klęską gdy na siłę natrafił: w 1854, w 1905, w 1914. Jednak rosyjskie imperium odrodziło się w oparciu o nowoczesną i nadzwyczaj (wówczas) atrakcyjną ideologię komunistyczną. Upadło jednak gdy ta ideologia okazała się ślepą uliczką i straciła swój blask. Imperium sowieckie rozpadło się a Rosja - jakkolwiek by to źle zabrzmiało w Waszych uszach- przestała być mocarstwem. Tak drodzy, współczesna Rosja jest może MOCARSTWEM ATOMOWYM, ale nie jest zwykłym mocarstwem bezprzymiotnikowym. Jesteście słabym, skorumpowanym ubogim i zacofanym krajem, taka jest prawda. Musi więc się pojawić wyżej postawione pytanie które powtórzę tu jeszcze raz w bardziej trywialnej formie: Z CZYM DO LUDZI?

Czym chcecie "posklejać" wasze nowe imperium? Brutalną siłą? Macie jej dość na nieszczęsną Czeczenię, zabrakło jej Wam na Gruzję, a teraz brakuje jej na Ukrainę, którą właśnie ostatecznie i definitywnie tracicie. Nawet gdyby udało Wam się ją podbić, to czym ją chcecie do siebie "przykleić"? Co im chcecie dać? jaką przewagę, czy chociażby jaką ideologię? Prawosławie? Tak, ono pomogło Wam przyłączyć Ukrainę w wieku XVII, ale dziś prawosławie nie ma żadnego znaczenia, gdyż w Rosji praktykuje je (w jakikolwiek sposób - nie mówię systematycznie!) 5-10mln. ludzi, a wiec 3-6% waszego społeczeństwa! Na Ukrainie znacznie więcej, ale to niczego nie zmienia. Równocześnie Rosja (ale i Ukraina!) są w czołówce krajów pod względem liczby przeprowadzanych aborcji! Nieeee... prawosławie nie sklei Waszego imperium. To może uzupełniając hasło z dawnych wieków: "prawosławie, samodzierżawie, wspónotowość"? Samodzierżawie ... Putina? Wolne żarty!

To może "eurazjatyzm"- by sięgnąć do najmodniejszych dziś haseł szeptanych w korytarzach Kremla? Miała by skleić Wasze imperium ideologia wyznawana dziś przez Aleksandra Dugina? Błaaaaagam... Już sam fakt że ten zakompleksiony człowieczek, odreagowujący żal po upadku sowieckiego imperium przez odwoływanie się do nieskrywanej nienawiści i (niczym infantylny Korwin- Mikke) próbujący budzić oburzenie skandalicznymi wypowiedziami, stał się głownym ideologiem Kremla budzi zdumienie i politowanie. Czym jest ten jego współczesny "eurazjatyzm? Za mętnymi wywodami ja dostrzegam tylko szukanie usprawiedliwienia dla upadku i zacofania w deklarowanej fascynacji prymitywem, ciemnotą i ezoteryzmem. Dugin twierdzi że eurazjaci mają przyszłość bo są pełni życia, bo "mieszkają w szałasach, biją w bębny i piją wódkę", ale prawdą z tego jest tylko to że piją wódkę. Co do reszty, to na Ukrainie widać jaki jest Wasz stosunek do zachodniego postępu i jego gadżetów, które Wasi sołdaci rabują bez umiaru i wysyłają do swych "szałasów", niczym dzikusy rzucający się na perkal i paciorki. Czym więc chcecie posklejać to swoje imperium: wspólnym piciem wódki? Ja odpadam, nie z każdym siadam do kieliszka. To może ów ezoteryzm, do którego w coraz bardziej żałosnych wypowiedziach ucieka się Dugin?Przypomina mi to Hitlera i jego nagły wybuch wiary i nadziei (bo przecież nie miłości!) w podberlińskim bunkrze na wieć o śmierci Roosevelta - to miał być ten ZNAK po którym nastąpi cud odwrócenia przeznaczenia... Żałosne... Wierzycie w posłannictwo dziejowe Rosji, w jej wielkie i nieuchronne przeznaczenie. W jego imię rozpoczęliście niesprowokowaną agresję na sąsiedni kraj i wierzycie, że wasza misja się wypełni, bo jest Wam przeznaczona, bo tak po prostu musi być!

Przypomina mi to kowboja ze starego dowcipu. Indianie przywiązali go do pala, ułożyli chrust i tańczą wokół taniec, a on słyszy tajemniczy głos: "masz wolne nogi..." Faktycznie pęta zniknęły! "Masz wolne ręce..." Czuje że ręce też są swobodne! A głos szepce: "skocz, weź dzidę i rzuć w tego co ma najwięcej piór!" Kowboj zrobił to co kazał mu głos, indianin upadł i wszyscy zamarli w bezruchu, a głos szepce: "ocho, teraz masz dopiero przesrane..."

I tak to się skończy drodzy. Narobicie syfu i wrócicie do swoich szałasów, klepać biedę, pić samogon i pogrążać się w nienawiści do wszystkich wokół. I dalej będziecie śnić o Waszym imperium.

A może wreszcie czas się obudzić?

Lubię to! Skomentuj54 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka