Pojawiło się jakieś nowe Stowarzyszenie, które domaga się od administracji stołecznego miasta zmiany jednej z głównych ulic. Nieważne, czy chodzi o jakąś ulicę, plac czy rondo. Ważne, że tworzone są jakieś stowarzyszenia, których jedynym celem jest tworzenie bałaganu administracyjnego.

O sposobie nadawania nazw obiektom mówi już cały system aktów prawnych. Wiadomo, kto może występować o zmianę nazwy nadanej już wcześniej i ustalony jest cały ceremoniał procedury na wniosek zainteresowanych.
Ja jednak będę opowiadał się za rozwiązaniem najprostszym - jeżeli powstania grupa inicjatywna w sprawie nadania nazwy z ważnego powodu jakiemuś obiektowi - to zacznijmy od nadania nazwy takiemu obiektowi, który jeszcze indywidualnej nazwy nie ma. Natomiast zmiana już istniejącej i funkcjonującej nazwy mogłaby nastąpić tylko w sytuacji, gdyby patron był niegodny takiego utrwalenia jego pamięci.
Natomiast próby dokonania zmiany nazwy ze względów politycznych powinny być wyłączone z dalszego rozpoznania sprawy.
Warto też mieć na uwadze koszty następstwa zmiany - bo jeżeli dotyczy to nazwy miejscowości czy ulicy w miejscowości - to w tym przypadku zmiana nazwy wiąże się z ogromnymi kosztami wymiany dokumentów osobistych czy pieczątek instytucji zlokalizowanych w miejscowości lub przy ulicy podlegającym zmianie.
Dobrym hamulcem w takim przypadku byłoby zobowiązanie komitetu założycielskiego zabiegającego o dokonanie takiej zmiany do pokrycia WSZYSTKICH kosztów dokonania takiej zmiany...
Uzasadnienie jest proste:
Jeżeli zdarzają się kierowcy, którzy pasjonują się wyjątkowo brawurowym stylem jazdy bez względu na okoliczności - Państwo jako organ odpowiedzialny za bezpieczeństwo Obywateli narzuca ograniczenia na przykład prędkości jazdy wszystkim kierującym bez względu na fakt, czy prowadzą pojazd zgodnie z definicją prawidłowego i bezpiecznego korzystania z pojazdu.
Zatem - jeżeli jakieś gremium domaga się zmiany nazwy już istniejącej na inną i nie może być inaczej - powinno z własnych środków pokrywać koszty wiążące się z dokonaniem takiej zmiany...





Komentarze
Pokaż komentarze (2)