W dniu 29 czerwca 2012 roku (piątek) zapraszamy na happening na Odrze – vis a vis Politechniki wroclawskiej, gdzie będzie mieć miejsce „sprzątanie po sobie”.
Przedstawimy nasze statki a właściwie relikty dawnej świetności żeglugi śródlądowej. Odra od zawsze była ostoją osadnictwa na Śląsku i wraz z rzeką społeczność zamieszkująca jej brzegi mogła rozwijać się i przekształcać w nowoczesne społeczeństwo.
I tak po ponad tysiącletnim trwaniu przy rzece dąży się do jej zasypania jako czegoś, co przeszkadza. Nie do końca jednak wiadomo, komu.
Zapraszamy na spotkanie z historią tej rzeki, ze statkami, które na niej pływały i nawiążemy do wspomnień ludzi żyjących z pracy na rzece, z pokolenia na pokolenie.
Poniżej przedstawiam harmonogram happeningu :
|
godz.
|
Wynocha, posprzątać po sobie – z prośby RZGW pod adresem Nadbora
|
|
9-24
|
Militarni Wrocław – ogrodnicy zmilitaryzowani
Projekcja filmów odrzańskich i fotografii; prezentacja wydawnictw Fundacji; wystawa „Zabytkowe statki Bałtyku”; wystawa „Odra czasu pary”; modele statków odrzańskich; szanty i marynarskie gawędy
|
|
8-9
|
Zbiórka wolontariuszy, przydział prac i narzędzi ogrodniczych
- roboty bosmańskie na pokładach statków
|
|
13
|
Odra – wróg czy przyjaciel, zapraszamy na panel dyskusyjny
|
|
15
|
Grill na pokładzie
|
|
18
|
Zakończenie prac wolontariuszy
|
|
18.15
|
Podsumowanie dnia
|
|
18.30
|
Wieczorny grill
|
|
21.00
|
Wieczór filmowy
- Muzeum Odry
- Migawka z Nadbora
- Holendry na Odrze – w polskich filmach fabularnych
|
Szczegóły tego „zbiegowiska” są publikowane także na witrynie Fundacji Otwartego Muzeum Techniki:www.nadbor.pwr.wroc.pl oraz w biuletynie „Prosto z Pokładu” – w dodatku nadzwyczajnym do nr 106 z 29 czerwca 2012 r.
Jeśli macie własne propozycje programowe – narzędzia ogrodnicze, zgłoście je nam (e-mail:nadbor@pwr.wroc.pl).
Ja zapraszam na mini reportaż z barki kanałowej, która jest również własnością Fundacji i jest przeznaczona do rewitalizacji, czyli przebudowy i udostępnienia jej dla szerokiej publiczności.
Fotografie przedstawiają widok barki ogólny, tak jak była ona postrzegana „z brzegu”, wybrane detale a w szczególności zaglądamy w część ładunkową – tam mają być sale ekspozycyjne. Dzisiaj barka jest jedynie oczyszczona i wstępnie zabezpieczona przed dalszym rdzewieniem.
Brakuje nam kilku przęseł potocznie nazywanych „fordekami” a służących do przykrywania ładowni i ochrony ładunku przed wpływem czynników atmosferycznych. Jest to typowa blacha falista gięta z charakterystycznym profilem łukowym i gdyby ktoś dysponował taką blachą – będziemy zobowiązani za pomoc w jej uzyskaniu.
Kolejne fotografie przybliżają nas do sterówki w kierunku od dzioba barki i na zakończenie prezentuję wybrane fotografie tego, co widzi sternik holowanej barki ze swojej sterówki. Dodam, że w pociągu holowiczym za holownikiem płynęło 3-5 barek spiętych liną i na każdej barce pracowało kilku marynarzy.
Od czasu wprowadzenia pchaczy oraz kolkakrotnie zwiększono ładowność barek, tradycyjne holowanie stało się ekonomicznie nieopłacalne.
Nasza barka jest jednym z ostatnich statków, które kiedyś stanowiły podstawę żeglugi śródlądowej.
Zapraszam na pokład naszych jednostek codziennie w godzinach pracy, a w dni imprez – zgodnie z harmonogramem, jak na przykład w dniu 29 czerwca 2012 roku, w piątek, przez cały dzień.
Nie pozwólmy na zniszczenie reliktów świadczących o kulturze technicznej minionych pokoleń.
Inne artykuły związane z tematem:
http://dobrezycie.salon24.pl/427220,maryna
http://dobrezycie.salon24.pl/424877,sensacja-techniczna-sprzed-9-tysiecy-lat
429 870, 23.06.2012, 16.10
Inne tematy w dziale Kultura