Emocje jeszcze nie opadły. Szok decyzją mierzoną kosztem realizacji wyzwania. I niepokój przed prawdą, która - albo zostanie ujawniona, albo przepadła na zawsze i już jej nie poznamy. Jeżeli teraz, po tych kilku latach doświadczeń w kłamstwie przekazu, chcemy jeszcze poznać prawdę, to warto zastanowić się, komu dawać wiarę. Myślę, że jednym z mierników może być archiwum i jego zapis... ten zapis, któy utrwaliły filmy, publikacje, pojedyncze wypowiedzi.
Wiele osób chciałoby szanować pamięć zmaryłch, ale innii pragną wiedzieć, gdzie rzeczywiście znajdują się ich bliscy. trudno jest pogodzić się z myślą, że w grobie konkretnej osoby może być ktoś, kogo nie odnaleziono... i jeżeli są rodziny, które doświadczyły błędu slużb odpowiedzialnych za prawidłowość procedury, to ich bó jest tym bardziej dotkliwy - że jest to próba tuszowania prawdy o błędzie przez administrację pasntwową, przez urzędy powołane do strzeżenia porządku w państwie.
Za kilka dni będzie możliwe zweryfikowanie zastrzeżeń rodzin, które zabiegały o dokonanie sprawdzenia, czyaby na pewno nie popełniono błędu... i arogancja władzy... aby nie pozwolić na sprawdzenie wątpliwości. Tylko w kilku przypadkach prokuratura uwzględniła wniosek rodziny o sprawdzenie wątpliwości. Sprawdzenie potwierdziło zastrzeżenia co do procedury. Wiedza sprzed kilku lat w porównaniu z tym, co już jest pewne, paraliżuje i zaskakuje tak nieprawdopodobną ignorancją...
https://youtu.be/TGj340rymBA
Za kilka dni będziemy już wiedzieli, na ile zastrzeżenia rodziny są zasadne...
Zobacz też:
http://dobrezycie.salon24.pl/736180,czy-ekshumacje-sa-potrzebne



Komentarze
Pokaż komentarze (7)