Wojtek Wojtek
630
BLOG

Wstępne informacje z sekcji zwłok

Wojtek Wojtek Katastrofa smoleńska Obserwuj temat Obserwuj notkę 16

W wyniku sekcji zwłok jednej z ofiar katastrofy można stwierdzić, że ten człowiek zmarł w wyniku wielonarządowych obrażeń ciała typowych dla wypadków komunikacyjnych [1].

 

Oczywiście - są to tylko wstępne informacje, jeszcze bez odniesienia do szczegółowych badań wykonywanych rutynowo w przypadku nagłej smierci. I tutaj jest już pewien problem. Problem polega na stwierdzeniu, kiedy naprawdę nastąpiła śmierć.

W większości przypadków, gdy na drodze w czasie podróży zginie pasażer samochodu (obojętne, czy prowadził samochód, czy też jechał jako pasażer i w trakcie nagłego wydarzenia doznał obrażeń ze skutkiem śmiertelnym) - zazwyczaj doznane obrażenia mogą przyczynić się do śmierci osoby odnoszącej takie obrażenia. W takim przypadku osoba zmarła w wyniku odniesionych obrażeń.

Jednak w kilku zweryfikowanych przypadkach stwierdzono coś zupełnie innego. W wyniku aktualnego stanu zdrowia osoba jadąca samochodem straciła przytomność, w wyniku czego doszło do braki kontroli nad ruchem pojazdu i w wyniku kolizji drogowej osoba znajdująca się w pojeździe doznała obrażeń typowych dla ofiar katastrofy drogowej.

I tu zaczyna się problem odpowiedzialności za wypadek. Bo, albo osoba kierująca pojazdem doprowadziła do katastrofy i tym samym przyczyniła się do odpowiedzialności za wypadek, albo do wypadku doszło bez winy osoby kierującej pojazdem, która w krótkim czasie przed kolizją utraciła zdolność do kontroli kierunku jazdy. W takiej sytuacji pojazd poruszający się bez nadzoru spowodował kolizję w ruchu drogowym .... bez udziału osoby kierującej...

 

I to właśnie zostało zaniedbane w 2010 roku. Zaniechano sprawdzenia chwili śmierci pasażerów tego samolotu. Ponieważ samolot uerzył w ziemię ze znaczną prędkością, ofiary tej katastrofy będą posiadać obrażenia charakterystyczne dla ofiar takiej katastrofy...

I tu jest mały problem. Czym innym jest miejsce katastrofy, czyli miejsce uderzenia samolitu w ziemię, a czym innym jest ślad znaczony fraagmentami tego samolotu w odległości znacznej jeszcze przed miejscem uderzenia samolotu w ziemię.

Problem polega na tym, że nie znamy wzajemnego położenia wszystkich elementów szczątków tego samolotu. Nie zostało to pomierzone. Tutaj należy dodać, że polscy specjaliści w 2010 roku dysponowali przyrządami oraz technikami pomiarowymi przydatnymi do utworzenia modelu numerycznego miejsca katastrofy. Zakładając minimum czasowe około dwóch-trzech godzin na zmobilizowanie zespołu pomiarowego i czas dotarcia na lotnisko w Smoleńsku, taki zespół jeszcze tego samego dnia był w stanie dokonać pełnego pomiaru wrakowiska.

Tu warto przyppomnieć, że prace ratunkowe trwały do rana. Zastosowano tutaj przenośne źródła światła i cały teren katastrofy był dokładnie oświetlony. W takich warunkach można było dokonać pomiaru wrakowiska dla celów wykonania modelu numerycznego tego miejsca. Model numeryczny pozwala na pomiar między dowolnie wskazanymi punktami w taki sposób, aby jednoznacznie określić wzajemne położenie mierzonych elementów sytuacji w terenie. Zostało to zaniechane.

Przyjmując nagłe wydarzenie i do tego niespodziewane można założyć, że pasażerowie mogli umrzeć np. z emocji jeszcze przed upadkiem samolotu. Specjaliści są w stanie określić zakres obrażeń niemożliwych do powstania w sytuacji, gdy w chwili przeciążeń przy kontakcie samolotu z ziemią osoba znajdująca się w tym samolocie już nie żyła. Zatem, gdyby ustalić, że żaden z pasażerów nie zmarł w wyniku napięcia emocjonalnego, wtedy byłby to jednoznaczny dowód na katastofę samolotu.

Gdyby okazało się, że pasażerowie umierali jeszcze w czasie lotu samolotu, to jego upadek przed płytą lotniska byłby skutkiem innego wydarzenia, które mogło przyczynić się do śmierci pasażerów... Są doświadczenia uzyskane w wydarzeniach z podobnym samolotem i w krókim czasie od tej tragedii, gdzie kadłub samolotu rozpadał się na kilka kawałków, a pasażerowie mimo upadku samolotu, przeżyli taką katastrofę.

W przypadku tego samolotu, rozpadnięcie się kadłuba na tak małe kawałeczki nie ma uzasadnienia, gdyby był to tylko upadek samolotu. Tu musiały zadziałać elementy inne, elementy sprowokowane przez działanie osób trzecich. Niestety, nie można tego prawdopodobieństwa wykluczyć tylko dlatego, że nie dokonano sekcji zwłok w ciągu pierwszych miesięcy po katastrofie.

Wprost przeciwnie. Dostarczona przez stronę rosyjską dokumentacja medyczna okazała się niespójnym zbiorem notatek o nieznanej proweniencji. I chociaż wiele dowodów w sprawie zostało utraconych przez upływ czasu, istnieje możliwość zweryfikowania pracy strony rosyjskiej. Prawdopodobnie zostanie potwierdzone kłamstwo przeciwko dokumentom, które wyklucza możliwość przyjęcia raportu komisji J. Millera. W tej sytuacji trzeba będzie oprzeć się na dochodzeniach poszlakowych i przedstawienia zarutów osobom odpowiedzialnym za zaniechanie wykonania podstawowych czynności prokuratorskich w sprawie nagłego zejścia 96 osób poza granicami Polski w trakcie podróży służbowej w związku z narodowymi obchodami rocznicowymi.

 

Czy można stwierdzić w chwili obecnej możliwość śmierci pasażerów jeszcze przed upadkiem samolotu ?

W przypadku, gdy nie zrobiono sekcji zwłok, takie gdybanie nie ma mocy dokumentu prawnego. W chwili obecnej jest możliwość stwierdzenia obecności ciał obcych w tkankach osób tragicznie zmarłych. W takim przypadku obecność ciała obcego w strukturze organizmu żywego mogła działać jak pocisk wywołując obrażenia (m.in. krwotoki wewnętrzne) zagrażające życiu. Tu stwierdzenie, w której części ciała znajduje się element kadłuba samolotu, może przesądzić o obrażeniach  mogących spowodować śmierć w bardzo krotkim czasie od zdarzenia. Gdyby były to fragmenty kadłuba samolotu, można domniemywać rozcżłonowanie samolotu jeszcze w powietrzu i przed upadkiem statku powietrznego...

W takiej sytuacji należałoby tylko wskazać przyczynę destrukcji kadłuba samolotu. A wtedy wyjaśnienie zachowania się Rosjan przy naprowadzaniu samolotu będzie już zrozumiałe. Dzisiaj można stwierdzić jedno - dokonano wszelkich działań, aby uniemożliwić zdobycie wiedzy na temat okoliczności tej katastrofy.

 

---------------------

[1]  http://natemat.pl/194711,sa-wstepne-wyniki-sekcji-zwlok-lecha-kaczynskiego-teoria-o-zamachu-do-kosza

 

 

Wojtek
O mnie Wojtek

O mnie świadczą moje słowa...  .

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (16)

Inne tematy w dziale Polityka