doku doku
116
BLOG

Cynizm czy hipokryzja?

doku doku Rozmaitości Obserwuj notkę 3

Niedawno usłyszałem opinię Bralczyka, porównującą cynizm z hipokryzją. Zwykle zgadzam się z jego opiniami, co mnie nawet nie dziwi, gdyż wiedza o języku daje mądrość. To jeden z niewielu mądrych lewicowców, ale jednak lewicowiec, więc z satysfakcją odnotowałem jego "wpadkę". Dodam, że zawdzięczam to żonie. Sam nie zauważyłem błędu, ale podzieliłem się z nią odczuciem, że coś mi nie pasuje, a ona bez wahania odpowiedziała, że dla niej odpowiedź jest oczywista: Cynizm jest lepszy niż hipokryzja.

Zanim przejdę do meritum, drobne zastrzeżenie. Wielu ludziom cynizm kojarzy się z czymś dobrym, ponieważ w starożytnej Grecji był ideologią czystej cnoty, która jawnie okazywała pogardę dla obowiązujących (złych) norm i wartości. Dzisiaj z tej ideologii pozostała rzekomo tylko pogarda dla szanowanych norm i wartości. W dzisiejszym znaczeniu potocznym, cynizm definiuje się, jako postawę, zarzucającą hipokryzję ludziom szanującym normy i wartości. Współczesny cynik mówi: "Wszyscy jesteśmy źli, ale ja przynajmniej nie udaję dobrego".

Czasy się zmieniły. W ustroju niewolniczym postawa cyniczna była częścią walki dobra ze złem. W Wolnym Świecie ta sama postawa jest złem. Bralczyk wypowiedział się, bez żadnego nawiązywania do pięknych tradycji cynizmu, o cynizmie współczesnym w jego skrajnej wersji. Powiedział, że woli hipokryzję od cynizmu, gdyż hipokryzja pokazuje istnienie sumienia, a może nawet poczucia wstydu, co daje nadzieję na poprawę. Cynizm pokazuje brak sumienia - mówi: "jestem zły i czynię zło, jak wszyscy, więc nie mam potrzeby się zmieniać".

Moja żona skwitowała to jednym prostym argumentem, który jest tak oczywisty, jak wszystkie kwestie moralne, kiedy już się je usłyszy: Cynik jest mniej szkodliwy, gdyż ostrzega nas, że nie można się po nim spodziewać niczego dobrego. Hipokryta może nas oszukać i wykorzystać.

Znałem prawdziwego współczesnego cynika w czasach już dorosłego imprezowania. Nigdy nie ukrywał przed nami, że zaprasza nas tylko dlatego, że nas lubi, bo jesteśmy inteligentni i dowcipni. Będzie nas zapraszał dopóty, dopóki dajemy mu przyjemność. W praktyce objawiało się to np. tym, że puszczał na imprezach muzykę, która mu sią podobała, a jak ktoś narzekał, to przypominał, że nikogo nie trzyma - komu się nie podoba, może wyjść. Nie przyjeżdżał do nas na imprezy, bo był zbyt leniwy... i nie lubił naszych żon ani dzieci - przy kobietach i dzieciach trzeba uważać, a on chce na imprezach czuć się i zachowywać swobodnie.

A na zakończenie podzielę się własną wątpliwością. Otóż czasy nadal się zmieniają - Wolny Świat zmienia się w coś, co już nie jest zbiorem tak jednoznacznie dobrych norm i wartości. Cynizm współczesny przestaje więc być postawą jednoznacznie złą... A może nigdy nie był? Może to źli władcy wymyślili ten tekst (cytuję z wiki): "Według cyników nie istnieją „wyższe wartości”, „wzniosłe cele” czy ideały. Są one jedynie słowami, za pomocą których jednostki oszukują same siebie lub które służą jednym do manipulacji drugimi". Może to nie są poglądy cyników, tylko projekcje złych władców, którym ideały służą do manipulacji poddanymi?

Moim zdaniem to jest zwyczajne oszczerstwo. Łatwo też jest obalić logicznie ten pogląd. Jeżeli założymy, że Kanta odkrycie przyrodzonej godności jest prawdziwe (autorzy praw człowieka nie pobłądzili, Konstytucja się nie myli), to oznacza, że przyrodzona i niezbywalna godność człowieka jest źródłem wszelkich wolności i praw. A ponieważ cynicy też mają w sobie takie źródło, to znaczy, że dla cyników też istnieją „wyższe wartości”, „wzniosłe cele” czy ideały.

doku
O mnie doku

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Rozmaitości