Bronisław ‘Jamajka' Komorowski gnał sobie niedawno 140 na godzinie po Warszawie, takiej troszkę większej i bardziej ruchliwej niż jego rodzinne Oborniki Śląskie mieścinie.
Oczywiście nie ma w tym nic złego, bo za kierownicą siedział ktoś inny i można przypuszczać, że Pan Marszałek zmęczony stukaniem laską zwyczajnie kimał i tym samym nie mógł kierowcy zrugać, tym niemniej nieprzychylne mu media bezlitośnie zrobiły ze spokojnego Bronisława Marii Karola niosącego śmierć przypadkowym przechodnim psychola.
Smaczku sprawie dodaje fakt, że namierzyli go nieprzejednani tropiciele prawdy z TVN-u, a nie na przykład choć psychopatyczne, to jednak z racji wieku niemrawe babcie z radia Rydzola.
Wprawdzie tym ostatnim byłoby raczej trudno za dresiarską bejcą Marszałka nadążyć (chyba że mitycznym Maybachem Ojca Dyrektora), tym niemniej fakt jest faktem - dopadli go Sekielski z Morozwoskim, a nie jakaś moherowa Stanisława czy Ludmiła.
A to, każdy przyzna, jest troszkę dziwne nie tylko dla prawicowego, ale również seksualnie-liberalnego oszołoma, bo nie pasuje do wieści gminnej głoszącej, że Tusk Vision Network wspiera Platformę, a nie elektorat i partię Kaczora.
Skąd więc to nagłe zainteresowanie Panem Bronisławem, który pewnie normalnie o tej porze wozi się po mieście, pędzi do domu prędzej niż F5 w BeEmCe? Może przy fajce i butelce, po którą...
Nie, nie sądzę. Bez przesady. Stateczny ojciec pięciorga raczej nie wygłupiałby się w stylu zatrzymanych niedawno samorządowców PO.
No właśnie i baj de łej: Coś niewiele słychać o perypetiach młodych, dynamicznych i inteligentnych radnych z zachodniopomorskiego, którzy zbłądzili. A mówią, że dziennikarze to okropne hieny...
Swoją drogą, porównując z niedawnymi doniesieniami o piracie Kurskim, te o piracie Komorowskim też jakieś skromne i niemrawe.
Wiem oczywiście, że to sPiSkowa teoria dziejów, ale wydaje mi się, że wszystko zależy teraz od wyników rozmów PO-SLD i pewnie bardzo szybko przekonamy się, czy tego typu „rajdy" prominentów platformianych będą czy nie będą jednak ujawniane i rozdmuchiwane.
"Dzierzba mimo bliskiego pokrewieństwa z wróblami, sikorami czy kanarkami, zachowuje się jak ptak drapieżny. Aktywnie poluje na duże bezkręgowce (głównie owady) oraz drobne płazy, gady, ssaki, a nawet inne gatunki ptaków. Po złapaniu zdobyczy często nie zjada jej od razu, lecz zawiesza na kolczastych krzewach, drutach lub wkład między rozwidlenia gałęzi drzew."
Tak powstają tzw. spiżarnie dzierzb.
ADRES E-MAIL
- Czy już Ci pisałem, że to oto miejsce jest symbolem mojej niezależności i wiary w wolność jednostki?
- Jakieś pięćdziesiąt razy... /Veszett a világ/
motto: Mówisz, że chcesz zostać pisarzem, to po prostu zwykły egoizm; chcesz wyróżnić się spośród marionetek i zostać ich animatorem. W istocie nie ma różnicy między tym, co chcesz robić, a malowaniem się kobiet... /Abe Kobo. Kobieta z wydm./
motto2: W każdej epoce, w każdym kraju zawsze istniały dwa stronnictwa: reakcji i postępu./Maurice Druon. Król z Żelaza/
Ludzie najczęściej stają się biegaczami, ponieważ tak ma być./O czym mówię, kiedy mówię o bieganiu. Haruki Murakami/
spiritus flat ubi vult
Zapraszam do zwiedzania mojej spiżarni
Nowości od blogera
Inne tematy w dziale Polityka