Wielkie halo. Janusz Palikot wysłał do dziennikarki Rzeczpospolitej krótką wiadomość tekstową treści: „Ale nago i po dwu butelkach wina".
Była to odpowiedź tego członka partii Karpiniuka i Tuska na wysłane tą samą drogą niewinne z pozoru pytanie o potwierdzenie terminu umówionego wywiadu. Totalne zaskoczenie, skandal, straszne.
Generalne zdania w tej bulwersującej jak Raport Pitery sprawie są różne.
Linia podziału przebiega wręcz idealnie tak samo, jak w słynnym studium przypadku:
Łamiący Przepisy Drogowe Pirat i Niedoszły Morderca na Czterech Kółkach Chroniący się Bezczelnie za Immunitetem Bulterier Kaczyńskich Kurski vs Spieszący się na Opłatek, Nieświadomy Prędkości, Lekko Roztargniony, Nieomal Porwany przez Szofera, Głęboko Niesłusznie Pomawiany przez Media Pan Marszałek Bronisław Maria Karol Komorowski.
Jedni twierdzą więc, że to taki pyszny żart tego reprezentanta głęboko inteligenckiego elektoratu Platformy, inni że zachowanie raczej prostackie niż zabawne, kompletnie nie na miejscu.
Generalnie jest więc o czym mówić w tę wigilię wigilii i kto wie, może nawet Prawdziwy Dziennikarz od Tematów Ważkich Pacewicz jakiś felietonik w tej sprawie machnie.
Mnie natomiast zastanawia jedno.
Dlaczego wszyscy zdają się zakładać, że pisząc: „Ale nago i po dwu butelkach wina" miał Palikot dziennikarkę, a nie siebie na myśli?
PS Mam przyjemność poinformować, że można już zwiedzać
Polis - Miasto Pana Cogito.
Szczerze polecam i zapraszam.
http://www.polis2008.pl/



Komentarze
Pokaż komentarze (4)