Jeżeli ktoś miał jakieś wątpliwości, czy aby na pewno możemy spać spokojnie, bo pod światłym kierownictwem duetu konserwatywnych liberałów Tuska i Pawlaka polska gospodarka ma się jak zdrowie psychiczne Palikota świetnie, powinien chyba zrewidować swoje poglądy troszkę.
Oczywiście nie chciałbym siać defetyzmu i rzucać wirtualnych kłód marazmu i zwątpienia pod koła pędzącego jak Komorowski na opłatek walca postępu, tym niemniej słysząc premiera milionów inteligentów zapowiadającego, że w obliczu kryzysu będziemy dbać o najbiedniejszych zaczynam się mimowolnie ździebko bardziej nawet niż powrotu kaczystowskiego zamordyzmu tego kryzysu lękać.
Wygląda bowiem na to, że zapowiadany w exposé słowami: "Naczelną zasadą polityki finansowej mojego rządu będzie, w związku z tym, stopniowe obniżanie podatków i innych danin publicznych. Dotyczy to i musi to dotyczyć wszystkich: i tych mniej zamożnych, i tych bogatszych." NEP dla Euroregionu Polska jednak się nie zacznie.
Nie muszę przy tym w ogóle wnikać w całość tej noworocznej myśli Tuska by zrozumieć dość jasny przekaz tej mniej więcej treści:
Jest źle, będzie pewnie gorzej, ale nie przejmujcie się tym moi mili wyborcy, jeżeli zajdzie taka potrzeba rząd da wam zupy z pysznej i dietetycznej brukwi, a jak sił starczy również ustawę o telewizji.
Dlatego też, korzystając z noworocznej okazji jeszcze, chciałem pogratulować wszystkim prywatnym przedsiębiorcom, którzy przyczynili się do zwycięstwa wyborczego Platformy Obywatelskiej. Nadzieje wasze nie były czcze.
W końcu miłość ważniejsza jest niż władza i naprawdę miło wiedzieć, że w nagrodę za poparcie rząd jest gotowy zrobić wszystko, by sumień Waszych nie obciążały zbytnio pretensje i jęki tych, których będziecie musieli zwolnić.
Albowiem w perspektywie sporej ilości wolnego czasu, którym już niedługo sami biznesmeni będą mieli wreszcie niepowtarzalną szansę swobodnie dysponować, spokojny sen jest tym, co naprawdę może się liczyć.
Tak więc miłych snów życzę. By żyło się lepiej. Wszystkim.
Komentarze
Pokaż komentarze (9)