24 obserwujących
252 notki
236k odsłon
  286   0

Religie i symbole stare i nowe - czy nowe wróciło na dobre?

Z Internetu
Z Internetu

Pokolenie Milenialsów powiedziało uprzejmie Bogu – nie, dzięki!... Dziękujących Bogu jest coraz mniej, reszta wcale uprzejma nie jest...

Badania amerykańskie wykazały, że brak przynależności religijnej ma ogromny wpływ na to, co ludzie myślą o śmierci, jak uczą swoje dzieci, jakie mają poglądy polityczne a również jak głosują.

Ale bezwyznaniowcy, w chwili obecnej Ziemi jeszcze nie przejęli... W wielu częściach świata, zwłaszcza w Afryce Subsaharyjskiej, liczba wierzących rośnie bardzo szybko... Jak określił to jeden z naukowców - świat podzielił się na “laicyzujący się Zachód i szybko powiększającą się resztę”.

Innym mocno świeckim krajem są Chiny, gdzie rewolucja kulturalna tłumiła religię przez dziesiątki lat; w tym samym czasie w niektórych byłych krajach komunistycznych religia stawała się coraz bardziej popularna. Bezwyznaniowość w Chinach jest obecnie powszechna; jak mówią niektórzy sinolodzy - "niebezpieczne jest to, że mogą uwierzyć w cokolwiek."

Ponad pięćdziesiąt lat temu, magazyn Time zadał znamienne pytanie na słynnej pierwszej stronie - "Is God Dead?"... Czy Bóg umarł? W artykule zastanawiano się, czy religia ma jakiekolwiek znaczenie we współczesnym życiu - po zakończeniu ery nuklearnej, kiedy komunizm się rozprzestrzeniał, naukowcy potrafili wytłumaczyć więcej zjawisk niż kiedykolwiek wcześniej a technologie rozpoczynały wzlot ku pożytkowi ludzkości.

Postęp nauki nie tylko sprawił, że ludzie zaczynają wątpić w Boga, ale tych którzy wątpią silnie połączył. Łatwo znaleźć w sieci grupy dyskusyjne ateistów czy agnostyków, nawet dla kogoś pochodzącego z religijnej społeczności czy rodziny... Każdy kto kiedyś szukał kontaktów z innymi na nabożeństwach w swojej kościelnej parafii,  teraz może się wybrać na niedzielne świeckie spotkanie dla humanistów, ateistów, agnostyków czy sceptyków... W mediach takich zachęt jest mnóstwo.

Grupy na forach internetowych i smartfonowych wirtualnych spotkaniach na żywo, swoimi poglądami się dzielą i robią wszystko, żeby się wzajemnie przekonać, że nie są sami.

Jednak nie jest łatwo zjednoczyć ludzi wokół idei niewierzenia w coś... Ludzie w coś wierzyć chcą, ale to "coś" jest im wybrać samemu coraz trudniej... Media w wyborach bardzo pomagają.


W historii religii było wielu krytyków... Z rzeszy bardziej znanych przypominam dwóch.

Oświeceniowy Jan Jakub Pillot – „Religia przesłania rzeczywistość społeczną, jest to „opium dla ludu”... człowiek opanowany zabobonem jest niezdolny do zachowania swej wolności... zabobon polega na przypisywaniu tajemniczej przyczynie zwanej losem, Bogiem, lub jakakolwiek inna nazwą, naszych powodzeń i nieszczęść.”

Współczesny Richard Dawkins – „religia to niebezpieczny nonsens, który uczy wrogości wobec innych ludzi”.

Przez pokolenia, ludzie wiedzieli jednak lepiej – „jak trwoga, to do Boga”... Teraz ludzie też się czegoś boją, ale inaczej

Muszę jednak koniecznie przywołać stanowisko Sama Harrisa, który porównuje religię do zaburzenia umysłowego, które - „pozwala skądinąd normalnym ludzkim istotom korzystać z owoców szaleństwa i uważać je za święte”. Tak napisał.

Wg. Wikipedia – “Samuel Benjamin Harris (born April 9, 1967) is an American author, philosopher, neuroscientist, and podcast host. Harris is known as one of the most prominent critics of religion and is a leading figure in the New Atheist movement.”

Jako jeden z najbardziej wojowniczych wojowników anty-religijnego frontu, bywał gościem na łamach New Statement i Nature, jest częstym gościem na łamach Washington Post, New York Times i Newsweek'a.

Chodzi mi o paradoksy religii w formie wyrażonej przez Harrisa... Rzeczywiście – są religie posługujące się owocami szaleństwa – „pozwalające normalnym ludzkim istotom korzystać z owoców szaleństwa i uważać je za święte”.

Wracam do artykułu chyba w Polsce nie znanego w ogóle, choć przytoczone w nim definicje, analizy i wnioski, są znane już od dawna... Nowa religia szaleństwem jest!

"WOKEISM – THE NEW RELIGION OF THE WEST" 

"There is a new religion. It is moving like a tidal wave through every facet of western culture, shapping and redefining society"

Converge Media, October 20, 2020

Przytaczam tłumaczenie artykułu w skrócie.

Pojawiła się nowa religia. Porusza się jak fala przypływowa przez każdy aspekt zachodniej kultury, kształtując i redefiniując społeczeństwo. Ta religia podszywa się pozorami współczucia prześladowanym i ideologią sprawiedliwości społecznej; ale jest to ideologia zła, niezgodna z zachodnimi wartościami i niezgodna z chrześcijańskim światopoglądem.

Ruch ten nie rozpoczął się w Minneapolis 25 maja, kiedy został zamordowany George Floyd. To wydarzenie było iskrą zapalną i przełomowym momentem dla ideologii, która rozwija się od dziesięcioleci. Jeśli nie zostanie zauważona, ta nowa religia może doprowadzić do całkowitego rozwikłania kultury zachodniej.

Lubię to! Skomentuj7 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Społeczeństwo