25 obserwujących
329 notek
295k odsłon
  2217   4

Wojna Jom Kippur – opowiadanie z morałem

Z Internetu
Z Internetu
Żydowskie święto Jom Kippur sprowadziło mnie do "wojny Jom Kippur" w 1973 roku. Izrael prowadził politykę niejawności nuklearnej, która była narzędziem odstraszania jego wrogów. Obecnie niejawność nuklearna nie jest możliwa; przy transparentności wszystkiego, ale też realnej możliwości zagrożenia Europy przez bombę atomową, ważna jest ostrożność i unikanie błędnych decyzji politycznych.

W środę rozpoczyna się żydowskie święto Jom Kippur… Jest najświętszym w roku Dniem Pojednania, w którym Żydzi są najbliżej Boga. W tym dniu przez 25 godzin nie jedzą ani nie piją, modląc się w synagogach o zachowanie jedności żydowskich dusz.

W przeddzień tego święta nasze osiedle opustoszało, większość mieszkańców (prawie 80%) przygotowuje się do obchodów w swoich domostwach.

Nie tak dawno temu rozmawiałem w naszym osiedlowym Clubhouse z pewnym człowiekiem, znanym mi od dawna z widzenia… Okazało się, że był żołnierzem armii izraelskiej w wojnie Jom Kippur w 1973 roku.

O tej wojnie i wcześniejszej „wojnie sześciodniowej” wszyscy którzy interesują się historią i polityką międzynarodową, mogli dowiedzieć się sporo… Ale było w niej wiele wydarzeń i faktów „nieprzezroczystych”, całkiem niejawnych i na ogół mało znanych. W W międzynarodowej politycze mają znaczenie do dzisiaj...O tych sprawach to opowiadanie jest; podobno z morałem.

Trwająca od 6 do 26 października 1973 roku wojna w Izraelu rozpoczęła się od zaskakującego uderzenia połączonych sił Egiptu i Syrii w dzień Jom Kippur, z pełnym przekonaniem napastników, że zaskoczą ludzi i armię Izraela atakiem w tak ważnym dla Żydów dniu… Początek i dalszy ciąg wojny nie był dla Izraela pomyślny… Nie próbując nawet opisywać jej przebiegu, snuję opowieść jak zachować cnotę bez zdejmowania majtek… ergo; że lepiej mieć asa w rękawie zanim karty będą rozdane …Gramy w pokera.

Izrael nigdy oficjalnie nie przyznał, że posiada arsenał nuklearny. Dotąd mówi że go nie ma, ale ma... Tak trzyma, bo to się opłaca... Izraelowi się opłaca i sąsiadom się opłaca. Bo często lepiej o czymś nie wiedzieć, niż czegoś sie bać.

Ze wszystkich dziewięciu państw które posiadają tę broń (Stany Zjednoczone, Rosja, Chiny, Francja, Wielka Brytania, Pakistan, Indie, Izrael oraz Korea Północna) , Izrael jest jedyny który nigdy oficjalnie nie przyznał się do przeprowadzania prób nuklearnych. Niejawność polityki Izraela we wszystkim co dotyczyło badań i prób nuklearnych, opierała się na niewiedzy wrogów Izraela i pozwalała na kreowanie polityki odstraszania i wzrostu bezpieczeństwa kraju.

Avner Cohen, izraelski pisarzem i historyk, znany z prac na temat historii broni nuklearnej i polityki strategicznej Izraela, powiedział to tak – „sytuacja, w której potencjał nuklearny naszego państwa nie został poznany przez naszych wrogów, ale jest w pewien sposób rozpoznawany, wpływa na postrzeganie i działania innych krajów wobec nas".

Początkowe porażki Izraela na polu bitwy wydawały się tak dotkliwe, że 9 października 1973, izraelska premier Golda Meir nakazała dowódcom sił zbrojnych postawienie izraelskich samolotów i rakiet nuklearnych w stan gotowości bojowej.

Od ataku nuklearnego powstrzymały rząd Izraela Stany Zjednoczone, obiecując zaopatrzenie izraelskiej armii w ogromne ilości broni konwencjonalnej - w tym 72 odrzutowce Phantom i Skyhawk, 200 czołgów Patton, jak również najnowocześniejsze pociski przeciwczołgowe BGM - 41TOW i ciężką artylerię naziemną. Ta broń zaczęła zmieniać losy wojny.

Izrael nie był pierwszym krajem, który wprowadził nuklearną niejawność. Początek zrobiła Francja, gdzie biurokraci rządowi pracowali nad tą bronią bez oficjalnych dyrektyw od swoich przełożonych, ale za ich milczącą aprobatą. Była to postawa przejściowa, zakończona przez premiera Guya Molleta po kryzysie sueskim w roku 1956, kiedy Francja postawę niejawności porzuciła. Ale w przeciwieństwie do Francji, utrzymywanie izraelskiego programu nuklearnego w tajemnicy, jak również brak oficjalnej długoterminowej strategii nuklearnej, pozostały na trwałe,

Ukrywanie programu nuklearnego było wynikiem reakcji na szczególną kombinację okoliczności politycznych, przed którą stał Izrael. Był to wynik m.in. jego stosunków ze Stanami Zjednoczonymi; postrzegania niebezpieczeństwa ze strony państw arabskich, ale również oporu nastrojonej pokojowo dużej części izraelskiego establishmentu naukowego i politycznego. Zdeterminowana elita władzy i naukowców, zwłaszcza Dawid Ben Gurion, Szymon Peres i Ernst Dawid Bergmann, tą niejawność wymusiła.

Podczas II wojny światowej wielu żydowskich naukowców masowo uciekało z Europy na skutek prześladowań nazistowkich Niemiec. Spośród nich, wielu przyczyniło się do rozwoju projektu Manhattan lub brało udział w projektowaniu pierwszych bomb atomowych zrzuconych na Hiroszimę i Nagasaki.

Była ich wielu - Leo Szilárd, Eugene Wigner, Albert Einstein, Niels Bohr, Robert Oppenheimer, Stanisław Ulam… Pochodzący z Polski fizyk Józef Rotblat, był jedynym uczestnikiem projektu Manhattan, który wycofał się z niego z przyczyn etycznych. W 1995 r. wraz z pacyfistycznym ruchem Pugwash otrzymał Pokojową Nagrodę Nobla.

Lubię to! Skomentuj31 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka