W pełni się zgadzam, że manifestacje uliczne są nieskuteczne, a obecnie zdominowali je aktorzy, z sekcji koncesjonowanej opozycji, w ramach syndykatu PO-PiS. I robią to wyjątkowo krzykliwie i obscenicznie, bo czuja się bezpieczni, pod parasolem wspomnianego syndykatu.Tylko jaką mamy z tego korzyść my zwykli obywatele? - Ich zadaniem jest odwracać naszą uwagę od rzeczy istotnych.
Dlatego podoba mi się ten pomysł, skutecznej demonstracji przed domami naszych oprawców/ciemiężycieli. Wieczorkiem , w maseczkach i czapeczkach, z pochodniami, stajemy przed ich domami i razem robimy: Uuuuuuuuuu !!!
Wtedy chociaż rodziny tych oprawców/ciemiężycieli/złodziei...etc, skłonią ich do jakichś humanitarnych korekt.
Tu zrobię zastrzeżenie: nie chodzi mi tu o humanitaryzm typu bolszewickiego, w którym strzał w potylicę był objawem humanitaryzmu, wobec codziennych cierpień zadawanych ludowi przez partię. Co to to -nie, może lepiej powiem: chodzi o korekty ustaw pro-ludzkie.



Komentarze
Pokaż komentarze (7)