Tylko nie myślcie, że każdy kto podejmie ryzyko dostanie taką samą rentę.
Bo gdyby tak było, to nie byłoby ryzyka, tylko pewność.
Każdy oswaja ryzyko na ile mu jego wiedza pozwala i podejmuje ryzyko na własny rachunek.
Ci którzy podejmują ryzyko na cudzy rachunek, twierdzą że czyjaś renta z prywatnego ryzyka jest nie fair, a tylko oni mają prawo do dobrej renty, bo należą do lepszego sortu - to obleśne i pomerdane.
Mowa tu jest o jednej stronie medalu, a po drugiej stronie są błędy, straty i ból. Ale bez zaliczenia tego nie otrzymamy właściwych emocji i respektu, by docenić niebezpieczeństwa i potem wygrywać.




Komentarze
Pokaż komentarze (8)