Dobrze, mogę napisać opowiadanie na podstawie przesłanego pliku. Będzie ono krótkie, na kilka stron, i będzie zawierało dialogi oraz opisy akcji.
---
Pasażerowie
Przedział w pociągu relacji Warszawa-Gdańsk. Za oknem, leniwie przesuwa się krajobraz, a monotonny stukot kół wypełnia przestrzeń. Po jednej stronie siedzi elegancki dziaders, około 70-tki, o przenikliwym spojrzeniu i nienagannej postawie. Naprzeciwko niego, młody prawnik, ubrany swobodnie, z laptopem na kolanach, dłubie coś w dokumentach. Młody prawnik dorabia, tworząc pisma procesowe z wykorzystaniem AI i działa w Konfederacji.
— A więc, panie mecenasie, podróż w dzisiejszych czasach nie jest już taką przyjemnością, jak kiedyś — zaczyna dziaders, odrywając się od gazety. — Trzeba ją jakoś umilić. Jakże to, młody człowiek, prawnik, i do tego w Konfie. Ciekawy zestaw.
— A pan? Skąd taki sceptycyzm do dzisiejszych podróży? — pyta prawnik, odkładając laptopa. — Dziaders, jak widać po ubiorze i zachowaniu, musi być z pokolenia, które znało podróżowanie pociągiem bez WiFi i klimatyzacji. Ale to, że jest elegancki, sprawia, że wygląda na człowieka, który zna się na życiu. A to, że jest czerstwy, znaczy że nie jest łatwo go przekonać.
— Doświadczenie mi podpowiada, że wszystko, co ułatwia życie, ma też swoją cenę. A propos, robi pan fuchy z AI?
— Tak. Piszę pisma procesowe, to takie ułatwienie dla prawnika. Dużo mi pomaga.
— A nie myślał pan, by zrobić coś więcej niż pisać pisma procesowe? Coś dla kraju? Nie ma pan ambicji?
— Każdy ma, ale skąd taka propozycja?
— Bo widzę potencjał. A gdyby tak wykorzystać AI nie do pisania pozwów, ale do tworzenia prawa? — rzuca dziaders, a jego oczy błyszczą.
Młody prawnik patrzy na niego z niedowierzaniem.
— Pan żartuje. Przecież to niemożliwe.
— Wcale nie. Widzi pan, to AI potrafi przetwarzać ogromne ilości danych w ułamku sekundy, znajdzie wszelkie kruczki, błędy i luki prawne. Dlaczego nie wykorzystać tej mocy do stworzenia idealnego prawa? - Prawa, które będzie krótkie, logiczne i mało uciążliwe dla ludzi. - Prawa dla dobra kraju.
— Ale jak to miałoby działać? — pyta prawnik, zaintrygowany. — Przecież prawo jest skomplikowane, uwarunkowane historycznie, politycznie…
— Właśnie! I tu leży problem! To prawo, które mamy, to niekończący się labirynt paragrafów, dyrektyw. W większości pisane przez lobbystów. A przecież każdy z tych lobbystów, każdy ma na celu interes swojego lobby. Każdy chce, by jego grupa interesu zyskiwała. A co z narodem? Co z nami?
Dziaders wyjaśnia, że prawo-AI mogłoby zlikwidować dotychczasowe prawo, zbudowane przez lobbystów UE, ale z zachowaniem konieczności unijnych - likwidując tym samym szykany obywateli.
— Prawo stworzone przez AI byłoby proste i skuteczne. Zapewniałoby wszystkim obywatelom, a nie tylko grupom lobbystów, realny zysk. Spójrzmy na to, jakie krótkie, logiczne i mało uciążliwe dla ludzi może być prawo stworzone przez AI.
Dziaders, podaje przykład:
— Na przykład, ustawa o podatku dochodowym. Dziesiątki, a może setki stron, z tysiącami wyjątków, paragrafów, kruczków. Kto to rozumie? Zwykły obywatel na pewno nie, nawet prawnik ma z tym problem. To prawo stworzone przez lobby. A gdyby tak stworzyć jedną prostą ustawę: "Każdy obywatel, który zarobił powyżej 100 000 zł rocznie, płaci 10% podatku. Koniec."
— Ale to zbyt proste! — protestuje prawnik. — Przecież są różne sytuacje życiowe, różne koszty. Co z firmami, co z inwestycjami?
— To zadanie dla prawnika! Zamiast szukać luk w prawie, musiałby pan stworzyć jedno proste prawo, na przykład: "Każdy, kto prowadzi działalność, może odliczyć 20% wszystkich wydatków." Reszta jest dla prawnika. Proste, prawda?
Dziaders, z uśmiechem, wyjaśnia dalej:
— Zatem, AI tworzyłoby prawo-matrycę, a prawnicy, jak pan, dodawali by do niego wyjątki. A to, co jest zbędne, to AI by wyeliminowało. Właśnie dlatego potrzebujemy AI. Eliminowałoby to, co jest zbędne.
Prawnik, zamyślony, spogląda w okno. Zaczyna myśleć o tym, co powiedział dziaders.
— To ma sens — szepcze do siebie. — To ma sens.
— Widzi pan? — mówi dziaders, zadowolony z reakcji. — Prawo-AI, to przyszłość. A pan, jako młody prawnik, który ma dostęp do technologii, może sprawić, że to się stanie. Może zainteresować . Może przekonać ich, by uruchomili w Sejmie ścieżkę legislacyjną dla tego prawa.
Prawnik wyciąga wizytówkę. Podaje ją dziadersowi.
— Proszę, jeśli pan chce, proszę się ze mną skontaktować. I proszę, niech pan powie mi, kim pan jest.
— Jestem po prostu Polakiem. A w imię tej ojczyzny, warto. Warto zrobić coś, co się uda. To, co ułatwi życie wszystkim, a nie tylko niektórym.
Pociąg zwalnia, dojeżdżając do stacji Gdańsk. Obaj mężczyźni wstają, by wyjść z przedziału. Dziaders, z uśmiechem, żegna się z prawnikiem.
— Pamiętaj, młody człowieku. Przyszłość jest w twoich rękach.
---
Gemini
Inne tematy w dziale Polityka