2 obserwujących
63 notki
20k odsłon
  282   1

Kryzys na granicy z Białorusią. Wasze Eminencje! Nie siejcie zgorszenia!


"W tym czasie Maryja wybrała się i poszła z pośpiechem w góry do pewnego miasta w pokoleniu Judy. Weszła do domu Zachariasza i pozdrowiła Elżbietę. Gdy Elżbieta usłyszała pozdrowienie Maryi, poruszyło się dzieciątko w jej łonie, a Duch Święty napełnił Elżbietę. Wydała ona okrzyk i powiedziała: "Błogosławiona jesteś między niewiastami i błogosławiony jest owoc Twojego łona. A skądże mi to, że Matka mojego Pana przychodzi do mnie? Oto, skoro głos Twego pozdrowienia zabrzmiał w moich uszach, poruszyło się z radości dzieciątko w moim łonie. Błogosławiona jesteś, któraś uwierzyła, że spełnią się słowa powiedziane Ci od Pana". Wtedy Maryja rzekła: "Wielbi dusza moja Pana, i raduje się duch mój w Bogu, moim Zbawcy""(Łk 1,39-47).

Chcemy towarzyszyć Maryi idącej po zwiastowaniu do swojej krewnej Elżbiety i chcemy wniknąć w moment ich spotkania, przepełniony radosnym uniesieniem obydwu kobiet. Przyglądając się tej scenie, pragniemy uczyć się radości spotykania Jezusa także w sercu drugiego człowieka; chcemy uczyć się spotykać bliźnich tak, by każde spotkanie było nowym wylaniem Ducha Świętego, dającego owoc radości.

Ale, co najważniejsze. Płynie z tego nauka i wskazówka, aby dbać przede wszystkim i w pierwszej kolejności o najbliższych! O krewnych! To nie uchodźcy i imigranci mają być otoczeni troską w pierwszej kolejności, jeśliby to miało zagrażać bezpieczeństwu naszych rodaków. A zagraża!

Tej oczywistości, płynącej z Ewangelii nie pojmują niektórzy duchowni i hierarchowie. To bardzo smutne i demoralizujące. Sieją zgorszenie!

Lubię to! Skomentuj11 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Społeczeństwo